W dzisiejszej transmisji LIVE na Kanale Sportowym Wojsław Rysiewski odniósł się do słynnego ostatnio tematu „czy organizacja, nawet czysto sportowa, formułując kontrakty, bierze również pod uwagę aspekty marketingowe zawodnika?” – odpowiedź jest oczywiście twierdząca.

Dyrektor Sportowy KSW pełen zażenowania przyznał, że nie lubi mówić o tak oczywistych tematach, ale zmuszony przez prowadzących odpowiedział twierdząco:

Gaża zawodnika jest wypadkową i tego co robi medialnie, i tego co robi sportowo. Jest tyle na to przykładów, że aż trudno mi pomyśleć, że ktoś mógłby uważać inaczej.

W rozmowie padło stwierdzenie, że powinno się o tym co chwilę przypominać, bo zawodnicy nie zawsze o tym pamiętają. Wobec tego my również dołączamy do tego apelu: Zawodnicy, jeśli chcą coś znaczyć w dzisiejszym sporcie, muszą nieco zagłębić się medialnym szambie, nawet jeśli nie czują, że to ich świat. Jest to szczególnie ważne dzisiaj, gdy MMA przeżywa znaczący kryzys w Polsce, ale i na świecie.

Nie chodzi o „dymy”, powielanie schematów z walk YouTuberów, ale o zwykłą obecność w Internecie – o założenie profilu na Instagramie, fanpage’a na Facebooku czy choćby przeprowadzeniu tego jednego czy dwóch wywiadów z różnymi dziennikarzami. Hubert Mściwujewski podczas rozmowy, dał parę przykładów jak był spławiany mimo czekania na zawodnika przez kilka godzin. My (MMARocks) takich historii też mamy mnóstwo, gdzie zawodnikom nie chciało się zejść kilka pięter niżej w hotelu do reporterów, by spełnić powinność promocji swojego pojedynku. O problemie zresztą kilka miesięcy temu wspominał sam Wojsław w rozmowie o Michale Materlii. Powiedział wówczas, że niespotykane nigdzie kary kontraktowe u „Magica” (w przypadku braku promocji walk), zostały zaproponowane przez samego menedżera i brata Michała. Tak bardzo był to poważny problem.

Co ciekawe na wizji temat podjął również Marcin Held, który powiedział, że promocja gali nie powinna się opierać na tym, by ktoś miał z kimś innym konflikt. Dodał, że dużo więcej można by zrobić normalnym promowaniem pojedynku, poprzez organizowanie wywiadów, wizyt w studiu. Zadał też pytanie Wojsławowi czy rolą zawodnika nie powinno być wypchanie takiego zawodnika i wskazanie mu kierunku.

Jeśli KSW by do mnie zadzwoniło i powiedziało „idź do Kanału Sportowego” na wywiad to bym powiedział „ok, jasne”.

Wojsław odpowiedział, że oni wszystkiego za zawodników nie mogą robić i dodał, że nie do końca zgadza się z tym, że wystarczy zawodnikowi umówić wywiad. Dał przykład KSW Battlecourse, gdzie wysyłają ekipę i człowiek KSW pyta zawodnika „co tam dla nas przygotowałeś” – zawodnik wtedy odpowiada, że zrobił trening i teraz idzie na fizjoterapię.

My nie wymyślimy za zawodnika jego osobowości od zera. To jest twoje zadanie Marcin, żeby przygotować na dzień nagrywek coś ciekawego. My już trzy razy byliśmy w twojej restauracji i czwarty raz do niej nie pójdziemy. Wszyscy już wiedzą, że masz restauracje „Szafirowy Słoń”.

