Ostatnich kilka lat nie było dobrym czasem dla kariery Łukasza Sajewskiego (MMA 13-3). Po trzech kolejnych porażkach Polak został zwolniony z UFC. Później pojawiły się kontuzje i problemy ze znalezieniem rywala. Zaliczany niegdyś do czołówki kategorii lekkiej zawodnik miał wrócić na gali Krwawy Sport 2 w Southampton, ale wydarzenie zostało odwołane. Wygląda na to, że zła passa wreszcie zaczyna się odwracać.
“Wookie” po ponad dwuletniej przerwie od startów powróci do klatki 13 października na gali GMC 17 w Dusseldofie. Jego rywalem będzie Nordin Asrih (MMA 26-10-1).
Sajewskiego czeka ważny test, do którego podejdzie ze sporym obciążeniem psychicznym, bowiem ostatni raz udało mu się zwyciężyć w MMA w 2014 roku. W największej organizacji MMA na świecie przegrał wszystkie pojedynki, kolejno z: Nickiem Heinem, Gilbertem Burnsem i Marcem Diakiesem.
Pamiętam jak Łukasz wchodził do UFC z łatka jedynego Polaka który pokonał Helda. Niestety tam 3 porażki z całkiem niezłymi zawodnikami.
Zabij tego niemca Wookie!