Wyniki i relacja po przejściu:

W przepięknym stylu Lyoto Machida odprawił C.B. Dollawaya w walce wieczoru gali UFC Fight Night 58. Lyoto już od początku starcia był bardzo skoncentrowany, a inicjatywę przejął C.B., który zaczął napierać na byłego mistrza. Jednak już pierwsze kopnięcie Machidy zadecydowało o wyniku starcia. Lyoto idealnie wymierzył pod wystający łokieć Dollawaya i tym samym trafił go w boczną część żeber z taką mocą, że zapaśnika z Michigan aż zgięło. Natychmiast pojawił się też ogromny grymas bólu na twarzy „Dobermana”. Gdy tylko czujne oko „Smoka” dostrzegło, że przeciwnik jest zraniony, Lyoto doskoczył z ciosami i dobił chowającego się za podwójną gardą rywala. Była to ostatnia walka w UFC tego roku.

Renan Barao dość gładko pokonał Mitcha Gagnona w drugiej walce wieczoru. Mitch nie miał żadnego pomysłu na byłego mistrza. Renan nie dał się ani razu obalić, a w stójce bardzo ładnie punktował Kanadyjczyka. Gagnon – pomimo kilku okazyjnych trafień bokserskich – praktycznie jedynie dociskał do siatki Brazylijczyka. Gdy wychodził do trzeciej rundy, widać było, że jest już strasznie zmęczony. Renan to wykorzystał. Obalił Mitcha i z łatwością zdobył dosiad, a później założył duszenie trójkątne, które zostało odklepane przez Gagnona.

Błyskawicznie Erick Silva poddał Mike’a Rhodesa przez duszenie trójkątne. Wraz z początkiem rundy, Erick poszedł po obalenie. Choć Mike zapiął gilotynę, to Brazylijczyk się łatwo wyswobodził i przeszedł do własnej ofensywy. Zapiął najpierw klamrę na szyi Rhodesa, a później przeszedł pozycję, by wytworzyć nacisk i w konsekwencji udusić Amerykanina. Szybka i bezproblemowa walka ze strony Silvy.

Nieszczęśliwe wybicie palca u Antônio dos Santosa uniemożliwiło mu dalszą walkę z Danielem Sarafianem w pierwszej walce karty głównej gali UFC Fight Night 58. W jednej z wymian dos Santos zahaczył pięścią o tył głowy Daniela i gdy wrócił ręką do gardy, palec znajdował się w bardzo nienaturalnej pozycji. Był przekrzywiony w bok. Po szybkim nastawieniu go przez samego zawodnika sędzia jednak nie zezwolił na dalszą walkę i przerwał pojedynek dając wygraną przez TKO Sarafianowi.

Fatalnym przerwaniem popisał się sędzia w starciu Igora Pokrajaca z Marcosem Rogerio Limą. Walka zaczęła się od bezowocnego przyciskania do siatki Igora przez Limę. Gdy sędzia wznowił starcie Chorwat ruszył do ataku. W krótkiej wymianie ciosów to cios Marcosa doszedł szczęki Pokrajaca. Igor zaliczył nokdaun, a Brazylijczyk szybko doskoczył z ciosami dobijającymi. Tylko jeden z nich doszedł szczęki Igora. Kolejny już trafił na gardę, mimo to sędzia przerwał pojedynek, choć Pokrajac był przytomny i reagował bardzo inteligentnie na ciosy.

Tom Niinimaki został poddany w drugiej rundzie przez Renata Carneiro. To już trzecie poddanie z rzędu, które odklepał Niinimaki. Zawodnik ten będzie się zatem żegnał z organizacją UFC. Fin podobnie jak Elkins, nie mógł się odnaleźć w tym starciu już od pierwszych sekund jego trwania. Zamiast odnieść się do swojego grapplingu, boksował z Brazylijczykiem, który punktował go zza dystansu oraz karał gdy chciał skrócić dystans. Dużą rolę w tej walce odegrały kopnięcia, które inicjował Carneiro. Tom w drugiej rundzie został trafiony kombinacją bokserską, po której mocno się zachwiał. Renato gdy zauważył okazję, szybko doskoczył i po krótkiej walce z jeszcze oszołomionym Niinimakim, zapiął duszenie za plecami Fina.

Hacran Dias już na samym początku starcia trafił kilkoma bardzo mocnymi ciosami głowę Darrena Elkinsa. Przez całą walkę był aktywniejszy oraz efektowniejszym zawodnikiem. Elkins bardzo szybko opadł z sił i Hacran zaczął spektakl zapaśniczy, przeplatając obalenia z boksem. Dopiero pod koniec trzeciej rundy Amerykanin złapał wiatr w żagle i zagroził Diasowi duszeniem, z którego ten jednak zdołał uciec, ostatecznie wygrywając jednogłośną decyzją sędziowską.

Jake Collier miał prosty plan na tę walkę. Poboksować i obalić w razie potrzeby by zdobywać punkty. Sztuka ta udawała mu się doskonale – boksował w miarę przyzwoicie oraz zdobył obalenie – do czasu aż na kilkanaście sekund przed końcem pierwszej rundy Vitor Miranda uruchomił swoją prawą nogę, którą trafił idealnie w głowę Jake’a. Po tym uderzeniu Collierem zachwiało i zawodnik ten upadł na matę, gdzie został dobity uderzeniami Brazylijczyka. Sędzia Fernando Yamasaki interweniował na sekundę przed końcem rundy.

Walka wieczoru:

185 lbs: Lyoto Machida pok. C.B. Dollawaya przez TKO (kopnięcie na korpus + uderzenia), runda 1., 1:02.

Karta główna:

135 lbs: Renan Barao pok. Mitcha Gagnona przez poddanie (duszenie trójkątne), runda 3., 3:53.
205 lbs: Patrick Cummins pok. Antonia Carlosa Jr. przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
155 lbs: Rashid Magomedov pok. Eliasa Silverio przez TKO (uderzenia), runda 3., 4:57.
170 lbs: Erick Silva pok. Mike’a Rhodesa przez poddanie (duszenie trójkątne), runda 1., 1:15.
170 lbs: Daniel Sarafian pok. Antônia dos Santosa Jr. przez TKO (kontuzja palce Santosa), runda 2., 1:01.

Karta wstępna:

185 lbs: Marcos Rogerio de Lima pok. Igora Pokrajaca przez TKO (uderzenia), runda 1., 1:59.
145 lbs: Renato Carneiro pok. Toma Niinimäkiego przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2., 3:30.
145 lbs: Hacran Dias pok. Darrena Elkinsa przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 30-27).
135 lbs: Leandro Issa pok. Yutę Sasakiego przez poddanie (dźwignia na kark), runda 2., 4:13.

Karta wstępna (UFC Fight Pass)

170 lbs: Tim Means pok. Marcia Alexandre Jr. przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29).
170 lbs: Vitor Miranda pok. Jake’a Colliera przez TKO (kopnięcie + uderzenia), runda 1., 4:59.

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

2 KOMENTARZE

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.