Khabib Nurmagomedov wygrywa

Khabib Nurmagomedov obronił pas mistrzowski UFC w wadze lekkiej! Rosjanin pokonał Dustina Poiriera w walce wieczoru gali UFC 242, zwyciężając przez duszenie w trzeciej rundzie pojedynku.

Poirier przestrzelił niskim kopnięciem na początku walki. Obaj zawodnicy nie forsowali tempa w pierwszych sekundach, wzajemnie badali się na środku oktagonu. Dustin wyprowadził kilka kopnięć, a po chwili Khabib wystrzelił z ciosem i ruszył po sprowadzenie. Amerykanin przez kilkadziesiąt sekund bronił się przy siatce, jednak w końcu uległ presji zapaśniczej ze strony mistrza. Nurmagomedov błyskawicznie zaszedł za plecy pretendenta. Khabib w swoim stylu rozbijał rywala i był blisko zapięcia uciskówki. Poirier przetrzymał próbę poddania i wrócił na nogi. Nurmagomedov cały czas jednak dociskał Dustina do siatki, by po chwili ponownie sprowadzić go na ziemię. W ostatnich sekundach Khabib trafił serią piekielnie mocnych łokci i ciosów. Pierwsza odsłona walki wieczoru UFC 242 zdecydowanie na korzyść aktualnego mistrza.

Khabib w drugiej rundzie zdecydował się na odważniejsze wymiany w stójce, co nie przyniosło mu korzyści. Poirier naruszył mistrza kilkoma uderzeniami i ruszył agresywnie do ataku. Nurmagomedov przetrwał jednak ciężkie chwile, by chwilę później sprowadzić Dustina do parteru. Rosjanin wylądował w pozycji bocznej. Nurmagomedov docisnął siedzącego przeciwnika do siatki. Na twarzy pretendenta pojawiło się pierwsze rozcięcie. Dustin wstał, ale Khabib nie miał zamiaru odpuszczać i Poirier ponownie znalazł się w parterze. „Diamond” dawał radę się podnosić, jednak Khabib nie dawał mu szans na ucieczkę z klinczu. Nurmagomedov kolejny raz skontrolował plecy przeciwnika i do ostatnich sekund drugiej odsłony dominował Poiriera w walce na chwyty.

Poirier nie zdziałał wiele w stójce na początku trzeciej rundy. Po trzydziestu sekundach Khabib ruszył po udane sprowadzenie, a Dustin zapiął gilotynę, która przez dłuższy czas zagrażała mistrzowi. Nurmagomedov w końcu się wyswobodził i zajął dominującą pozycję w parterze. Khabibowi udało się zapiąć duszenie zza pleców i zmusił Dustina Poiriera do odklepania! Nurmagomedov po raz kolejny obronił pas wagi lekkiej i pozostał niepokonany w zawodowej karierze.

263 KOMENTARZE

  1. Pamietam jakby to było wczoraj jak @Tidzej w Szczęce z 6 lat temu mówił, że Kalabib jest przereklamowany i go zweryfikują. I w sumie ja dalej tak twierdze XD

  2. Kurwa, przewidziałem to, bóg @Orest i @MMAkłowicz świadkami, mówiłem wszystko co się będzie działo od samego początku walki.

    Męczenie, dręczenie, wąchanie moszny i pozycje absolutely haram w islamie (chyba że w wannie), doprowadziły do złamania Pojrera. Jeszcze w drugiej rundzie myślał "kurwa, trafiam go, bomby leco", ale wyprany przez islam z emocji i intelektu łeb Khabiba wytrzymał wszystko, odbierając Dustinowi resztki wiary. Jeszcze w trzeciej rundzie rzucił się po tą gilotynę, jak wygłodniały cygan na kupę na trawniku, ale wszystko na nic. Khabib go złamał i zdusił. Just like I said.

    I teraz wywiadzik  hamburga islamah alala lalalah kalach tratata. Khabob the goat fucker fighter. Elo

  3. Poirier został zajechany kondycyjnie.Ciągła presja i znakomita praca zapaśnicza Dagestańczyka była kluczem do wygranej. Porier już w połowie drugiej rundy nie miał paliwa w baku.

    Szkoda, niby człowiek wiedział,a jednak się łudził.

  4. 4 walki w 2 lata to takie wykańczające? Oj Khabib, z takim podejściem to do kej es dablju.

    Walka to gwałt z szansą ratunku przez Poiriera. Dobra walka. Khabib zbyt mocny.

  5. Ale jak się okazuje, Conor wcale nie był tak słaby jak z niego szydzono, to Kebab jest bestią.

    Conor zaprezentował się bardzo przyzwoicie, ale ranking przegranych z Kebabem to coś bardziej chujowego od P4P. :korwinlaugh:

  6. Serio ktoś stawiał , że będzie inaczej? Dustin od początku wyszedł obsrany i zamiast się cofać na boki i walczyć dobrze jak walczył na środku to kurwa kolejny odchodził do siatki i działo się to co zawsze. W stójce zabrakło niewiele , mógł iść na całość na ryzyko i siedzieć non stop na Khabibie jak go naruszył ale no chuj. W ogóle co Poirier odpierdalał? Leży na glebie i coś pierdoli jakby nie wiedział gdzie jest i co się dzieje. To serce wielkie do walki było takie , że on dusił Khabiba a ten nic sobie z tego nie robił a Dustin odklepał duszenie po 3 sekundach.  Inna sprawa jest taka , że nawet najlepszy stójkowicz na świecie będzie ograniczony mając naprzeciwko siebie takiego zapaśnika. Tonego raczej czeka podobny los bo jego obalić ciężko nie jest , może nie da sobie zrobić takiej krzywdy ale nie wierzę , że pokona wcześniej Khabiba.

