UFC175-FOXSPORTS-16x9

Wyniki po przejściu:

Przez pierwsze trzy rundy, Chris radził sobie znakomicie z pretendentem do tytułu. Wywierał presję, przechwytywał kopnięcia oraz obalał. Nie dawał wejść w rytm Machidzie. Wszystko układało się po myśli Chrisa Weidmana jednak tylko do czasu czwartej rundy. Dopiero od tej odsłony pojedynku Lyoto Machida odzyskał rezon i zaczął coraz śmielej atakować w stójce obecnego posiadacza pasa mistrzowskiego. Chris zarówno w czwartej, jak i ostatniej rundzie był w niemałych tarapatach, gdy Lyoto decydował się na bardziej agresywne ataki. Dodatkowo bardzo efektywne okazały się kopnięcia z lewej nogi na tułów Amerykanina. Problemem dla Weidmana okazała się kondycja, której po prostu od czwartej rundy zabrakło. Pretendent pomimo szansy, jaką stworzyła mu słaba wydolność Chrisa, nie wykorzystał końcowych rund i nie skończył podopiecznego Matta Serry i Raya Longa.

Ronda Rousey potrzebowała zaledwie 16 sekund, by rozprawić się z pretendentką do tytułu, Alexis Davis. Mistrzyni zdążyła trafić kilkoma ciosami i kolanem, ale to prawy zamachowy nad barkiem rywalki był najbardziej dewastujący. To właśnie po tym ciosie Ronda przeszła do obalenia, przepięknie rzucając przez biodro Davis. Gdy obie zawodniczki znalazły się w parterze, Rousey, która była w górnej pozycji, zaczęła zadawać krótkie ciosy na odsłoniętą twarz Alexis. Po dziewięciu czystych uderzeniach sędzia przerwał starcie. Pretendentka jeszcze przez długi czas nie mogła dojść do siebie, a chwilę po przerwaniu starcia chwytała się sędziego i nie będąc w pełni władz umysłowych chciała go obalać. Niesamowity nokaut w szesnaście sekund zapewnił popularnej „Pyzie” drugie miejsce w rankingu najszybszych nokautów w UFC w walkach o pas.

Uriah Hall zwyciężył Thiaga Santosa przez jednogłośną decyzję sędziowską. Co ciekawe, Uriah już w pierwszej rundzie złamał palec u nogi, jednak zdecydował się walczyć z kontuzją. Walka nie była zbyt porywająca. Obaj zawodnicy walczyli jakby na 40 procent swoich możliwości i bali się zaatakować odważniej. Starcie toczyło się przez większą część w stójce, jednak żaden z walczących nie potrafił mocniej uszkodzić rywala. Dodatkowo, złamanie u Halla zapewne miało znaczący wpływ na jego dyspozycję, choć zawodnik ten starał się robić wszystko, by obraz walki wyglądał tak, jakby tego złamania w ogóle nie było.

Po dość wyrównanym boju Russell Doane pokonał na punkty Marcusa Brimage’a. Marcus swoje sukcesy odnajdywał w mocnych low kickach, a Russell okazyjnych obaleniach. Doane na dodatek częściej kontrolował walkę oraz wywierał presję. Sędziowie mieli twardy orzech do zgryzienia, ale dwie z trzech punktacji wskazały Russella.

Z niemałymi problemami Uriah Faber poddał Alexa Caceresa. Kluczem do sukcesu, jak i w kilku innych pojedynkach dzisiejszej gali, były zapasy Kalifornijczyka. Kilkukrotnie po obaleniu Faber zachodził za plecy Alexa. Jednak dopiero w trzeciej rundzie zdołał ciasno założyć technikę duszenia i poddać nią młodszego rywala. Choć dominacja Uriaha była niekwestionowana, to Caceres „tanio skóry nie sprzedał” i kilkukrotnie trafił ciosami w szczękę Fabera.

Kenny Robertson pewnie zwyciężył w pełnym dystansie z Ildemarem Alcantarą. Amerykański zapaśnik w każdej rundzie obalał Brazylijczyka i kontrolował swego rywala w parterze przez większość czasu. Silny, fizyczny grappling dał zwycięstwo Robertsonowi. Alcantara nie umiał znaleźć żadnej odpowiedzi na świetną formę Kenny’ego i przegrał z nim aż 30-26 u wszystkich sędziów.

W dosyć słabym stylu Bruno Santos wygrał na punkty z Chrisem Camozzim. Jedynymi akcjami wartymi wzmianki były trzy obalenia, które Bruno zaserwował Chrisowi. To właśnie obaleniami Santos wywalczył sobie niejednogłośną decyzję sędziowską. Problem jednak w tym, że Brazylijczyk jedynie przetrzymywał swego rywala w parterze i niczym kompletnie mu nie zagrażał. Prezentował typowe lay and pray, czyli leżenie na rywalu bez jakiejkolwiek wyprowadzanej ofensywy.

Niesamowitym nokautem na George’u Roopie uraczył nas Rob Font w pierwszej walce karty wstępnej. Popularny „Czcionka” wyprzedził swoim prawym sierpem ten sam cios wyprowadzany przez Roopa. Uderzenie idealnie weszło na skroń George’a, któremu momentalnie ugięły się nogi, przez co wylądował twarzą na macie. Świetny debiut Roba, który zasłużył sobie na bonus „Występu Wieczoru”.

Po dość bezpłciowym starciu, Luke Zachrich wypunktował Guilherme’a Vasconcelosa w pełnym dystansie czasowym. Luke był lepszy w stójce. Celniej trafiał i co jakiś czas obalał Guilherme’a. Sędziowie nie mieli więc większego problemu ze wskazaniem zwycięzcy tej wątpliwej jakości konfrontacji.

Kevin Casey potrzebował zaledwie minuty, by odprawić Bubbę Busha ciosami. Bubba już od pierwszych sekund mocno zaatakował Kevina, szedł jednak zbyt odsłonięty i został momentalnie skontrowany przez lewy sierp Caseya. Uderzenie to znokdaunowało Busha. Kevin w parterze krótkimi łokciami doprowadził jednak sprawę do końca i tym razem znokautował rywala na zimno.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze średniej
185 lbs: Chris Weidman pok. Lyota Machidę przez jednogłośną decyzję (49-45, 48-47, 49-46).

Główna karta:

Pojedynek o pas mistrzyni UFC w wadze koguciej

135 lbs: Ronda Rousey pok. Alexis Davis przez TKO (uderzenia w parterze), runda 1., 0:16.
265 lbs: Stevan Struve (25-6) vs. Matt Mittrione (7-3)^
185 lbs: Uriah Hall pok. Thiago Santosa przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 30-27).
135 lbs: Russell Doane pok. Marcusa Brimage’a przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).

Walki w FOX Sports 1:

135 lbs: Urijah Faber pok. Alexa Caceresa przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 3., 1:09.
170 lbs: Kenny Robertsonpok. Ildemara Alcantarę prze jednogłośną decyzję (3x 30-26).
185 lbs: Bruno Santos pok. Chris Camozziego przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).
145 lbs: Rob Font pok. George’a Roopa przez KO (prawy sierp), runda 1., 2:19.

Walki w UFC Fight Pass:

185 lbs: Luke Zachrich pok. Guilherme’a Vasconcelosa przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28).
185 lbs: Kevin Casey pok. Bubbę Busha przez TKO (łokcie w parterze), runda 1., 1:01.

^Stefan Struve nie został dopuszczony do walki z powodu niepokojących sygnałów, jakie dawało jego serce przed walką. Zawodnik ten został oddelegowany do szpitala, jednak jego zdrowiu i życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.