NorbertSawicki

– Ostatecznie jeśli nie dogadamy się w sprawie odpowiedniego traktowania Michała i dalszej współpracy, to nie zostaniemy w KSW. Będziemy szukać innych gal i innych organizacji za granicą – mówi w wywiadzie dla MMARocks.pl Norbert Sawicki, brat i manager Michała Materli.

MMARocks.pl: Za Michałem rok, w którym stoczył tylko dwie walki. W pierwszej zdobył pas KSW, a w drugiej go obronił. Jak oceniasz 2012 w wykonaniu swojego brata?
Norbert Sawicki: To był bardzo dobry rok. Walka z Silvą, przynajmniej zdaniem ekspertów, jest najlepszą walką w polskim MMA. Walka z Rodneyem Wallacem była bardzo trudna z marketingowego punktu widzenia. Pamiętam rozmowę z Martinem Lewandowskim na dzień przed walką, kiedy do mnie podszedł i powiedział, że Michał będzie miał bardzo dużo problemów z Wallacem, bo to bardzo dobry zawodnik i nie powinniśmy się sugerować jego porażką z Mamedem, bo wyczyn Chalidowa jest nie do powtórzenia. Oczywiście, każda walka układa się inaczej i broń Boże nie chcę wartościować, czy lepiej wypadł Michał czy Mamed, ale cieszę się, że skończyło się tak szybkim nokautem. Sprawdzałem na Sherdogu i to najszybszy nokaut w historii KSW.

Z kolei po walce Martin Lewandowski w wywiadzie dla MMARocks deprecjonował Rodneya Wallace’a.
Powiem wprost. Ostatnio mam takie odczucie, że Martin bardzo mocno ciśnie na walkę Michała z Mamedem. Obaj już się wypowiedzieli, że tego nie chcą, więc w związku z tym wydaje mi się, że KSW chce tę walkę wymusić pewnymi czynnościami. Martin twierdzi, że Mamed walczy jakby w wyższej lidze i zawodnicy pomimo porażek z nim, otrzymują walki o pas. To pokazuje, że pas jest mniej warty niż walka z Mamedem. Kwalifikacja do walki o pas nie polega na wygrywaniu walk w KSW. Wystarczy przegrać z Mamedem. Tym samym KSW daje do zrozumienia, że Mamed jest klasą samą dla siebie i jest wyższej klasy zawodnikiem niż Michał. Dla mnie Mamed jest jednym z najlepszych zawodników na świecie, ale Michał też. Martin chce tym sprowokować Michała do walki z Mamedem. Ja mogę tylko powiedzieć, że Michał z tej wypowiedzi Martina jest niezadowolony, chociaż to za mało powiedziane, jest mega wkurzony. Odczuwa to jako brak respektu dla jego osoby i ja to odbieram tak samo. Ostatecznie nie doszło też do bezpośredniej rozmowy z Martinem.

Jak do tego wszystkiego podchodzi sam Michał, bo teraz jego rywalem ma być Kendall Grove, czyli kolejny zawodnik, który wcześniej przegrał z Mamedem. To się staje już regułą.
Uważamy, że Kendall Grove jest dobrym zawodnikiem i nie podjęliśmy z Michałem jeszcze ostatecznej decyzji, ale poważnie rozważamy opcję, by odmówić tej walki. Mogę zapewnić, że Kendall Grove będzie ostatnim zawodnikiem, z którym Michał będzie walczyć bezpośrednio po jego porażce z Mamedem. Nie będzie już więcej takiej sytuacji. Oczywiście, Martin Lewandowski jest właścicielem Federacji KSW i wraz z Maćkiem Kawulskim może robić co chce. Ja to szanuję, bo to jest ich organizacja i oni mogą sobie zestawiać walki tak, jak chcą. Ale my jesteśmy wolnymi ludźmi i my się na wszystko nie musimy godzić.

Kontrakt pozwala wam na odmawianie walk?
Nie pamiętam dokładnie tego zapisu, czy pozwala, ale tu nie chodzi o to. Ostatecznie jeśli nie dogadamy się w sprawie odpowiedniego traktowania Michała i dalszej współpracy, to nie zostaniemy w KSW. Będziemy szukać innych gal i innych organizacji za granicą. Tak jak  Mamed Chalidow, Janek i inni zawodnicy dużo zrobili dla KSW, tak samo Michał ma swój wkład w rozwój organizacji.  On piszę swoją historię razem z KSW poprzez wygranie turnieju na KSW 6, zdobycie pasa po najlepszej walce w polskim MMA, a potem najszybszy nokaut w KSW. Michał dał dużo emocjonujących walk i jeśli ktoś tego nie szanuje, to my nie mamy żadnego problemu, żeby zrobić następny krok. Jeśli ta współpraca ma wyglądać tak, że jedna strona dyktuje, to my się na to nie zgadzamy i szukamy innego rozwiązania.

Może lepiej zgodzić się na tę walkę z Mamedem, bo zaraz dojdziemy do sytuacji w której dwóch najlepszych średnich poza UFC walczy w KSW, ale nie godzą się na walkę pomiędzy sobą.
To nie jest pytanie do mnie. To jest pytanie do Michała i Mameda.

Ale jako brat i menadżer możesz podpowiedzieć Michałowi, że ta walka za konkretną kwotę się opłaca.
Moim zdaniem, na dzień dzisiejszy ta walka nie ma sensu.

Czemu?
Z dwóch powodów. Po pierwsze uważam, że jest jeszcze kilku zawodników do pokonania zarówno dla jednego, jak i drugiego. Po drugie, na pewno jest to nieopłacalne ze względu finansowego. Z tym, że to nie może być wstęp do dyskusji na temat „za ile oni zgodzą się na walkę”. Nie o to chodzi. Ja nie chcę żeby oni ze sobą walczyli, bo oni nie chcą tej walki i tyle w tym temacie.

Pociągnijmy w takim razie ten wątek zagraniczny. UFC wchłonęło Strikeforce wraz z dobrze obsadzoną wagą średnią, więc teraz w tej kategorii będą raczej zwalniać niż zatrudniać. Wasz plan A to UFC, a macie plan B?
Na dzień dzisiejszy jesteśmy w KSW i walczymy dla KSW. Na pewno będziemy o tej sytuacji rozmawiać z Martinem i Maćkiem. Oprócz UFC na świecie jest jeszcze kilka organizacji. To nie muszą być Stany Zjednoczone. Jest fajna organizacja w Abu Dabi, w Szwecji jest kilka fajnych organizacji.

Ale można zostać w KSW i jednocześnie walczyć za granicą. Michał dostaje w KSW dwie walki rocznie, a wydaje się, że zawodnik jego pokroju powinien walczyć częściej.
Myślimy też o tym. Michał obecnie bardzo dobrze się czuje w tym rytmie, w którym walczy obecnie. Ma czas, by spokojnie się zregenerować, a potem wejść w odpowiedni rytm i odpowiednio przygotować się do walki. Nie mamy żadnego ciśnienia, żeby walczył cztery-pięć razy. Wystarczą nam dwie-trzy walki rocznie, żeby to miało sens.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.