  7. Do walki z Tonym będzie płacz, że Tony go porobi, a po walce płacz, bo nie będzie już nikogo kto ma jakikolwiek podjazd do Khabiba :jarolaugh:

  8. Huehuehue @blazini I inne huehhhhehhej

    Przynajmniej nie byłem wśród tych wszystkich fantastów wierzących, że jakiś Poirier może pokonać tego pastucha. To była formalność. Jedyne kto to może zrobić to Ferguson albo McGregor. Jego trzeba zaatakować ciosami, a nie czekać chuj wie na co.

  9. Widze podobienstwa do walki Covington vs Lawler. Poirier juz po pierwszej rundzie oddychal ciezko, tak samo wymeczony jak Lawler przez Kolbe.

  10. Kurwa, przewidziałem to, bóg @Orest i @MMAkłowicz świadkami, mówiłem wszystko co się będzie działo od samego początku walki.

    Męczenie, dręczenie, wąchanie moszny i pozycje absolutely haram w islamie (chyba że w wannie), doprowadziły do złamania Pojrera. Jeszcze w drugiej rundzie myślał "kurwa, trafiam go, bomby leco", ale wyprany przez islam z emocji i intelektu łeb Khabiba wytrzymał wszystko, odbierając Dustinowi resztki wiary. Jeszcze w trzeciej rundzie rzucił się po tą gilotynę, jak wygłodniały cygan na kupę na trawniku, ale wszystko na nic. Khabib go złamał i zdusił. Just like I said.

    I teraz wywiadzik  hamburga islamah alala lalalah kalach tratata. Khabob the goat fucker fighter. Elo

     

    sorry ale to nie bylo wachanie moszny. to byl idealny przyklad wykorzystania 100% swoich argumentow wobec przeciwnika w mma :najmancoty: :conorsalute:

  11. Co Ty poeow

    Serio ktoś stawiał , że będzie inaczej? Dustin od początku wyszedł obsrany i zamiast się cofać na boki i walczyć dobrze jak walczył na środku to kurwa kolejny odchodził do siatki i działo się to co zawsze. W stójce zabrakło niewiele , mógł iść na całość na ryzyko i siedzieć non stop na Khabibie jak go naruszył ale no chuj. W ogóle co Poirier odpierdalał? Leży na glebie i coś pierdoli jakby nie wiedział gdzie jest i co się dzieje. To serce wielkie do walki było takie , że on dusił Khabiba a ten nic sobie z tego nie robił a Dustin odklepał duszenie po 3 sekundach.  Inna sprawa jest taka , że nawet najlepszy stójkowicz na świecie będzie ograniczony mając naprzeciwko siebie takiego zapaśnika. Tonego raczej czeka podobny los bo jego obalić ciężko nie jest , może nie da sobie zrobić takiej krzywdy ale nie wierzę , że pokona wcześniej Khabiba.

    gościu, ale nie porównuj gilotyny średnio zlapanej do ciasnego mata leao

  12. Tony jeśli nie poprawi obrony obaleń, to niestety przeleży na macie przez 5 rund, bo Nurma za cholerę nie pójdzie z nim w wymiany. Kondycyjnie będzie świetnie przygotowany, ale to jednak Khabib i widzę, że razem z ojcem zmienili taktykę z decyzji na duszenie rywali.

  13. Zakonczylo sie tak jak raczej wszyscy przewidywalismy aczkolwiek spodziewalem sie lepszego kardio po Dustinie. Gdy szedl do przodu to Nurma nie wiedzial za bardzo co zrobic. Dlatego wlasnie idealnym przeciwnikiem dla niego jest Tony. By wygrac z Khabibiem trzeba na niego nacierac i spychac go do tylu, a to jest drugie imie Fergusona.

    Szacunek i dla jednego i drugiego. Nurma po raz kolejny pokazal, ze jest przecinakiem, a Dustin, no coz, staral sie.

  14. Do walki z Tonym będzie płacz, że Tony go porobi, a po walce płacz, bo nie będzie już nikogo kto ma jakikolwiek podjazd do Khabiba :jarolaugh:

    No tony to ostatni bastion

  15. Khabib nie do ujebania

    Można gasić światło

    Każdy jest do ujebania, tylko kazdy obsrany przed sprowadzeniami zamiast iść za ciosem i ryzykować odważne wymiany

  16. Kabib jest mega skuteczny, ale wyglada podczas walki jak ruchający pies. Po walce Felder vs Barboza ciężko sie patrzyło na to szturchanie przy siatce. Wiem, ze zapaśniczo to kot, ale tez najnudniejszy mistrz.

  17. Przynajmniej nie byłem wśród tych wszystkich fantastów wierzących, że jakiś Poirier może pokonać tego pastucha. To była formalność. Jedyne kto to może zrobić to Ferguson albo McGregor. Jego trzeba zaatakować ciosami, a nie czekać chuj wie na co.

    tak to jest opcja na Kebaba, ktory czesto podczas dluzszych kombinacji przeciwnika, widac, ze sie po prostu gubi. Trzeba postawic wszystko na jedna karte od poczatku i wtedy moze uda sie go ubic. Tony ma tu szanse.

  18. Ciekawa walka, Poirer pokazał jak można pokonać Khabiba. Tak jak każdy myślał, że jedynie w stójce jest szansa dla Poirera, to nikt nie pomyślał, że Nurmagomedov da się tak łatwo złapać w gilotynę, tu otwiera się szansa dla przyszłych przeciwników Rosjanina.