Marcin Held odpowiedział, że łatwo jest Wojsławowi mówić, bo on może o wszystkim powiedzieć: o kontraktach, pieniądzach, walkach, które się odbyły i odbędą, a zwykły zawodnik nie ma tak szerokiego zasobu informacji, z którymi mógłby się podzielić:

Życie przeciętnego zawodnika nie jest tak kolorowe, nie jest tak ciekawe (…) No generalnie co mamy pokazać? Nie każdy zawodnik jest aktorem. Nie każdy zawodnik ma tak, że „a dobra, wymyśliłem sobie jakiś scenariusz”. No ja na przykład potrzebuję takiej delikatnej podpowiedzi. Potem ktoś przychodzi na nagrywki i mówi „no szykuj się na trening, traktuj mnie tak, jakby mnie tu nie było”, no to bierzesz torbę, wychodzisz. To tak jakbym ja powiedział „szykuj się do pracy a ja to będę nagrywał” to też nie wyglądałby ciekawie. Teraz pierwszy raz napisaliście mi, że będą nagrywki to postaram się coś przygotować. Normalnie jednak dla takiego zawodnika to my mamy walczyć, trenować i dobrze wyglądać w walce.

Na ostatnie słowa Wojsław skwitował:

Nie macie tylko walczyć, to nie wystarczy. W dzisiejszym świecie bardzo bym chciał, żebyście tylko walczyli. Chciałbym żyć w świecie, byśmy nie musieli robić dodatkowej promocji i by sam fakt, że walczy Marian Ziółkowski i Marcin Held, był wystarczający. Żyjemy w takich czasach, że kibice oczekują, że pokażecie im coś ciekawego, jakiś element waszej osobowości. Charakteru, którego nie znają.

Wojsław zachęca zawodników, by znaleźli pomysł na siebie i za przykład podaje Mariana Ziółkowskiego, Adriana Bartosińskiego czy Dzikowskiego. Ze starej ekipy KSW Dyrektor Sportowy wspomniał o Mateuszu Gamrocie, którzy krzyczał, że będzie bił wszystkich rusków i jego konflikcie z Normanem, o Borysie Mańkowskim, który robił pierwszy live’y. Ogólnie puenta była taka, że trzeba być charyzmatycznym. Że trzeba coś sobą zaprezentować poza „treningami i regeneracją”.

A naszą puentą niech będzie to, by nie krytykować takich zawodników jak Patryk Kaczmarczyk czy Robert Ruchała za to, że nagrywają zabawne filmiki (bo i taka krytyka się pojawia). To właśnie ci zawodnicy starają się zainteresować swoją osobą ludzi i robią to dodatkowymi nakładami sił. Jeśli dyrektor sportowy w KSW otwarcie mówi, że dziś nie wystarczy tylko walczyć i trenować, to trzeba zaakceptować rzeczywistość sportów walki w 2025 roku i dostosować się. Zapewne te same rady daje Joanna Jędrzejczyk swoim zawodnikom, bo ona jak mało kto rozumie, że również w UFC medialność otwiera drzwi, które są zamknięte dla zawodników nie mających żadnych fanów. Konflikt z Claudią Gadelhą czy twarda i nieustępliwa postawa w dyskusjach ze wszystkimi swoimi rywalkami sprawiły, że JJ dała się zapamiętać fanom w USA.

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

10 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of cRe
cRe

PRIDE FC
Middleweight

6,786 komentarzy 16,223 polubień

Jak Kawul zamiast robić filmy to robił KSW to tak wymyślił sceniczne postacie gwiazd KSW, że 40 milionów Polaków uwierzyło.

Odpowiedz 9 polubień

Avatar of Raven
Raven

UFC
Bantamweight

8,222 komentarzy 34,268 polubień

No nie wiem, czy Jędrzejczyk i jej cringe'owe bugi-ługi z Gadelhą (chamskie "wracaj do dżungli") to najlepszy przykład na promocję swojej osoby. Tak średnio, bym powiedział ::really::

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Patrosixxx
Patrosixxx

UFC
Heavyweight

18,336 komentarzy 35,425 polubień

Marcin Held to chyba nie do końca rozumie na czym to polega odniosłem takie wrażenie oglądając. Oglądałem cały hejt park i świetnie się bawiłem.

Też mnie to wkurwia, że jest mały odsetek ludzi takich jak my których jara starcie Mariana z Heldem i nam wystarcza ten aspekt sportowy. Potrzeba jeszcze tej "medialności". Przykre troszkę.

