Na razie nie wiadomo, czy i kiedy może dojść do walki o unifikację pasów wagi średniej KSW. Dyrektor sportowy organizacji przedstawił swoje spojrzenie na aktualną sytuację na szczycie tej kategorii wagowej.

Podczas gali XTB KSW 109 Piotr Kuberski obronił tymczasowy tytuł wagi średniej, a Michał Michalski wygrał kolejne starcie i zapowiedział, że chciałby zawalczyć o pas mistrzowski tej kategorii. W programie Klatka po klatce Wojsław Rysiewski został zapytany o te słowa i obszernie przedstawił aktualną sytuację w czubie wagi średniej KSW, w której pełnoprawnym czempionem jest Paweł Pawlak.

Zobaczymy. Chcemy mieć przede wszystkim pewność, że Paweł jest już na pełnych obrotach i może trenować, aby ustalić kiedy może walczyć. Po drugie, muszę wiedzieć też, kiedy Piotrek będzie chciał toczyć kolejny pojedynek. (…) Nie będziemy go naciskać, bo zrobił dwie naprawdę świetne walki z niełatwymi rywalami, które wiem, że dużo go kosztowały i mentalnie, i fizycznie. Ale jeszcze w kolejce jest Laid, który wraca po kontuzji dłoni i też muszę wiedzieć, kiedy będzie gotowy. Jest zawsze dżoker Mamed, ale tu też chciałbym ostudzić emocje. Umówiliśmy się z Mamedem, że da znać o ewentualnej chęci pojedynku na sześć miesięcy przed ewentualnym terminem. To już oznacza, że to się nie odbędzie w tym roku, mimo podkrętek ze strony Artnoxa. Nie chciałbym oszukiwać kibiców i wprowadzać niepotrzebnej nerwowości, że nie zrobimy unifikacji pasów, bo Mamed wskoczy. Wydaje mi się, że to jest mało prawdopodobne. Rankingowo dopiero następny jest Michał.

Po gali XTB KSW 109 Paweł Pawlak zapowiedział, że jest gotów wrócić do klatki pod koniec roku, aby stoczyć walkę unifikacyjną z Piotrem Kuberskim.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

...wczytuję komentarze...

Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Lightweight

3,670 komentarzy 15,984 polubień

Przy 5 zawodnikach na krzyż w kategorii, dla dyrektora artystycznego, dla specjalisty baristy, priorytetem powinna być unifikacja tytułu, a nie bajdurzenie o superfightach. Interima powinno się bronić maksymalnie raz. Jeżeli pełnoprawny mistrz nie może walczyć przez rok, zostaje „emeritusem” i dodaje się go do pierwszego w kolejce przy ewentualnym powrocie. Ta cała „kurtuazja” jest tym bardziej śmieszna, że Pawlak nie jest żadnym wieloletnim mistrzem uwielbianym przez miliony.

Odpowiedz 10 polubień