  19. Damn najlepszy lekki ever. 28-0 i nigdy nawet nokdałnu nie zaliczył.

    Dopiero po pokonaniu Fergusona!

  20. Zakonczylo sie tak jak raczej wszyscy przewidywalismy aczkolwiek spodziewalem sie lepszego kardio po Dustinie. Gdy szedl do przodu to Nurma nie wiedzial za bardzo co zrobic. Dlatego wlasnie idealnym przeciwnikiem dla niego jest Tony. By wygrac z Khabibiem trzeba na niego nacierac i spychac go do tylu, a to jest drugie imie Fergusona.

    Szacunek i dla jednego i drugiego. Nurma po raz kolejny pokazal, ze jest przecinakiem, a Dustin, no coz, staral sie.

    Kardio Dustina było ok. Ręce mu sie zmęczyły od tej gilotyny bo poszedł w nią na 200%.

  21. Kardio Dustina było ok. Ręce mu sie zmęczyły od tej gilotyny bo poszedł w nią na 200%.

    What?? On przeciez w 2giej rundzie juz ledwo dyszal!!

  22. Nie wiem co sie stalo z cardio Justina. Kozojebca był dobrze naruszony w 2 rundzie, byla szansa skonczyć walke, ale Diamond opadl z sił. Z Maxem w 5 rundzie byl duzo swieższy, moze to kwestia tej temperatury albo cos zjebali z aklimatyzacją

  23. gdyby nie ten jego zjebany dziki islam to może nawet zostałbym fanem.

    Racja. Nie mam nic do niego jako zawodnika, po prostu go nie dzierżę za te poglądy, kozy, wanny z kolegami, traktowanie kobiet, ojca… Długo by wymieniać. Sportowiec świetny, potrafię docenić. Cała reszta mi nie leży

  24. Przynajmniej nie byłem wśród tych wszystkich fantastów wierzących, że jakiś Poirier może pokonać tego pastucha. To była formalność. Jedyne kto to może zrobić to Ferguson albo McGregor. Jego trzeba zaatakować ciosami, a nie czekać chuj wie na co.

    Jeśli Poirier go nie pokonał, to tym bardziej Tony tego nie zrobi. Skoro ludzie co wierzyli w Dustina to fantaści, to Ci co wierzą w Fergusona to już w ogóle bajkopisarze.

  25. Przykry widok, bardzo.

    Ale jak się okazuje, Conor wcale nie był tak słaby jak z niego szydzono, to Kebab jest bestią.

    Oczywiście że Conor był słaby i bezsilny.Dustin w 2r.ladnie trafiał Khabiba no i ta proba gilotyny też wyglądała naprawdę ciasno.Teraz porównaj to co zrobił Dustin do"its only business"Conora.Przeciez to jest kurwa obelga dla Poriera.

  26. :razz:ociesznymirek:

    Nie wiem co Cię bawi, Conor jeśli się mega zaweźmie jako jedyny jest w stanie rozjebać khabiba

  27. Khabib  jest jak zaprogramowany, zero wątpliwości. Presja przepiękna. Dustin rozjechany tak jak przewidywałem.

  28. Jeśli Poirier go nie pokonał, to tym bardziej Tony tego nie zrobi. Skoro ludzie co wierzyli w Dustina to fantaści, to Ci co wierzą w Fergusona to już w ogóle bajkopisarze.

    że niby poirer lepszy od el chujchuja?

  29. Nie wiem co Cię bawi, Conor jeśli się mega zaweźmie jako jedyny jest w stanie rozjebać khabiba

    tak jak ostatnio sie zawzial 😆

  30. Nie wiem co Cię bawi, Conor jeśli się mega zaweźmie jako jedyny jest w stanie rozjebać khabiba

    :waldeklaugh:

  31. Zapaśnicze myki Dagestańczyka wydają się tak oczywiste, a jednocześnie trudno się temu przeciwstawić, fajnie się to ogląda. Ale ktoś kiedyś złapie Khabiba na kolano przy wejściu w nogi, może Tony bo ma zajebisty timing.

    Dustin spaprał tą walkę, za słabo pracował na nogach wyglądał jak najgorsza wersja siebie.

  32. Nie wiem co Cię bawi, Conor jeśli się mega zaweźmie jako jedyny jest w stanie rozjebać khabiba

    Wstawaj,zesrałeś sie

  33. Kolego nie wiem czy masz w zwyczaju srać w łóżku, ja nie ale dzięki za dobre chęci

    Piecze? Ma piec.

  34. Mozna Khabiba nie lubić, ale nie można powiedzieć że jest nudny. dzisiejsze sprowadzenia byly godne maestro.

  35. Piecze? Ma piec.

    Wiesz z doświadczenia? Umiesz czytać? A nie popychać te durnoty o pieczeniu? Napisałem że szanuję Khabiba sportowo, po prostu go nie lubię i jestem przekonany że Conor sobie z nim poradzi bogatszy o doświadczenia z pierwszej walki. Co mnie piecze?

  36. What?? On przeciez w 2giej rundzie juz ledwo dyszal!!

    Kurwa chyba już z 4 raz pisze to na tym forum to, że ktoś dyszy nie znaczy, że jest zmęczony. Ja nie widziałem w ruchach Dustina jakiegoś spowolnienia. Po tej próbie gilotyny Khabib od razu poszedł w kontrole rąk bo wiedział, że Poirer będzie miał słabszy chwyt.

