Współwłaściciel UFC, Lorenzo Fertitta odpowiada na krytykę kwot, jakie wypłaca za walki swoim zawodnikom.

UFC buduje nową siedzibę w Las Vegas, gdzie wszyscy zakontraktowani fighterzy największej organizacji MMA świata będą mieli możliwość przygotowywania się do kolejnych pojedynków. Podczas symbolicznego rozpoczęcia prac budowlanych (w których uczestniczyła m.in. nasza mistrzyni, Joanna Jędrzejczyk) zapytano Fertittę o to, czy w związku z kolejnymi sporymi wydatkami, spodziewa się narzekań na pensje jakie zawodnicy dostają za walki:

„To zawsze będzie problem” – powiedział szef UFC zebranym na miejscu dziennikarzom.

Jeśli rozdalibyśmy 200% swoich przychodów, ludzie i tak narzekaliby na wypłaty fighterów. Fakt jest taki, że te kwoty nieustannie wzrastają z roku na rok od czasu jak zaczęliśmy prowadzić tę firmę.

Płacimy dużo więcej niż ktokolwiek inny. Może kilku zawodników nie jest zadowolonych z tego, ile dostaje, ale w ostatecznym rozrachunku, wśród tych dokonujących wielkich rzeczy w tym sporcie i dochodzących do wysokiego poziomu, nie znajdziecie zbyt wielu, którzy narzekają. To się liczy. Czołowi zawodnicy dostają najwięcej.

Fertitta dodał, że budowa ogromnego kampusu w Las Vegas jest dobra dla firmy i ostatecznie także dla zawodników:

Po prostu inwestujemy w przyszłość. Trzeba inwestować pieniądze, by móc iść do przodu, rozwijać się i zarabiać więcej. Oczywiście część zarobku będzie spływać do zawodników, więc nie różni się o od żadnej innej działalności gospodarczej.

Lorenzo powiedział również, że UFC, oprócz zawodników, zatrudnia jeszcze około 400 innych pracowników i ta liczba nie obejmuje zespołów produkcyjnych lub niezależnych wykonawców pracujących przy różnych galach.

11 KOMENTARZE

  1. Jak komuś nie pasuje to zawsze może iść do bellatora walczyć za tysiaka. Rozumiem że przygotowania kosztują, że zawodnicy mają rodziny etc. UFC i tak płaci najwięcej a jak za na przykład za dziesięć lat mma wejdzie na wyższy poziom popularności to i zarobki będą rosły tak jak do tej pory. Proste.

  2. Lorenzo chyba nie widział kontraktów Mameda i Pudziana. :boss:

    Kontrakt Mameda w KSW odzywa się do przeciętnego zawodnika UFC:

    "Spójrz na swój kontrakt w UFC, a teraz na mnie

    Jeszcze raz na niego i na mnie.

    Szkoda, że nie jest mną,

    Ale jeśli zacząłbyś przedkładać kasę nad ambicje sportowe mógłby wyglądać jak ja.

    Popatrz na dół i w górę,

    Gdzie jesteś?

    Jesteś na jachcie z kontraktem, który pachnie jak milion dolarów,

    Co masz w ręku?

    Spójrz na mnie, bo ja mam pięć zer w zapisie na to, co kochasz.

    Spójrz jeszcze raz, na loga sponsorów, wszystko jest możliwe, jeśli Twój kontrakt będzie jak ja."

  3. Może kilku zawodników nie jest zadowolonych z tego, ile dostaje,

    slabych maja menagerow ,niech wezma Sawickiego on podobno dobrze negocjuje 😛

  4. UFC płaci prawidłowo, jak komuś się nie podoba zawsze zostają inne organizacje. Ci co w oktagonie zostawiają serce, jakoś na biedę nie narzekają.

  5. UFC płaci prawidłowo, jak komuś się nie podoba zawsze zostają inne organizacje. Ci co w oktagonie zostawiają serce, jakoś na biedę nie narzekają.

    Diaz 15 tysiecy pozdrawia!

  6. Lorenzo chyba nie widział kontraktów Mameda i Pudziana. :boss:

    Sa w UFC kategorie wagowe liczace wiecej zawodnikow niz przewinelo sie przez KSW w calej historii tej organizacji, wiec wszelkie porownania sa zwyczajnie bez sensu. Najlepiej zawodnicy wspominaja chyba Affiliction, a w Polsce MMAttack, ale wiadomo jak dlugo to trwalo.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.