
Zasługi Mariusza Pudzianowskiego w polskim i Conora McGregora w światowym MMA są niepodważalne. Ta dwójka (w różnej skali) wyprowadziła Mieszane Sztuki Walki „na salony”, dzięki czemu o naszym sporcie piszą nie tylko branżowe media, ale z powodzeniem zainteresował się nim tzw. „mainstream”. Często kibice jednak o tym zapominają skupiając się tylko i wyłącznie na bezmyślnej krytyce. Zauważył to mistrz wagi półśredniej KSW Borys Mańkowski, który napisał na ten temat kilka zdań na swoim profilu na Facebooku:
Bardzo dużo ludzi mówi o Mariuszu Pudzianowskim okropne rzeczy typu… Myślę, że nie muszę nawet niczego cytować; sami na pewno wiecie i co niektórzy z Was na pewno też piszą/mówią o nim tylko źle.
To samo ma się Conora McGregora tyle, że trzeba pomnożyć wszystkie „hejty” razy 100 000 i oczywiście dotyczą trochę innej treści,ponieważ… wiadomo…nikt mu nie powie ,że nie jest znakomitym zawodnikiem, ale…jest bardzo dużo „ale” 😉.
Ja chciałbym powiedzieć tylko jedno , dziękuje Pudzianowi w imieniu swoim jak i wszystkich polskich zawodników , ponieważ gdyby nie On,maksymalną wypłatę za walkę jaką można byłoby zgarnąć w PL to byłoby może z 5tysiaków, a o MMA nadal mówiłoby się jak o „lordzie Vordemorcie” i oczywiście dziękuje naszemu „Zielonemu Ludkowi”, bo zrobił to samo, ale oczywiście na skalę światową, a im lepiej mają Wszyscy zawodnicy MMA na świecie , tym ja jestem szczęśliwszą osobą 🙂 !
No to ….ruszamy z wojną na słowa 🙂!
Mańkowski w rozmowie z MMARocks zapowiedział, że kolejną walkę stoczy prawdopodobnie dopiero na KSW 37.






