  37. Wiesz z doświadczenia? Umiesz czytać? A nie popychać te durnoty o pieczeniu? Napisałem że szanuję Khabiba sportowo, po prostu go nie lubię i jestem przekonany że Conor sobie z nim poradzi bogatszy o doświadczenia z pierwszej walki. Co mnie piecze?

    No dupa Cię piecze. Hehe

  38. Hehe

    Pozdro ziomek, ale tak serio to jedynie Ferg ma szansę, po tych bombach co dzisiaj przyjął Kebab od Dustina to chyba wiadomo że Conor jest bezbronny, a tak w ogole to Conor już nie wyjdzie do Ruska. Szkoda to rozważać.

  39. Kurwa chyba już z 4 raz pisze to na tym forum to, że ktoś dyszy nie znaczy, że jest zmęczony. Ja nie widziałem w ruchach Dustina jakiegoś spowolnienia. Po tej próbie gilotyny Khabib od razu poszedł w kontrole rąk bo wiedział, że Poirer będzie miał słabszy chwyt.

    Ze co kurwa? Jak ktos dyszy to nie jest zmeczony?? Ja jak sie bawilem w boks i na sparingach dyszalem to tak kurwa, bylem zmeczony. Nie widziales spowolnienia w ruchach Dustina? Gosc ktory jest kombinacyjnym uderzaczem zaczal machac jak cepem na sianokosach. To znak, ze chyba jednak super swiezy nie byl

  40. Pozdro ziomek, ale tak serio to jedynie Ferg ma szansę, po tych bombach co dzisiaj przyjął Kebab od Dustina to chyba wiadomo że Conor jest bezbronny, a tak w ogole to Conor już nie wyjdzie do Ruska. Szkoda to rozważać.

    Pozdro, wiesz co, myślę że gdyby wziął się na poważnie do rewanżu, to miałby szansę. Ale nie wiadomo jak tam z motywacją. El chuja nie widzę zbytnio z Khabibem

  41. Maras, Twoje posty to zloto, dziekuje, przy niczym tak nie cisne beki.

    Khabib to kot, jasne ze tak! Kazdy kto walczyl z goscmi z sambo wie, jaka oni maja zajebista kontrole w parterze, i zdobywanie pozycji. Khabib mega talent, mega ambicja, to od jakiegos czasu jest poza dyskusja, wynik walki zgodnie z oczekiwaniami. Ale nie KURWA przebieg!! Jak mozna takiemu grapplerowi kilka razy oddawac  plecy xd? Ja pierdole zero pomyslu na ta walke ze strony Dustina, ZERO, on oddal plecy z 5 razy w tej walce, w 1 rundzie bylem pwien ze Khabib go udusi, no, potrwalo to dluzej. Ja pierdole jestem troche zazenwany postawa Poirera, bo przegrac to jedno, ale w jakim stylu to drugie. A on kondycjnie wysiadl w polowie 2 rundy, a pomyslu nie mial od poczatku, na co on tak naprawde liczyl? Dal sie zgrindowac jak parowa najgorsza 😐 Jedyna szansa na wygrana z khabibem to gigantyczny volume ciosow i wchodzi cos na samym poczatku, inaczej bedzie meczenie przy siatce i poddanie albo decyzja.

    PS kochani, nie cisnijcie z Gamrota, bo parterowo ten koles jest naprawde  WCHUUUUUJ wysoko, i jestem w sto procent przekonany ze zaprezentowalby sie lepiej niz Dustin czy wielu innych rywali Khabiba

    PeaceYO

  42. Ze co kurwa? Jak ktos dyszy to nie jest zmeczony?? Ja jak sie bawilem w boks i na sparingach dyszalem to tak kurwa, bylem zmeczony. Nie widziales spowolnienia w ruchach Dustina? Gosc ktory jest kombinacyjnym uderzaczem zaczal machac jak cepem na sianokosach. To znak, ze chyba jednak super swiezy nie byl

    Jest sporo zawodników którzy po pierwszej rundzie wyglądają na mega zmordowanych i dyszą jak świnie ale ja tam kompletnie nie widze po ich ruchach żeby zdychali.

  43. Jeśli Poirier go nie pokonał, to tym bardziej Tony tego nie zrobi. Skoro ludzie co wierzyli w Dustina to fantaści, to Ci co wierzą w Fergusona to już w ogóle bajkopisarze.

    Chodzi o to, że Ferguson i Khabib to jest półka wyżej. Dzisiaj sobie truchtałem na bieżni na siłce godzinę i oglądałem w trakcie kilka ostatnich walk Poiriera – z Alvarezem, z Pettisem, z Gaethje – i one wszystkie były na równi, a jak widziałem jak się męczy w parterze z Pettisem, to już wiedziałem jak się ta dzisiejsza walka skończy.

