Dzisiaj świat polskiego MMA obiegla informacja o powrocie jednej z największych gwiazd w historii organizacji KSW, Mameda Khalidova. Scott Askham, aktualny mistrz kategorii średniej, już w przeszłości wspominał, że bardzo chciałby zmierzyć się z byłym posiadaczem tytułu. Teraz, gdy Khalidov zdecydował się na powrót do klatki MMA, Anglik od razu zaznaczył, że chętnie przywita go z powrotem w KSW.

Askham (18-4 MMA) wygrał 4 swoje ostatni walki z rzędu, w tym pokonał dwukrotnie Michała Materlę oraz przez decyzję zwyciężył z Lukiem Barnattem. Anglik 14 z 18 walk w karierze wygrywał przed czasem. Ostatni raz polscy fani mogli podziwiać go w klatce na KSW 49 w Gdańsku. Khalidov (34-6-2 MMA) po walce z Tomaszem Narkunem na KSW 46 postanowił pożegnać się z fanami informując o przejściu na sportową emeryturę. Teraz jednak zmienił on zdanie. Mamed tak jak Scott uwielbia kończyć walki przed czasem – w 30 z 36 wygranych nie potrzebował on sędziów punktowych.

13 KOMENTARZE

  1. Oj Askham, z Mamedem będzie ciężko. Jako mułuzmanin nie pije alkoholu, więc wątroba wytrzyma więcej niż u Materli czy Wójcika :awesome:

  2. Dlatego właśnie kochamy KSW, nieprzewidywalne starcia, pełne emocji, pełne dramaturgii i zaskoczenia.

  3. Toc kurwa Mamed nie wrocil zeby bic sie z jakimis Materlami czy Janikowskimi tylko wiadomka ze walka o pas z angolem. Chuj ze jest po 2 porazkach ale wlodarze powiedza ze w 84 byl najlepszym mistrzem, walki tam nie przegral tylko zwakowal pas. Bedzie tak na 100%.

  4. Emerytury nie chcę mi się komentować. Ale zestawienie ze Scottem jest ciekawe. Szczególnie na Londyn.

  5. Z całym szacunkiem dla Mameda, za jego wkład dla tego sportu, ale własnie dla dobra polskiego mma, Scott powinien go zgwałcić bardziej niż Materlę. :conorsalute:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.