Najwyraźniej żaden z panów siedzących obok Lyoto na załączonym zdjęciu gdyż wg. Wrestling Observer istnieje duże prawdopodobieństwo że Wanderlei i Thiago spotkają się w walce o bycie pierwszym Silvą UFC na gali w październiku. Wg. tego samego źródła Wanderlei mając do wyboru walkę z Machidą i Thiago Silvą wybrał pozornie łatwiejszego Thiago. Oczywiście są to dywagacje wzięte z dupy ponieważ Wand jak wiemy nie boi się nikogo (Hunt lub CroCop z ciężkiej dla przykładu) ale nie zdziwiłbym się gdyby tak w rzeczywistości było ponieważ walka z Lyoto Machidą jest na dzień dzisiejszy jak pocałunek śmierci od UFC.

Nie dość że na 99 % przegrasz to na dodatek jest spora szansa że przegrasz nie zadając żadnego ciosu. Nic dziwnego że UFC ma naprawdę duże problemy ze znalezieniem przeciwnika dla Machidy, ostatnio np. odmówił walki z nim Brandon Vera. Kogo tym razem smok Lyoto dostanie na pożarcie? Z czołowych fighterów do wyboru są tylko Wand i Thiago Silva oraz wracający po kontuzji Shogun Rua.