    Kebab jest półkę wyżej od tych wszystkich Pettisów, Alvarezów. Żeby go pokonać, trzeba mieć jakiś pierwiastek geniuszu jak Ferguson czy McGregor. McGregor po walce dobrze mówił, że niepotrzebnie cały obóz się nastawił na defensywę zapaśniczą. Tu trzeba wszystko postawić na jedną kartę i się rzucić na niego z ciosami. Czekanie na obalenie i wierzenie, że się każde wybroni jest niedorzeczne. Zawsze się to kończyło leżeniem. Więc rzucenie się na niego to nawet nie jest żadne ryzyko, tylko jedyna rozsądna opcja. Jak się nie uda to chuj, obali i będzie to co zwykle, ale a nuż się uda i się go ustrzeli. "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

  44. Pozdro, wiesz co, myślę że gdyby wziął się na poważnie do rewanżu, to miałby szansę. Ale nie wiadomo jak tam z motywacją. El chuja nie widzę zbytnio z Khabibem

    Ale patrząca obiektywnie to tylko pierwsza runda jest zagrożeniem dla Khabiba, po tym jak obali to sam widzisz jak się uwiesza i zamęcza. On po prostu wisi na człowieku i do 2, 3 rundy nawet najlepszy wchodzi jak zombi

  45. Tony oprócz sportowych argumentów ma to czego brakuje wszystkim przeciwnikom Khabiba. Jest po prostu jebnięty i nie wygląda na gościa, który czegoś/ kogoś się boi. Zresztą taki sam jest Nurmagomedov. To będzie piękna walka :antonio:

  46. Maras, Twoje posty to zloto, dziekuje, przy niczym tak nie cisne beki.

    Khabib to kot, jasne ze tak! Kazdy kto walczyl z goscmi z sambo wie, jaka oni maja zajebista kontrole w parterze, i zdobywanie pozycji. Khabib mega talent, mega ambicja, to od jakiegos czasu jest poza dyskusja, wynik walki zgodnie z oczekiwaniami. Ale nie KURWA przebieg!! Jak mozna takiemu grapplerowi kilka razy oddawac  plecy xd? Ja pierdole zero pomyslu na ta walke ze strony Dustina, ZERO, on oddal plecy z 5 razy w tej walce, w 1 rundzie bylem pwien ze Khabib go udusi, no, potrwalo to dluzej. Ja pierdole jestem troche zazenwany postawa Poirera, bo przegrac to jedno, ale w jakim stylu to drugie. A on kondycjnie wysiadl w polowie 2 rundy, a pomyslu nie mial od poczatku, na co on tak naprawde liczyl? Dal sie zgrindowac jak parowa najgorsza 😐 Jedyna szansa na wygrana z khabibem to gigantyczny volume ciosow i wchodzi cos na samym poczatku, inaczej bedzie meczenie przy siatce i poddanie albo decyzja.

    PS kochani, nie cisnijcie z Gamrota, bo parterowo ten koles jest naprawde  WCHUUUUUJ wysoko, i jestem w sto procent przekonany ze zaprezentowalby sie lepiej niz Dustin czy wielu innych rywali Khabiba

    PeaceYO

    Nie no wiadomka Gamrot GOAT Khabib byłby kręcony w parterze jak lody w algidzie

  47. Oczywiście że Conor był słaby i bezsilny.Dustin w 2r.ladnie trafiał Khabiba no i ta proba gilotyny też wyglądała naprawdę ciasno.Teraz porównaj to co zrobił Dustin do"its only business"Conora.Przeciez to jest kurwa obelga dla Poriera.

    Piecze hejtera, że McGregor po pijaku przetrwał rundę dłużej i wygrał jedną rundę? Ma piec.

  48. Kebab jest półkę wyżej od tych wszystkich Pettisów, Alvarezów. Żeby go pokonać, trzeba mieć jakiś pierwiastek geniuszu jak Ferguson czy McGregor. McGregor po walce dobrze mówił, że niepotrzebnie cały obóz się nastawił na defensywę zapaśniczą. Tu trzeba wszystko postawić na jedną kartę i się rzucić na niego z ciosami. Czekanie na obalenie i wierzenie, że się każde wybroni jest niedorzeczne. Zawsze się to kończyło leżeniem. Więc rzucenie się na niego to nawet nie jest żadne ryzyko, tylko jedyna rozsądna opcja. Jak się nie uda to chuj, obali i będzie to co zwykle, ale a nuż się uda i się go ustrzeli. "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

    Zacznijmy od tego, że Khabib jest w chuj lepszym atletą i sportowcem od Conora. I jego geniusz grapplingowy jest dużo większy niż geniusz stójkowy Conora. W sumie to Khabib ma najlepszy grappling pod mma w ogóle w tym sporcie.

  49. Ale patrząca obiektywnie to tylko pierwsza runda jest zagrożeniem dla Khabiba, po tym jak obali to sam widzisz jak się uwiesza i zamęcza. On po prostu wisi na człowieku i do 2, 3 rundy nawet najlepszy wchodzi jak zombi

    Dokładnie, dlatego jedyną szansę widzę w tym że Conor wychodzi tam i narzuca od pierwszych sekund swoją grę, czyli polowanie na piekielną kontrę, nie mając za priorytet obawy przed sprowadzeniem, tylko chęć urwania łba jak z Aldo

  50. Notorious, rozumiem cisniecie beki z wielu mistrzow KRS, ale akurat Gamrota uwazam za prawdziwego talenta wiec w tym przypadku ten wor zolci na cohones jest niewspolmierny 😉

  51. Ale nawet hejterzy muszą się zgodzić, że szczęka Khabiba jest dobra. Dustin solidnie rozpuścił ręce i moje majtki prawie się lekko przybrudzily. Kebab jednak pokazał że umie przyjąć bombę (huehue jak to arab)

  52. Chodzi o to, że Ferguson i Khabib to jest półka wyżej. Dzisiaj sobie truchtałem na bieżni na siłce godzinę i oglądałem w trakcie kilka ostatnich walk Poiriera – z Alvarezem, z Pettisem, z Gaethje – i one wszystkie były na równi, a jak widziałem jak się męczy w parterze z Pettisem, to już wiedziałem jak się ta dzisiejsza walka skończy.