Odpowiedz 4 polubień

G
Guest

Bez Kawula wszystko sie posypało jak domek z kart

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of Fresh
Fresh

UFC
Lightweight

8,947 komentarzy 8,084 polubień

Marcin Held to chyba nie do końca rozumie na czym to polega odniosłem takie wrażenie oglądając. Oglądałem cały hejt park i świetnie się bawiłem.

Też mnie to wkurwia, że jest mały odsetek ludzi takich jak my których jara starcie Mariana z Heldem i nam wystarcza ten aspekt sportowy. Potrzeba jeszcze tej "medialności". Przykre troszkę.

Ja odbieram to tak, że Marcin chciał przekazać, że on nie jest showmanem, sam z siebie nie jest w stanie wygenerować ciekawego kontentu. Zwrócił uwagę, że do gali coraz bliżej a promocji jego walki nie ma, że on rozumie że ofensywa medialna jest konieczna ale potrzebuje wsparcia w tym temacie i podał przykład UFC gdzie organizacja umawiała wywiady, udziały w ciekawych wydarzeniach, które mogły przełożyć się na zainteresowanie galą. Jest to jeden z nielicznych fragmentów w którym nie podzielam w pełni zdania Wojsława, który odrzucił argumenty Helda mówiąc, że promocja będzie ale przed sama galą, a zawodnik jak chce niech robi coś więcej sam.

Odpowiedz 5 polubień

click to expand...
Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Heavyweight

19,471 komentarzy 57,270 polubień

Marcin Held to chyba nie do końca rozumie na czym to polega odniosłem takie wrażenie oglądając. Oglądałem cały hejt park i świetnie się bawiłem.

Też mnie to wkurwia, że jest mały odsetek ludzi takich jak my których jara starcie Mariana z Heldem i nam wystarcza ten aspekt sportowy. Potrzeba jeszcze tej "medialności". Przykre troszkę.

:conorsalute:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of vonski
vonski

Legacy FC
Featherweight

1,903 komentarzy 7,720 polubień

No nie wiem, czy Jędrzejczyk i jej cringe'owe bugi-ługi z Gadelhą (chamskie "wracaj do dżungli") to najlepszy przykład na promocję swojej osoby. Tak średnio, bym powiedział ::really::

"Nieważne jak mówią, ważne że mówią".

Można się z tym nie zgadzać (jak Ty i ja), ale to niestety działa.

Odpowiedz polub

Avatar of ninja
ninja

Vale Tudo
Championship

25,230 komentarzy 81,170 polubień

No nie wiem, czy Jędrzejczyk i jej cringe'owe bugi-ługi z Gadelhą (chamskie "wracaj do dżungli") to najlepszy przykład na promocję swojej osoby. Tak średnio, bym powiedział ::really::

No Dejna raczej smutny z tego powodu nie był a wręcz odwrotnie, tak to działa niestety.

Odpowiedz polub

Avatar of KaczFC
KaczFC

ONE FC
Heavyweight

2,586 komentarzy 2,949 polubień

Lepsze Bugiwomen, niż nic nie robienia.

Same fakty tu mamy. Racja z obu stron, dlatego zawodnik i federacja powinni współpracować, nie tylko przy podpisywaniu kontraktu. Myślałem że to normalne w przypadku największej federacji w Europie że pomagają w promocji zawodnika a nie tylko przed walką. Może kamerzysta za dużo bierze i mam taki efekt.

Odpowiedz 3 polubień

T
TwójStary

Oplot Challenge
Lightweight

27 komentarzy 64 polubień

Lepsze Bugiwomen, niż nic nie robienia.

Same fakty tu mamy. Racja z obu stron, dlatego zawodnik i federacja powinni współpracować, nie tylko przy podpisywaniu kontraktu. Myślałem że to normalne w przypadku największej federacji w Europie że pomagają w promocji zawodnika a nie tylko przed walką. Może kamerzysta za dużo bierze i mam taki efekt.

To nie jest żadna federacja, tylko organizacja. Jeśli federacja, to używajmy pełnej nazwy - federacja klaunów.

Odpowiedz 1 Like