Roberto Soldić po wygranej przez brutalny nokaut z Mamedem Khalidovem na KSW 65 w Gliwicach postanowił zaznaczyć jak wielką legendą jest Khalidov dla polskiego MMA.

26-letni Chorwat na minionej gali największej organizacji MMA w Polsce zdobył drugi pas mistrzowski. Teraz Soldić jest mistrzem zarówno dywizji do 77 jak i do 84 kilogramów. „Robocop” zaraz po walce w rozmowie z Mateuszem Borkiem stwierdził, że nie był zaskoczony wynikiem tej walki i był bardzo dobrze przygotowany na pojedynek z Khalidovem.

Co mogę powiedzieć, nie celebrowałem tak jak mówiłem już wcześniej. Nie jestem zaskoczony, wierzę w swoją stójkę, wierzę w swoje zapasy, wierzę w swoją kondycję. Dziękuję wam za wsparcie. Mamed to legenda na zawsze, nigdy nie umrze. Dziękuję Mamedowi za walkę. Co mogę powiedzieć…

Nie byłem zaskoczony wynikiem walki. Trenowałem naprawdę ciężko każdego dnia. To moje życie. Co mogę powiedzieć, wierzę w siebie i to nic nowego dla mnie. Znam tę grę, czuję się pewnie i nieważne kto jest ze mną w klatce, jestem wielkim problemem.

Dla Soldicia (20-3 MMA) była to 17. wygrana w karierze przez KO/TKO. W przeszłości właśnie w ten sposób wygrywał z m.in. Krystianem Kaszubowskim, Patrikiem Kinclem, Michałem Materlą czy Borysem Mańkowskim. „Robocop” nie zamierza się zatrzymywać i już teraz zapowiada inne wielkie wyzwanie – Chorwat chciałby zmierzyć się o trzeci pas mistrzowski organizacji KSW z Tomaszem Narkunem. Na ten moment nie wiadomo czy KSW będzie zainteresowane takim zestawieniem. Narkun ma zaplanowany pojedynek na styczniowej gali KSW 66 z nieznanym jeszcze rywalem.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

...wczytuję komentarze...

Avatar of Placek
Placek

Legacy FC
Lightweight

1,961 komentarzy 4,635 polubień

Zaraz go tam Kalwi i Lewi na przyspieszony kurs polskiego wyślą, ogarną obywatelstwo i będzie można promować naszego Roberto Polaka, na międzygalaktyczną gwiazdę.

Odpowiedz polub