
Do niecodziennej sytuacji doszło po pojedynku z udziałem Marcina Tybury na gali UFC Fight Night 271, która odbyła się 28 marca w Seattle. Po trzech rundach Polak został początkowo ogłoszony zwycięzcą przez jednogłośną decyzję. Bruce Buffer, konferansjer UFC, pomylił się jednak podczas czytania kart punktowych i po dłuższej chwili to Tyrell Fortune świętował triumf nad Tyburą.
W początkowej fazie starcia zawodnicy starali się wyczuć dystans i nie wyprowadzali wielu celnych uderzeń. Polak spokojnie napierał do przodu. Fortune ruszył po obalenie i przeniósł akcję do parteru. Amerykanin zasypał Marcina gradem mocnych ciosów. Tybura znalazł się w tarapatach, ale przetrwał i powoli wracał na nogi przy siatce. Tyrell nie odpuszczał zwarcia, cały czas pracował w klinczu oraz zagrażał kolejnymi uderzeniami. Tempo starcia spadło, przez co na trybunach rozbrzmiało głośne buczenie niezadowolonych kibiców. W ostatniej minucie odsłony Tybura zerwał uchwyt, po czym zawodnicy wrócili na środek oktagonu. Marcin starał się odzyskać inicjatywę, ale Fortune walczył dynamiczniej podczas stójkowych wymian.
Polak trafił kilkoma ciosami na początku drugiej rundy. Amerykanin ponownie poszukał klinczu, ale tym razem Tybura nie dał się chwycić. Marcin starał się punktować coraz bardziej zmęczonego rywala. Wywierał presję, powoli spychając Tyrella w kierunku siatki. Fortune dalej był szybki w swoich atakach i odzyskał nieco sił. Marcin nie forsował tempa, skupiając się na pracy bokserskiej oraz pojedynczych kopnięciach. Fortune w większości przypadków pozostawał nieuchwytny.
Fortune szybko przeszedł do klinczu po rozpoczęciu ostatniej odsłony tego pojedynku. Tybura został dociśnięty do siatki, lecz po kilkudziesięciu sekundach uciekł z tej pozycji. Zawodnicy wkrótce wrócili do zwarcia, ale nie skończyło się to sprowadzeniem do parteru. Obaj panowie przenieśli się na środek oktagonu. Tybura próbował ruszyć do przodu z uderzeniami, co poskutkowało jedynie kolejnym klinczem. Tyrell miał lepszą pozycję, lecz Polak szybko go odepchnął. Tybura źle wyczuł moment do ataku w stójce, co Amerykanin wykorzystał do zdobycia obalenia. Marcin walczył o powrót na nogi, dosyć szybko wstał i odwrócił pozycję w klinczu. Tybura i Fortune siłowali się pod siatką, od czasu do czasu wymieniając uderzenia. Polak podkręcał tempo w końcówce, notując kilka skutecznych akcji.
Ostatecznie o triumfatorze walki musieli zadecydować sędziowie punktowi. Podczas czytania werdyktu doszło do kuriozalnej pomyłki. Ze zwycięstwa najpierw ucieszył się Marcin Tybura. Ręka Polaka powędrowała do góry po ogłoszeniu przez Bruce’a Buffera jego przewagi na wszystkich kartach punktowych. Tyrell Fortune zdążył wyjść z oktagonu, ale po chwili został do niego wezwany z powrotem. Wynik został źle odczytany przez słynnego konferansjera UFC, który teraz powtórzył formułkę z prawidłową decyzją, jednogłośną na korzyść Amerykanina.
120,2 kg: Tyrell Fortune pok. Marcina Tyburę przez jednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 29-28)
Pełne wyniki gali UFC Fight Night 271 z udziałem Marcina Tybury
This is crazy hahaha #UFCSeattle pic.twitter.com/K884flE7c6
— TakeruCigarra (@TakeruCigarra) March 28, 2026



























32 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
ONE FC Light Heavyweight
UFC Heavyweight
UFC Light Heavyweight
BAMMA Heavyweight
UFC Heavyweight
NoLife FC
Jungle Fight Light Heavyweight
EFC Africa Bantamweight
KSW Featherweight
PRIDE FC Lightweight
ONE FC Middleweight
UFC Strawweight
UFC Heavyweight
UFC Middleweight
ONE FC Middleweight
UFC Middleweight
Bellator Heavyweight
Legacy FC Lightweight
UFC Bantamweight
Shark Fights Lightweight
UFC Middleweight
WSOF Middleweight
UFC Middleweight
Brutaal Heavyweight
UFC Middleweight
Brutaal Heavyweight
PRIDE FC Lightweight
UFC Middleweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83681/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>