Tomasz Oświeciński tłumaczy się z dyspozycji na treningu medialnym przed galą KSW 41 i walką z Popkiem Monsterem.

5 KOMENTARZE

  1. ,,jestem na luzaku,, no widac. Taki az mastermind zeby az tak udawac to wszystko. No jestem w szoku. I najgorsze jest to ze popek go odprawi w 1 rundzie i sprowadza koksa dla stracha i dalej freak fighty jada wozy kolorowe

  2. Gość chyba idzie w myśl starego chińskiego porzekadła. "Lepiej milczeć i wydawać się głupim niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości".

  3. Nie wiem co mnie bardziej wnerwia – to że Oświeciński nic nie potrafi, czy to że Popek po jego pokonaniu urośnie do miana jakiegoś mega wyjadacza MMA…

  4. Aż się gotuje żeby Strachu dostał w pape. Jak już ktoś napisał, on jest w chuj irytujący, mnie tak nawet super Sage nie wkurwia. Buc 45 lat a mma się zachciało, z czym do kogo jak za 5-10 lat będzie z łaską chodził. Już bym wolał jakiegoś chłopaka z pod stadionu co też chodzi w ciężkiej dla Popka. . Aa. I nie zdziwcie się jak Akop wróci do MMA!  Na walkę z Tomaszem oczywiście.

  5. oczywiscie ze dostanie w czajnik natomiast jedyna strategia jaka mozna sobie wyobrazic jest przygotowanie sie pod kontem sprowadzenia i walki w parterze bo w jego przypadku walka w stojce z poslem to samobojstwo poniewaz nie mieli czasu to stojke robili jedynie defensywnie na przetrwanie, oczywiscie popek jest naturalnie bardzo silny ciezar ciala ma nisko i bedzie bardzo ciezko mu zagrozic i najpewniej konfitura skonczy bardzo niegodnie a ze lapy popka waza to najciekawiej zapowiada sie konferencja po walce kiedy bedzie belkotal tlumaczenia i wysluchiwal szyderstw cpuna

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.