    Kebab jest półkę wyżej od tych wszystkich Pettisów, Alvarezów. Żeby go pokonać, trzeba mieć jakiś pierwiastek geniuszu jak Ferguson czy McGregor. McGregor po walce dobrze mówił, że niepotrzebnie cały obóz się nastawił na defensywę zapaśniczą. Tu trzeba wszystko postawić na jedną kartę i się rzucić na niego z ciosami. Czekanie na obalenie i wierzenie, że się każde wybroni jest niedorzeczne. Zawsze się to kończyło leżeniem. Więc rzucenie się na niego to nawet nie jest żadne ryzyko, tylko jedyna rozsądna opcja. Jak się nie uda to chuj, obali i będzie to co zwykle, ale a nuż się uda i się go ustrzeli. "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

    Dobrze gadasz :beer:

  53. Ale nawet hejterzy muszą się zgodzić, że szczęka Khabiba jest dobra. Dustin solidnie rozpuścił ręce i moje majtki prawie się lekko przybrudzily. Kebab jednak pokazał że umie przyjąć bombę (huehue jak to arab)

    Kurwa on nie jest arabem xD

  54. Jest sporo zawodników którzy po pierwszej rundzie wyglądają na mega zmordowanych i dyszą jak świnie ale ja tam kompletnie nie widze po ich ruchach żeby zdychali.

    Jezeli ktos ciezko dyszy to oznacza, ze jego organizm probuje zlapac jak najwiecej powietrza bo przy normalnej cyrkulacji nie jest w stanie wykonywac zadan mu powierzonych na oczekiwanym poziomie. To raczej znak niezaleznie od sportu, ze zawodnik zaczyna przekraczac swoje granice. I tutaj zaczyna sie walka serduchem i proby odpoczynku aby wyrownac oddech.

    Anyway, to co jest jasne to to, ze Dustin byl duzo gorszy od Nurmy. Khabib to bestia i ja czekam na ostateczny showdown z Tonym. Ten kto wygra to wedlug mnie i wielu najlepszy lekki w historii.

  55. a tak w ogole to Conor już nie wyjdzie do Ruska.

    chyba, ze po ostatni skok na kase i ostateczne "Thanks for a cheese. Catch ya's later" 😆 (Khabib prawdopodobnie walke by przyjal, juz byly jakies takie niesmiale podchody z jego strony)

  56. Notorious, rozumiem cisniecie beki z wielu mistrzow KRS, ale akurat Gamrota uwazam za prawdziwego talenta wiec w tym przypadku ten wor zolci na cohones jest niewspolmierny 😉

    Nie cisne beki, broń boże, ale Parke go wyjaśnił, a bez soku to mogłoby być różnie

  57. Poirier wyszedł bez żadnego pomysłu na walkę i od początku obsrany a to zwiastowało porażkę. Wydawało mi się , że Dustin ma dużo lepsze JJ i tak jak kolega wyżej piszę ileż można razy było oddać bez walki plecy? To już przecież Conor w pierwszej rundzie nie był tak robiony jak dzisiaj Poirier , który w ogóle chyba stwierdził iż nie ma sensu dalej walczyć… Tak sobie myślę jakie szanse ma Ferguson i upatruje je w stójce , kondycji no i w jakiejś kulance na glebie bo Johnson był bliski gilotyny i dzisiaj Diament a patrząc co potrafi Ferg z pleców to chuj wie. Na Khabiba trzeba ruszyć po prostu zdecydowanie i do przodu a nie czekać kiedy Nurma sprowadzi i trzeba się będzie przed tym bronić bo wcześniejsze walki jak i dzisiejsza pokazują , że Khabib na środku oktagonu nie jest taki pewny no i nie sprowadza kiedy nie ma rywala pod siatką. Ferg swoją presją musi iść do przodu przy tym zasięgu i kondycji i nie schodzić z Kebaba i wtedy otworzą się szansę na wygranie.

  58. Słuchajcie a ktoś próbował obalać Khabiba w tempo gdy ten bawi się w boks? Ktokolwiek porządnie przetestował jego obronę zapaśniczą?

    Na pewno by się zdziwił xDD

    Gdyvy utrzymać Khabiba na plecach i trochę poobijać może on by sie choć raz bardziej zmęczył

    Jesli mozliwe by go utrzymać

  59. chyba, ze po ostatni skok na kase i ostateczne "Thanks for a cheese. Catch ya's later" 😆 (Khabib prawdopodobnie walke by przyjal, juz byly jakies takie niesmiale podchody z jego strony)

    Bóg jeden wie co się dzieje w jego przepitej głowie. Pewnie już tylko kasa wiedzie tam prym, ale chciałbym jeszcze zobaczyć w nim tego zawodnika którym był kiedyś

  60. Słuchajcie a ktoś próbował obalać Khabiba a tempo gdy ten bawi się w boks? Ktokolwiek porządnie przetestował jego obronę zapaśniczą?

    Na pewno by się zdziwił xDD

    To spróbuj, na pewno się zdziwi i przejebie xD

  61. Słuchajcie a ktoś próbował obalać Khabiba w tempo gdy ten bawi się w boks? Ktokolwiek porządnie przetestował jego obronę zapaśniczą?

