Radosław Paczuski (MMA 4-0-0) odniósł czwarte zwycięstwo w zawodowym MMA. Polak  na gali KSW 70 w Łodzi wygrał starcie przez kontuzję rywala w rundzie trzeciej. Jason Wilnis (MMA 2-1-0) po niefortunnym upadku doznał urazu palca.

Paczuski rozpoczął walkę od niskich kopnięć. Wilnis zajął środek klatki, natomiast Polak krążył wzdłuż siatki. Holender cały czas spokojnie badał przeciwnika i jakiekolwiek uderzenia zadawał niezwykle rzadko. Radosław Paczuski cały czas skupiał się na mobilności w stójce i od czasu do czasu zaznaczania swojej kontroli pojedynczymi kopnięciami lub ciosami. W połowie rundy doszło do klinczu, jednak już po chwili został rozerwany i obaj wrócili do walki w dystansie, która wyglądała tak samo, jak na początku walki. Bardzo mocną akcją Paczuski trafił na sam koniec odsłony, na co szybko zareagował Wilnis ofensywą. Zapowiadało się na sporą wymianę, jednak już po chwili wszystko zostało przerwane gongiem kończącym rundę.

Szybko zawodnicy ustawili się dokładnie tak samo, jak w pierwszej odsłonie – Wilnis na środku klatki, Paczuski pod siatką. Holender coraz częściej atakował kopnięciami, Polak jednak dobrze pracował w defensywie. Po dwóch minutach Radosław Paczuski upadł na matę – nie wiadomo jednak czy poślizgnął się, czy mogła to być kontuzja. Starał się to wykorzystać Jason Wilnis, doskakując natychmiastowo do przeciwnika, jednak nic wielkiego się nie wydarzyło. Holender w dalszym ciągu narzucał presję. Półtorej minuty do końca rundy, Paczuski trafił mocnym prawym i ruszył na rywala, jednak ten starał się celnie uderzyć w kontrze. Pod koniec odsłony przez moment doszło do klinczu z inicjatywy Polaka, jednak jego rywal dobrze z tego ponownie uciekł.

Mocny lewy prosty Paczuskiego na początek trzeciej rundy. Po chwili seria kopnięć zarówno z jednej, jak i drugiej strony. W pewnym momencie Wilnis poślizgnął się i upadł na rękę. Po tym, jak się podniósł, wskazał na uraz palca. Sędzia widząc to automatycznie przerwał pojedynek. Chwilę później okazało się, że palec został błyskawicznie nastawiony i nie był prawdopodobnie złamany. Starcie zostało jednak zatrzymane.

Dla Paczuskiego był to udany debiut pod szyldem KSW. Wcześniej toczył pojedynek w organizacji ACA, gdzie decyzją sędziów pokonał Jarosława Lecha, natomiast uderzeniami kończył Damiana Ostępa i Daniela Płonkę.

Wilnis stoczył trzecie starcie w mieszanych sztukach walki. W debiucie już w pierwszej rundzie ciosami odprawił Erhana Okuroglu, natomiast w drugim pojedynku jednogłośną decyzją sędziów pokonał Davida Moldesa.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

MrRoshi

UFC
Middleweight

10,978 komentarzy 24,278 polubień
Mmayhem

EFC Africa
Heavyweight

3,014 komentarzy 6,930 polubień

Takie zakończenie jak i cała walka…

Paczuski coś o UFC ostatnio mówił …

:mamedwhat:

Odpowiedz polub

GigaKozak33

BAMMA
Lightweight

858 komentarzy 1,639 polubień

Akurat środkowy palec, przypadek? Nie sądzę :beczka:

Odpowiedz 1 Like

Mario123

Brutaal
Middleweight

566 komentarzy 1,026 polubień

Takie zakończenie jak i cała walka…

Paczuski coś o UFC ostatnio mówił …

:mamedwhat:

Nie bój nic, ja też coś o UFC ostatnio mówiłem. :juanlaugh:

Odpowiedz 2 polubień