Organizacja KSW postanowiła przypomnieć fanom ostatnią walkę Jakuba Wikłacza z Sebastianem Przybyszem.

Historia rywalizacji Jakuba Wikłacza z Sebastianem Przybyszem jest bardzo długa. Do ich pierwszej walki doszło w roku 2017 i wówczas to Jakub był górą pokonując Sebastiana na punkty. Trzy lata później, już w klatce KSW, Sebastian zrewanżował się za pierwszą przegraną i znokautował Jakuba w trzeciej rundzie pojedynku. W grudniu roku 2022 Sebastian, już jako mistrz, starł się z Jakubem po raz trzeci i przegrał rywalizację na pełnym dystansie. We wrześniu roku 2023 doszło do kolejnej konfrontacji, która  zakończyła się faulem i remisem. Pod koniec czwartej rundy Wikłacz zaatakował nielegalnym kopnięciem na głowę Przybysza, który był w parterze i starcie zostało przerwane. Po kontroli lekarza zapadła decyzja, że Sebastian Przybysz nie może kontynuować walki. Sędzia zdecydował, że nielegalne kopnięcie nie było intencjonalne, więc odebrał dwa punkty Jakubowi Wikłaczowi i po podliczeniu kart punktowych konfrontacja zakończyła się remisem, a Jakub Wikłacz pozostał mistrzem wagi koguciej.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jacek Łosak
Jacek Łosak

Moderator

12,348 komentarzy 23,941 polubień

Organizacja KSW postanowiła przypomnieć fanom ostatnią walkę Jakuba Wikłacza z Sebastianem Przybyszem.

Historia rywalizacji Jakuba Wikłacza z Sebastianem Przybyszem jest bardzo długa. Do ich pierwszej walki doszło w roku 2017 i wówczas to Jakub był górą pokonując Sebastiana na punkty. Trzy lata później, już w klatce KSW, Sebastian zrewanżował się za pierwszą przegraną i znokautował Jakuba w trzeciej rundzie pojedynku. W grudniu roku 2022 Sebastian, już jako mistrz, starł się z Jakubem po raz trzeci i przegrał rywalizację na pełnym dystansie. We wrześniu roku 2023 doszło do kolejnej konfrontacji, która zakończyła się faulem i remisem. Pod koniec czwartej rundy Wikłacz zaatakował nielegalnym kopnięciem na głowę Przybysza, który był w parterze i starcie zostało przerwane. Po kontroli lekarza zapadła decyzja, że Sebastian Przybysz nie może kontynuować walki. Sędzia zdecydował, że nielegalne kopnięcie nie było intencjonalne, więc odebrał dwa punkty Jakubowi Wikłaczowi i po podliczeniu kart punktowych konfrontacja zakończyła się remisem, a Jakub Wikłacz pozostał mistrzem wagi koguciej.

Odpowiedz polub

click to expand...