
Arbi Shamaev przez kilkanaście lat współpracował z Mariuszem Pudzianowskim. Trener ma żal do „Pudziana” o to, jak doszło zakończenia ich współpracy.
Do ostatniej walki w organizacji KSW Mariusz Pudzianowski przygotowywał się bez swojego wieloletniego trenera, Arbiego Shamaeva. Było to przegrane starcie z Eddiem Hallem.
Shamaev w rozmowie z Arturem Mazurem w programie Klatka po klatce przedstawił swoją spojrzenie na współpracę z Pudzianowskim, która trwała wiele lat i była raz przerwana, gdy „Pudzian” na jakiś czas przeszedł pod skrzydła Piotra Jeleniewskiego.
Pracowałem z Mariuszem piętnaście lat. Jeżeli się na coś umówiliśmy, nie mieliśmy problemu jeśli chodzi o finanse. Przygotowałem go na osiemnaście walk, wygrałem z nim piętnaście. Przegrana walka z Różalem, Bedorfem i Kołeckim. Na ostatniej walce, którą przegrał z Hallem, zawiodłem się. Zawiodłem się bardzo i od tego czasu ani razu nie dzwoniliśmy, ani razu nie rozmawialiśmy i wydaje mi się, że nigdy nie będziemy rozmawiać. Przykro się skończyło.
Shamaev dodał również:
Rozstanie mocno otworzyło oczy. Nie krytykuję, każdy podejmuje decyzje. Zmiana trenera to nie jest nic złego. Tylko trzeba mówić o tym wprost. To jest najważniejsze: być szczerym, usiąść, powiedzieć, że to i to mi nie pasuje, a to chciałbym zmienić. Rozmowa to jest podstawa, a tutaj tego nie było.
Do rozstania doszło w trakcie przygotowań do walki z Eddiem Hallem.
On te przygotowania zaczął pół roku wcześniej, nie wiedząc, czy będzie Hall, czy nie, jeśli dobrze pamiętam. Potem jak ogłosili walkę, były jeszcze trzy miesiące. Ja byłem w szpitalu. On przyjechał do szpitala. Wiedział, że jest duże prawdopodobieństwo, że z tego szpitala nie wyjdę, i on poszedł do innego trenera. Ja leżąc w szpitalu, byłem pod adrenaliną, bo nie mogłem zasnąć, bo miałem tak wysoki cukier. Leżąc na SOR-ze, wysłałem wiadomość do jego menadżerki, że o wszystkim poinformowałem Anzora, on zna całkowicie plan i przygotowania i że proszę zadzwonić do Anzora, on pociągnie wszystko, a co będzie się działo, ja na walkę przyjadę.
W tym samym czasie pod skrzydła Shamaeva przeszedł Artur Szpilka.
Artur napisał do mnie: „Trenerze, jeśli coś potrzebujesz, jestem gotowy, pomogę. Jak coś, to nie martw się, ja będę dalej w grupie z Anzorem robił treningi”. Dwa, trzy dni przed walką wyszedłem ze szpitala. Obejrzałem ostatnie sparingi Artura, pojechałem z nim na walkę, a Mariusz pojechał do innego trenera przygotowywać się. Po piętnastu latach. Tak, mam do niego pretensje. Nie będę ukrywał.
Gdy Shamaev został zapytany o to, czy rozliczyli się z „Pudzianem” za ostatni pojedynek, odpowiedział:
To zostawię dla siebie.
Mariusz Pudzianowski po przegranej walce z Hallem rozstał się też z organizacją KSW i zapowiedział, że już więcej dla niej nie zawalczy.
























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
UFC Middleweight
Bellator Light Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/86007/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>