Marian Ziółkowski został nowym mistrzem wagi lekkiej KSW! „Golden Boy” w walce o zwakowany tytuł na gali KSW 57 pokonał Romana Szymańskiego. Ziółkowski znokautował rywala w czwartej rundzie za pomocą kopnięcia na korpus.

Pojedynek od początku toczył się w spokojnym tempie. Ziółkowski atakował pojedynczymi kopnięciami z pełnego dystansu, natomiast Szymański starał się zbliżyć do swojego rywala z ciosami. Marian pracował uderzeniami przede wszystkim na korpus oraz wykroczną nogę Romana. Szymański atakował krótkimi zrywami, szukając przełamania przewagi zasięgu ze strony rywala. Pierwsza runda minęła na potyczce w stójce, w której z dystansu punktował przede wszystkim Ziółkowski.

Ziółkowski trafiał lewym prostym i kolejnymi niskimi kopnięciami. Marian czując swoją przewagę zaczął napierać do przodu, ale Szymański również wyprowadził kilka celnych uderzeń. Roman miał problem z długim zasięgiem ramion Ziółkowskiego, duża część jego ciosów nie dochodziła do celu. Zawodnik z Warszawy regularnie pracował ciosami lewym prostym, utrzymując rywala na dystans.

Do trzeciej odsłony Roman Szymański wychodził z rozcięciem na nosie. Ziółkowski trafił kopnięciem na łydkę, Szymański zdołał obalić, jednak nie utrzymał swojego przeciwnika w parterze. Marian nie zmieniał swojej taktyki na ten pojedynek, regularnie udawało mu się punktować prostymi oraz niskimi kopnięciami. Zawodnicy na moment trafili do zwarcia, Szymański trafił sierpowym na rozerwanie. Roman wywierał presję, ale to Ziółkowski był skuteczniejszym zawodnikiem w stójce. Roman trafił ponownie mocnym sierpowym, ale niedługo później został wycięty kolejnym kopnięciem na wykroczną nogę. Trzecia runda dobiegła końca i przed zawodnikami zostały rundy mistrzowskie.

Szymański skrócił dystans na początku czwartej rundy, przeszedł do klinczu, skąd szukał obalenia. Roman dociskał swojego rywala do siatki przez kilkadziesiąt sekund, aż w końcu Marian rozerwał uchwyt i wrócił na środek klatki. Pojedynek został na moment wstrzymany kopnięciu na krocze ze strony Ziółkowskiego. Po wznowieniu Szymański błyskawicznie ruszył do klinczu. Tym razem również nie udało mu się przenieść akcji do parteru. Zawodnicy kontynuowali potyczkę w stójce. Marian Ziółkowski w końcu trafił świetnym kopnięciem na korpus, po którym Szymański padł na matę! Sędzia przerwał walkę dopiero po kilku uderzeniach na głowę ze strony Mariana. Roman Szymański znokautowany, Marian Ziółkowski nowym mistrzem wagi lekkiej KSW!

70,3 kg: Marian Ziółkowski pok. Romana Szymańskiego przez TKO, runda 4, 4:01 | walka o pas |

Pełne wyniki gali KSW 57

30-letni Marian Ziółkowski (MMA 22-8-1) w MMA występuje występuje od 2011 roku, a do KSW dołączył w 2018 roku. W swoim debiucie przegrał z Kleberem Koike Erbstem, ale kolejnymi zwycięstwami z Grzegorzem Szulakowskim oraz Gracjanem Szadzińskim zapracował sobie na walkę mistrzowską. Na gali KSW 54 Marian musiał jednak uznać wyższość Mateusza Gamrota. Po odejściu „Gamera” do UFC i zwakowaniu pasa wagi lekkiej KSW, Ziółkowski otrzymał drugą szansę na zdobycie mistrzostwa w dzisiejszym starciu z Romanem Szymańskim.

19 KOMENTARZE

  1. W zwiazku z chwilowa niedyspozycja Tomka Drwala Marian, w moim osobistym, subiektywnym rankingu zawodnikow KSW, zostaje numerem 1.  Mam nadzieje, ze za chwile bedzie to exequo z Michalem Kita 😉

  2. No szacuneczek. Taki trochę 'snajperski' styl ale bardzo przyjemny do oglądania. Ryzyko jakie widze to to czego i przed tą walką się obawiałem, że Marian nie wyrzuca dziesiątek ciosów i na punkty nie zawsze moze być łatwo. Z drugiej strony przy walkach 5 rundowych powinno być ok. Aż ciężko mi w to uwierzyć ale w potencjalnej walce z Borysem widze w Marianie faworyta. Marian walczy bardzo metodycznie, cierpliwie i oszczędnie. Nie popełni takich błędów jak Kornik i w 5 rundach ma duże szanse wypunktować Borysa. Przy 3 rundach stawiałbym chyba na Borysa ale przy pięciu chyba Marian.

  3. Ale go Ziółkowski stłamsił, nie wierzyłem, że jest aż tak dobry. Świetna obrona zapasów.

    Szymański natomiast świetna atletyka, ale bez pomysłu. Jego główna akcja to wystrzelenie dwóch prostych w powietrze i przyjęcie lewego w nos. W walce z zawodnikiem z przewagą zasięgu nie robił nic, żeby sprawić że Marian te ręce będzie musiał opuścić – 0 kopnięć na korpus, zero lowkingów. Wyglądało to tak jakby nie posiadał absolutnie żadnej taktyki.

  4. Patrząc na dzisiejszą formę Borysa i z innych walk w lekkiej to  jestem niemalże pewien, że Marian z nim wygra w rewanżu. I czuję, że kurs na Ziółkowskiego będzie powyżej 2.2, warto będzie w to wejść 🙂

  5. Brawo Mariano. Świetna robota i pomysł na walkę. Chłopie szacunek za to jak się rozwinąłeś jako zawodnik i w jaki sposób teraz walczysz.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.