Ante.Delija.Gluhov

(Fot. M-1 Global / www.mixfight.ru) Pretendent do mistrzowskiego pasa M-1 w wadze ciężkiej, Chorwat Ante Delija (MMA 14-2) już 20 września podczas M-1 Challenge 61: Battle Of Narts w Inguszetii stanie oko w oko z aktualnym posiadaczem trofeum, najlepszym polskim ciężkim Marcinem Tyburą (MMA 12-1, 1. w Rankingu PL). Zawodnik z Dubrovnika na łamach portalu mixfight.ru podzielił się odczuciami związanymi z nadchodzącym pojedynkiem. Po kliknięciu znajdziecie tłumaczenie wypowiedzi Chorwata.

Kiedy po swoim zwycięstwie podczas M-1 Challenge 56 rzuciłem wyzwanie Marcinowi Tyburze, to nie było pod wpływem emocji, ogólnie nic osobistego. Jeżeli na jego miejscu byłby ktokolwiek inny, ja rzuciłbym wyzwanie także innemu zawodnikowi. Sądzę, że każdy zawodnik M-1 – również i ja – pragnie walki o tytuł mistrzowski. Jestem szczęśliwy, że otrzymałem taką możliwość. Czuję, że mogę totalnie wygrać ten pojedynek!

Każdy ma swoje słabości i popełnia błędy. Widziałem słabe strony Marcina Tybury w jego walce ze Stephanem Puetzem. Oczywiście, każdy również ma słabsze dni. Puetz wykorzystał swoją szansę i wygrał pojedynek. We wszystkich poprzednich starciach Marcin pokazał się jako doskonały zawodnik, wygrywając z najlepszymi europejskimi zawodnikami. Myślę, że on w pełni zasługuje na miejsce, które zajmuje w M-1.

Jestem gotowy na walkę i zmotywowany. Wszystko mi jedno czy będziemy bić się w stójce, czy walka trafi do parteru. Dla mnie najważniejsze jest tylko zwycięstwo! Nie miałem jeszcze okazji walczyć na przestrzeni pięciu rund. Przygotowuję się tak, aby przewalczyć pięć rund i będę bić się, ale myślę, że wszystko skończy się wcześniej. I oczywiście mam nadzieję, że nasza walka spodoba się kibicom, bo dla nich występuję!

Chorwacki zawodnik o przydomku „Walking Trouble” pozostaje niepokonany od 18 miesięcy i notuje serię pięciu wygranych z rzędu. Z czego tylko pojedynek z łotewskim kickbokserem, doświadczonym Konstantinem Gluhovem (MMA 28-16) rozstrzygnęła dopiero decyzja sędziowska. Pozostałe walki z tej fali zwycięstw, Delija kończył przed czasem.

2 KOMENTARZE

  1. Mocny zawodnik, ale Marcin w swojej wadze jest świetny. To, że przegrał z półciężkim nie powinno nikogo dziwić, bo Jon Jones lub Cormier to samo by zrobił z każdym ciężkim w UFC.

  2. Może i tak, ale cholernie szkoda tej przegranej…to iż nie stracił pasa jest marnym pocieszeniem.

    Pod kątem UFC, do którego Marcin na pewno w końcu trafi, taki UNDEFEATED label jest jednak cenny 😉

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.