
Krzysztof Jotko (MMA 17-1, #2 w rankingu MMARocks) nie ukrywa swojej niechęci do Conora McGregora. Ucieszył go werdykt ostatniej walki Irlandczyka z Natem Diazem, czemu dał wyraz na swoim profilu na Facebooku. Jeden z najlepszych polskich średnich w rozmowie z mmania.pl mówi, co nie podoba mu się w popularnym Irlandczyku:
Nie przepadam za nim. Na pewno jest bardzo dobrym zawodnikiem. Chciałem, żeby Nate wygrał. Obawiałem się, że precyzja, ruchy i wszystko przemawiało za McGregorem, ale wygrał Nate. Walczyli w 170, to były dwie wagi wyżej. Troszeczkę się – jak o mówią- na pagony naj****ło Conorowi… Zaczął wyzywać wszystkich do walki, chciał walczyć dwie wagi wyżej, już nawet wspomniał o Robbiem Lawlerze. Później nawet obrażał Jezusa, chciał z nim walczyć, mówił że z nim wygra – co to za gadanie? Można być komercyjnym i dużo krzyczeć, żeby ludzie go znali i żeby sprzedawały się te walki, ale też niekoniecznie trzeba (to robić) w taki sposób.
Jotko wspomina zawodnika, któremu daleko było do postawy niesfornego Irlandczyka, a mimo to był bardzo popularny i jego walki sprzedawały duże ilości subskrypcji PPV. Mowa o legendarnym już teraz GSP:
Przypomnijmy sobie np. Georgesa St-Pierre’a. Był normalny, nikomu nie ubliżał, był prawdziwym mistrzem i jako mistrz zakończył swoją karierę. Także robił wielkie walki, UFC było na pewno zadowolone z jego usług.
Niektórzy mogliby powiedzieć, że McGregor niewiele się różni od Diaza w sferze tzw. „trash talku”. Jeden z najlepszych polskich średnich wskazuje jednak różnicę między dwójką wspomnianych zawodników. Nate Diaz jest w tym wszystkim naturalny i nikogo nie udaje – w przeciwieństwie do Irlandczyka:
Diaz cały czas jest krzykaczem. To nie jest tak, że on to robi pod publikę i kiedy są kamery, to staje się krzykaczem. Czy wygra, czy przegra walkę, on jest zawsze taki sam.
Gdyby McGregor chciał przenieść się do dywizji średniej i Krzysztof Jotko dostałby propozycję walki z Irlandczykiem, to długo by się nad nią nie zastanawiał. Zapytany o to, czy zgodziłby się na taki pojedynek, odpowiedział:
Ja oczywiście bym stanął do tej walki. Nie wiem, czy bym ją wygrał, ale na pewno od razu bym się na to zgodził. Nawet teraz.





















