
Rafał Haratyk zanotował udaną obronę tytułu mistrzowskiego KSW w kategorii półciężkiej. „Polish Tank” na gali XTB KSW 111, która 18 października odbyła się w Trzyńcu w Czechach, pokonał jednogłośną decyzją sędziów Bartosza Leśkę.
Leśko zaczął walkę bardzo aktywnie, bo szybko zaatakował pierwszym kopnięciem. Kolejne sekundy bez gardy utrzymywał dystans i zadawał kolejne niskie kopnięcia. Haratyk zachowywał spokój i nie wchodził w grę rywala. W pewnym momencie Leśko zaatakował kopnięciem z obrotu, na co „Polish Tank” w tempo skrócił dystans i sklinczował z rywalem. Dość szybko Leśko odwrócił jednak pozycję pod siatką i to on dociskał rywala do klatki. Do samego końca odsłony Bartosz Leśko kontrolował pozycję w klinczu, dorzucając od czasu do czasu kolejne uderzenia.
Znów agresywnie zaczął rundę Leśko, próbując latającego kopnięcia. Młodszy zawodnik znów próbował walkie bez gardy, ale Haratyk zadał mocny prosty, po którym Bartosz Leśko zdecydował się jednak na trzymanie rąk w górze. Zawodnicy nie wdawali się jednak w większe wymiany, a skupiali się głównie na pojedynczych uderzeniach i kopnięciach. Nieco częściej trafiał Rafał Haratyk, które dobrze skracał dystans i atakował szybkimi prostymi.
Leśko tym razem zaczął rundę od kopnięć na korpus. Próba klinczu ze strony młodszego zawodnika, ale zdołał rozerwać to Haratyk. Coraz częściej „Polish Tank” starał się skracać dystans, podczas gdy Leśko wciąż utrzymywał dystans i stamtąd atakował pojedynczymi akcjami. Krótka wymiana i przejście do klinczu na dwie minuty przed końcem trzeciej rundy. Leśko znów dociskał Haratyka do siatki. Na ostatnią minutę obaj wrócili do walki w stójce, ale wciąż byli bardzo oszczędni w ciosach.
Dobre przechwycenie nogi rywala przez Haratyka na początku czwartej rundy i klincz pod siatką. Bardzo szybko jednak Leśko odwrócił pozycję, ale po chwili „Polish Tank” zerwał to i zawodnicy wrócili do wymian w stójce. Tam coraz częściej trafiał Haratyk, ale Leśko cały czas starał się pozostać aktywny i odpowiadał na akcje rywala.
Od początku piątej rundy Rafał Haratyk kontrolował walkę w stójce, narzucał presję na rywala i od czasu do czasu atakował pojedynczymi akcjami. Przejścia do klinczu, ale tam nieco więcej czasu w pozycji dominującej spędził Bartosz Leśko. W pewnym momencie spróbował on nawet sprowadzenia do parteru, ale „Polish Tank” był na to gotowy i po chwili to on spróbował zejścia na matę, co wyszło mu bez większych problemów. Haratyk przeszedł do pozycji bocznej i tam kontrolował rywala. Na ostatnie 20 sekund walka wróciła do stójki, obaj spróbowali jeszcze uderzeń i kopnięć.
Rafał Haratyk (MMA 21-5-2, KSW 5-0-0) wszedł do klatki po blisko rocznej przerwie – ostatnią walkę stoczył w listopadzie 2024 roku na gali XTB KSW 100, gdzie przez techniczny nokaut w drugiej rundzie pokonał Marcina Wójcika w pierwszej obronie tytułu mistrzowskiego KSW w wadze półciężkiej. Przed tym starcie „Polish Tank” wziął udział w turnieju na gali XTB KSW Epic, gdzie najpierw pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Marcina Wójcika, a następnie niejednogłośną decyzją sędziów Damiana Piwowarczyka, zdobywając pas. Wcześniej Haratyk w swoim debiucie w KSW pokonał w pierwszej odsłonie Ivana Erslana.
Bartosz Leśko (MMA 15-6-2, KSW 4-4-0) wejdzie po raz ósmy do klatki organizacji KSW. W dotychczasowych starciach 29-latek pokonywał Damiana Piwowarczyka, Nemanję Nikolica, Dominika Humburgera i Macieja Różańskiego, przegrał natomiast z Tomem Breese’em, Piotrem Kuberskim i Michałem Michalskim.



























4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Lightweight
ONE FC Heavyweight
UFC Middleweight
UFC Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/81768/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>