Marian Ziółkowski udanie powrócił do klatki organizacji KSW. Były mistrz wygrał starcie przed czasem i zapowiada, że zamierza od teraz bardziej stawiać na dobre show w klatce.

Podczas gali XTB KSW 118 w Kaliszu, która odbyła się 16 maja, Marian Ziółkowski zmierzył się z Aymardem Guih i rozbił go w drugiej rundzie pojedynku.

W programie Oktagon Live Ziółkowski przyznał, że zamierza teraz nieco inaczej podchodzić do swoich pojedynków.

Chcę w walkach wyjść, nie myśleć, tylko iść, napie***lać się, nawet jeśli okaże się, że ryzykując, zostanę znokautowany. Może najwyższy czas. Jeszcze nigdy nie zostałem znokautowany tak, że na twarz upadłem nieprzytomny i mnie potem cucili. Nie miałem tego, ale może kiedyś mnie to spotka. Na pewno nie mogę walczyć tak, żeby mnie to nie spotkało. To już nie jest ten czas. Mam 35 lat, teraz jest szansa, żeby znowu zdobyć pas, trzeba zacząć ryzykować, napierdzielać się, zacząć dawać ludziom emocje. Mamy inne czasy teraz, trzeba coś więcej z siebie dać. Nie wystarczy tylko wejść i dać poprawną walkę. Komentując, czekam na coś wielkiego, czekam na takie walki jak Piwowarczyka z Zającem. Sam teraz mam w głowie, że chcę wyjść i dać ku**a show.

Ostatnią wygraną Marian Ziółkowski przerwał passę trzech przegranych z rzędu. Były mistrz wagi lekkiej zapowiada, że chce odzyskać utracony tytuł. Zawodnik z Warszawy liczy na to, że kolejna mocna, wygrana walka może znacznie przybliżyć go do starcia mistrzowskiego.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Heavyweight

17,882 komentarzy 39,699 polubień

Po co to komu:jarolaugh:

Odpowiedz polub

Avatar of KłebekFrenczCzemp
KłebekFrenczCzemp

BAMMA
Flyweight

738 komentarzy 2,126 polubień

Maryś z fartem, tylko nie wskakuj do gardy na kafelkach na przepałce jak to było na colloseum ::really::

Odpowiedz polub

Średniej wielkości znawca

ONE FC
Middleweight

2,458 komentarzy 8,163 polubień

Ja nie chcę być złośliwy, ale Marian to szoł to tam dał nieprzesadne, ot raz na początku walki kopnął wysoko w powietrze.

Krok w dobrą stronę, ale nie przesadzajmy, że tam zaraz będzie śmierć w klatce.

Odpowiedz polub