Eryk Anders stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze, kiedy to na UFC w Belem w walce wieczoru zmierzy się z byłym mistrzem Lyoto Machidą. Gala odbędzie się 3 lutego w Brazylii. Jako pierwszy informację podał portal MMA Today.

Anders (10-0 MMA)  wygrał dwie walki z rzędu w UFC, kolejno z Rafaelem Natalem oraz Markuem Perezem. Niepokonany Amerykanin walczy jedynie od trzech lat.

Machida (22-8 MMA) to były mistrz kategorii półciężkiej UFC. Dragon przegrał w ostatnim pojedynku w oktagonie z Derekiem Brunsonem.

W Belem wystąpią także m.in. Valentina Shevchenko czy Thiago Santos.

20 KOMENTARZE

  1. Who da fook is this guy? :whodefuk:

    Wojna smoku!

    Usłyszysz o Eryku jak jebnie Smoka w łeb. Jeden z większych talentów IMO.

  2. Pamiętam jak zabił Natala.

    Ostatniej walki z Perezem nie widziałem więc ciężko mi powiedzieć. Borrachinha ich wszystkich rozszarpie :bleed:

  3. Lyoto pierdol to i idź na emeryturę, szkoda zdrowia chłopie!

    Sport poszedł do przodu a i zdrowie nie to :fjedzia:

  4. Widzę, że nie oszczędzają Machidy.

    Strategia polegającą na walkach nieco zużytych już podstarzałych zawodników z młodymi wilczkami, celem promocji tych drugich.

    Już widzieliśmy kilka takich przykładów np. Gastelum-Bisping.

  5. Strategia polegającą na walkach nieco zużytych już podstarzałych zawodników z młodymi wilczkami, celem promocji tych drugich.

    Już widzieliśmy kilka takich przykładów np. Gastelum-Bisping.

    Gastelum to dobry przykład, ale nie ten przypadek, który podałeś. Na początku miał być Silva, który akurat pasuje tutaj – wielkie nazwisko, post-prime, w sam raz do obicia. Natomiast Bisping sam się niespodziewanie zgłosił na ochotnika gdy Pająk wypadł. Raczej tej walki nikt nie planował. Co do innych walk grubaska – Kennedy (emeryt), Belfort (wrak, pół-emeryt), Wiedman (po 3 porażkach z rzędu) – zgadzam się, że bardzo chcą go promować.

  6. Ledwo sapiący Anders wyzwał Machidę po ostatniej wygranej walce, ale chyba sam się nie spodziewał, że dostanie tę walkę. Machida powinien spokojnie sobie poradzić z tym sztywnym klocem.

  7. Gastelum to dobry przykład, ale nie ten przypadek, który podałeś. Na początku miał być Silva, który akurat pasuje tutaj – wielkie nazwisko, post-prime, w sam raz do obicia. Natomiast Bisping sam się niespodziewanie zgłosił na ochotnika gdy Pająk wypadł. Raczej tej walki nikt nie planował. Co do innych walk grubaska – Kennedy (emeryt), Belfort (wrak, pół-emeryt), Wiedman (po 3 porażkach z rzędu) – zgadzam się, że bardzo chcą go promować.

    Dali mu Bispinga "który sam się zgłosił" (oczywiście k..wa, że sam się zgłosił, co mieli powiedzieć, daliśmy mu 100 k ekstra, żeby zawalczył 3 tygodnie po swojej walce mistrzowskiej), w takie bajki nie wierzę. Nie wiem co ci fajterzy mają czasem w glowach, ale Bisping wymieniający ciosy w półdystansie z grubaskiem to była niezwykle zaskakująca taktyka.

  8. Usłyszysz o Eryku jak jebnie Smoka w łeb. Jeden z większych talentów IMO.

    Na razie ten talent pokazuje jedynie cepy…

  9. Moczida bedzie teraz dostawał w leb od nołnejmów.eh

    Oby go jeszcze zdazyl oprawić Jotko… i wtedy może odejść.

  10. wiedziałem, że kiedyś wrócą czasy gdy UFC zacznie obsadzać ME leszczami/ noname'ami/ ziomeczkami, ktore kiedyś dobrze walczyły,a teraz to kontrakt muszą dokończyć

  11. Dali mu Bispinga "który sam się zgłosił" (oczywiście k..wa, że sam się zgłosił, co mieli powiedzieć, daliśmy mu 100 k ekstra, żeby zawalczył 3 tygodnie po swojej walce mistrzowskiej), w takie bajki nie wierzę. Nie wiem co ci fajterzy mają czasem w glowach, ale Bisping wymieniający ciosy w półdystansie z grubaskiem to była niezwykle zaskakująca taktyka.

    No ja nie wierzę, że ktoś go zmuszał. 3 tygodnie po przegranej walce??  ::really::

    A jakby odmówił, to co?? Wielu zawodników mniej znaczących odmawia walk i jakoś nic im się nie dzieje.

  12. wiedziałem, że kiedyś wrócą czasy gdy UFC zacznie obsadzać ME leszczami/ noname'ami/ ziomeczkami, ktore kiedyś dobrze walczyły,a teraz to kontrakt muszą dokończyć

    Sprawdz sobie jak są obsadzane gale w Brazylii. Nogeirów też nikt nie chciał już ogladać a tam dostawali ME. A po drugie Maczide nazywasz leszczem i nonejmem?

    :stevecarell:

  13. Dla mnie faworytem Machida. Swoją mobilnością powinien trzymać dystans i sobie go punktować. Dla Andersa jedyną szansą jest jakiś cep.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.