Podczas gali XTB KSW 90 doszło do kilku skończeń walk przed czasem. Dwa z nich trafiły do grona najszybszych w historii organizacji.

Do gali XTB KSW 90 doszło 20 stycznia w Warszawie. Osiem z dziesięciu pojedynków zakończono przed czasem. Dwa z tych skończeń okazały rekordowo szybkie. Organizacja KSW poinformowała, że wygrana Laïda Zerhouniego nad Bartoszem Fabińskim była czwartym najszybszym nokautem w historii marki. Zerhouni wygrał już w dwunastej sekundzie pojedynku. Natomiast Isai Ramos, który szybko poddał Ramzana Jembieva, trafił na czwarte miejsce zestawienia najszybszych skończeń zdobytych przez techniki kończące. Ramos zwyciężył w 47. sekundzie pojedynku.

Wygrana Laïda Zerhouniego nad Bartoszem Fabińskim

Wygrana Isai Ramosa nad Ramzanem Jembievem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

5 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of zielony666
zielony666

Vale Tudo
Open

22,693 komentarzy 93,922 polubień

Wiesław dostanie wychowawczego liścia od Kelnera i opierdol od Kawula.

Nie po to sciagają najtańsze ogórki z umową na jedną walkę by te pobijały rekordy na mocno promowanych zawodnikach.

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of vonski
vonski

Legacy FC
Bantamweight

1,899 komentarzy 7,710 polubień

Fabiński mi przypomniał Prachnio z czasów swoich "najlepszych" występów.
Czyste strzały na ryj siadają, a ten leci dalej do przodu aż do k.o.

:juanlaugh:

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of zielony666
zielony666

Vale Tudo
Open

22,693 komentarzy 93,922 polubień

Fabiński mi przypomniał Prachnio z czasów swoich "najlepszych" występów.
Czyste strzały na ryj siadają, a ten leci do przodu aż do k.o.

:juanlaugh:

Przynajmniej młody ogór trochę poprawił rekord i ma weterana UFC w rekordzie a wcześniej dostał w czapkę od typa z rekordem 1-6.

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of Michael Angelo
Michael Angelo

Bellator
Bantamweight

3,983 komentarzy 22,850 polubień
Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Heavyweight

17,720 komentarzy 76,019 polubień

Fabiński mi przypomniał Prachnio z czasów swoich "najlepszych" występów.
Czyste strzały na ryj siadają, a ten leci dalej do przodu aż do k.o.

Marcin jednak zadawał ciosy a Rzeźnik właściwie leciał tą głową do przodu jakby stracił orientację.

A Prachnio 2.0 walczy już inaczej.

Odpowiedz 2 polubień