Marcin Wrzosek po trzech rundach dominacji pokonał Krzysztofa Klaczka podczas gali KSW 47!

Marcin Wrzosek świetnie rozpoczął pojedynek od mocnego ciosu, po którym Klaczek poleciał na deski. „Zombie” szybko doskoczył do swojego rywala i rozpoczął pracę w parterze. Klaczkowi udało się przetrwać i wrócić do nogi. Marcin jednak cały czas dociskał swojego rywala do siatki i atakował licznymi kolanami. W połowie rundy walka wróciła na środek klatki. Krzysztof ruszył po sprowadzenie i chwycił nogę swojego przeciwnika, ale Wrzoskowi udało się obrócić sytuację na swoją korzyść i to on wylądował w górnej pozycji. Klaczek nieskutecznie próbował skręcić się po balachę, a Wrzosek wykonywał świetną pracę z góry. Na ostatnie sekundy walka ponownie trafiła do stójki.

Drugą rundę Krzysztof Klaczek rozpoczął od udanego sprowadzenia, ale Wrzosek szybko skontrował przetoczeniem. Po chwili jednak Klaczkowi udało się odzyskać kontrolę z góry. Wrzoskowi udało się wstać przy siatce i przepchnął swojego rywala, teraz to Krzysztof znajdował się plecami do klatki. Marcin bardzo dobrze pracował w klinczu, regularnie atakując brudnym boksem. Klaczkowi w końcu udało się odwrócić Wrzoska i Krzysztof rozpoczął pracę nad sprowadzeniem, jednak Marcin odzyskał przewagę w klinczu. Po chwili walki w stójce Wrzosek po raz kolejny wylądował na górze i zaakcentował zwycięstwo w drugiej rundzie mocną kombinacją ciosów w parterze.

Klaczek w ostatniej odsłonie był już wyraźnie wolniejszy od Wrzoska. Marcin wywierał presję i trafiał raz za razem swojego rywala. Klaczek zaryzykował atak obrotowym łokciem i po nieudanej próbie obalenia znów wylądował przyciśnięty plecami do siatki przez Wrzoska. Po dwóch minutach Klaczek poszedł po nogę Wrzoska, ale „Zombie” pewnie kontrolował sytuację i bezlitośnie rozbijał zmęczonego przeciwnika. Marcin Wrzosek już do końca walki dominował Klaczka w parterze i klinczu. Były mistrz zaprezentował świetną formę w tym pojedynku i zwyciężył przez jednogłośną decyzję sędziowską.

7 KOMENTARZE

  1. Takiego Wrzoska lubie oglądać. Przygotowany i cały czas wywieranie presji na przeciwniku bez dania sekundy na odpoczynek.

    Dobra robota Marcin.

  2. Zombie w takiej samej dobrej dyspozycji jak w poprzedniej walce, jednak tym razem miał większe pole do popisu bo był o wiele silniejszy od Klaczka, więcej takich przeciwników dla Zombiaka

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.