    Na pewno by się zdziwił xDD

    Gdyvy utrzymać Khabiba na plecach i trochę poobijać może on by sie choć raz bardziej zmęczył

    Jesli mozliwe by go utrzymać

    Abel Trujillo, Gleison Tibau

  62. To spróbuj, na pewno się zdziwi i przejebie xD

    Za wcześnie wysłałem, dodałem drugą czesc

    No pewnie tak, ale mistrz ofensywnych zapasów może miec troche gorsze defensywne, nie widzialem Khabiba nigdy z pleców bo zawsze wchodzi w parter na swoich warunkach

  63. Abel Trujillo, Gleison Tibau

    Nie moje czasy, ale to nie były slabsze walki Khabiba?

    Tak tylko rzucam luźną hipotezę nie ogladam dużo mma ale brzmi to dla amatora jak ja, jako ciekawszy pomysł niż miał Porier

  64. Abel Trujillo, Gleison Tibau

    Trujillo jak go na dupe posadził to go Khabib prawie poddał od razu trójkatem. Uratowało go to, że to było pod koniec rundy. Kiedyś też widziałem jak Khabib poddaje z pleców jakieś typa z czarnym paskiem i 3 belkami na treningu xD

  65. Słuchajcie a ktoś próbował obalać Khabiba w tempo gdy ten bawi się w boks? Ktokolwiek porządnie przetestował jego obronę zapaśniczą?

    Na pewno by się zdziwił xDD

    Gdyvy utrzymać Khabiba na plecach i trochę poobijać może on by sie choć raz bardziej zmęczył

    Jesli mozliwe by go utrzymać

     Oststnio niedźwiedź próbował kilkanascie lat temu i terez jego skóra robi za dywan u papy Khabiba

  66. Nie moje czasy, ale to nie były slabsze walki Khabiba?

    Tak tylko rzucam luźną hipotezę nie ogladam dużo mma ale brzmi to dla amatora jak ja, jako ciekawszy pomysł niż miał Porier

    A jaki pomysł miał Poirier? "Train hard", Fight hard", "believe in yourself" to był jego gameplan. Po pierwszej minucie już patrzył na narożnik z pytaniem na twarzy, co ma robić.

  67. Nic nie powstrzyma gorliwej islamskiej maszyny wojennej, on nie gra w czasie wolnym w COD na pleju, nie popija nigdy piwka z brodatymi kolegami, nie ma nocnych imprezek, długich urlopów. Nie traci czasu "na życie".

    Żyje sobie w swoim ograniczonym brodatymi kolegami świecie. I ciągle ciężko trenuje. Czasami wyskoczy, do wanny to jedyna rozrywka naszego mistrza. Żony nie odwiedza za bardzo, bo i po co. Swoje jako dobry muzułmanin już zrobił, dzieci naprodukował, zresztą nie on ją sobie wybrał, tylko podsunął mu ją tato, więc gorliwie zrobił co trzeba i można uciekać do AKA z powrotem. Nasz polski dzielny czejeński wojownik mamed powinien się od niego uczyć,

    co to znaczy być prawdziwym gorliwym muzułmańskim niszczycielem. Nie to co on, urlopik z Kalwi, na motorkach a jakże, wystrojeni, a czas leci, trening sam się nie zrobi.

  68. Nic nie powstrzyma gorliwej islamskiej maszyny wojennej, on nie gra w czasie wolnym w COD na pleju, nie popija nigdy piwka z brodatymi kolegami, nie ma nocnych imprezek, długich urlopów. Nie traci czasu "na życie".

    Żyje sobie w swoim ograniczonym brodatymi kolegami świecie. I ciągle ciężko trenuje. Czasami wyskoczy, do wanny to jedyna rozrywka naszego mistrza. Żony nie odwiedza za bardzo, bo i po co. Swoje jako dobry muzułmanin już zrobił, dzieci naprodukował, zresztą nie on ją sobie wybrał, tylko podsunął mu ją tato, więc gorliwie zrobił co trzeba i można uciekać do AKA z powrotem. Nasz polski dzielny czejeński wojownik mamed powinien się od niego uczyć,

    co to znaczy być prawdziwym gorliwym muzułmańskim niszczycielem. Nie to co on, urlopik z Kalwi, na motorkach a jakże, wystrojeni, a czas leci, trening sam się nie zrobi.

    Ale piecze hehehe xD

  69. Nie moje czasy, ale to nie były slabsze walki Khabiba?

    Tak tylko rzucam luźną hipotezę nie ogladam dużo mma ale brzmi to dla amatora jak ja, jako ciekawszy pomysł niż miał Porier

    Żeby wygrać z Khabibem musisz narzucić mu presję by musiał pracować by odpowiedzieć z kontry, Khabib na wstecznym dość mocno się gubi. Po drugie za wszelką cenę musisz utrzymać środek oktagonu, bo w momencie kiedy znajdziesz się przy siatce Khabib dokona zapaśniczego gwałtu i dokończy dzieła.

  70. Zaden waciak bez kondycji na 5 rund nie wygra lub nawet nie da rownej walki z Nurma… jedynym gosciem ktory spelnia to kryterium jest na ta chwile Ferguson. On nawet w Meksyku na gali fruwal 5 rund gdzie wszyscy oddychali rekawami…

  71. Ale piecze hehehe xD

    A tobie dalej się wydaje, że bylibyście fajnymi kolegami z niszczycielską gorliwą siłą inshallah. To i pewnie nie piecze. D

    Edit: nie stawiałem na Dustina, od początku wiedziałem, że człowiek, któremu żona i dzieci, praca dla ludzi – fundacja, zabiera tyle czasu, nie podoła islamskiej sile budowanej w szczelnej jak beton  szklance Abdulmanapa.

  72. A jaki pomysł miał Poirier? "Train hard", Fight hard", "believe in yourself" to był jego gameplan. Po pierwszej minucie już patrzył na narożnik z pytaniem na twarzy, co ma robić.

    No właśnie o tym mówię xD

    Nie miał nic świeżego tylko nadzieja na nokaut zanim go Khebabib posadzi na dupie

    Abel Trujillo, Gleison Tibau

    Trujillo jak go na dupe posadził to go Khabib prawie poddał od razu trójkatem. Uratowało go to, że to było pod koniec rundy. Kiedyś też widziałem jak Khabib poddaje z pleców jakieś typa z czarnym paskiem i 3 belkami na treningu xD

    Dzięki panowie, to wyjaśnia temat, obalenia też nie wchodzą w grę xD dlatego pytałem bardziej doświadczonych co o tym sądzą

    Chyba jedyna szansa to że Tonemu trafi się rozcięcie ( z pleców pewnie) takie że lekarz przerwie walkę

  73. Tony to taki Jaszczur jakiś .Zawsze znajdzie drogę do wygranej i przetrwa złe chwile nawet jak są bardzo złe. To może się sprawdzić.

  74. Żeby wygrać z Khabibem musisz narzucić mu presję by musiał pracować by odpowiedzieć z kontry, Khabib na wstecznym dość mocno się gubi. Po drugie za wszelką cenę musisz utrzymać środek oktagonu, bo w momencie kiedy znajdziesz się przy siatce Khabib dokona zapaśniczego gwałtu i dokończy dzieła.

    Tylko ta presja średnio działa jak wystarczy chwila i zejdzie po nogi w kontrze. To raczej nie nowy pomysł a jeszcze nikt go nie zrealizowal…. Nie bez powodu ma 0 w końcu. Pewnie gotlwy na wszystko

  75. A tobie dalej się wydaje, że bylibyście fajnymi kolegami z niszczycielską gorliwą siłą inshallah. To i pewnie nie piecze. D

    Wiem, że jesteś upośledzony i nie zrozumiesz, że mam w dupie jego światopogląd, a podziwiam jego umiejętności sportowe, ale mam nadzieję, że ktos się tobą opiekuje i masz szczęśliwe życie. Pondro.

  76. Ja mam na niego gameplan i bym go ubił. Na latające kolano przy próbie obalenia nie ma co liczyć, bo on schodzi za nisko po tą jedną nogę. Robi to zwykle pod siatką. Dlatego cofnąłbym się pod siatkę, udając że się boję obalenia. Wystawiłbym lewą nogę jako przynętę i jakbym wyczuł, że się na nią zaraz rzuci jak wściekły jamnik, to bym mu wyjebał soccer kicka z fałsza w lewe ucho, zanim położyłby rękę na ziemi. Szach mat Islamiści.

    Ma kutasiarz szczęście, że chodzę w wyższej wadze.

  77. Wiem, że jesteś upośledzony i nie zrozumiesz, że mam w dupie jego światopogląd, a podziwiam jego umiejętności sportowe, ale mam nadzieję, że ktos się tobą opiekuje i masz szczęśliwe życie. Pondro.

    Przecież gamoniu napisałem, że nikt z nim nie wygra. Czytać nie umiesz panie inżynierze? Czy może alko do głowy uderzyło? Abdulmanap nie pochwala takiego zachowania.

  78. Trujillo jak go na dupe posadził to go Khabib prawie poddał od razu trójkatem. Uratowało go to, że to było pod koniec rundy. Kiedyś też widziałem jak Khabib poddaje z pleców jakieś typa z czarnym paskiem i 3 belkami na treningu xD

    sorry ludzie pojebało mi się proszę odlajkować

  79. Tylko ta presja średnio działa jak wystarczy chwila i zejdzie po nogi w kontrze. To raczej nie nowy pomysł a jeszcze nikt go nie zrealizowal…. Nie bez powodu ma 0 w końcu. Pewnie gotlwy na wszystko

    Khabib idzie po nogi pod siatką, tam może wciskać przeciwnika w ogrodzenie odbierając mu jakiekolwiek miejsce do ucieczki z parteru. Na środku klatki tego nie robi bo rywal ma wtedy sporo okazji na powrót do stójki.

  80. Przecież gamoniu napisałem, że nikt z nim nie wygra. Czytać nie umiesz panie inżynierze? Czy może alko do głowy uderzyło? Abdulmanap nie pochwala takiego zachowania.

    No juz spokojnie, napij się wody.

  81. Ja mam na niego gameplan i bym go ubił. Na latające kolano przy próbie obalenia nie ma co liczyć, bo on schodzi za nisko po tą jedną nogę. Robi to zwykle pod siatką. Dlatego cofnąłbym się pod siatkę, udając że się boję obalenia. Wystawiłbym lewą nogę jako przynętę i jakbym wyczuł, że się na nią zaraz rzuci jak wściekły jamnik, to bym mu wyjebał soccer kicka z fałsza w lewe ucho, zanim położyłby rękę na ziemi. Szach mat Islamiści.

    Ma kutasiarz szczęście, że chodzę w wyższej wadze.

    :dobry:

  82. No juz spokojnie, napij się wody.

    A ty wsadź swoją pod kran. Może złośliwość odejdzie jak ręką odjął.

  83. A ty wsadź swoją pod kran. Może złośliwość odejdzie jak ręką odjął.

    Ale to nie ja jestem chory z nienawiści tylko dlatego że koleś wyznaje inna wiarę. Jesteś klasycznym przykładem idiotyzm który nie potrafi rozróżnić sportu od światopoglądu. Łącze się w bólu i liczę, że jako inzynier dasz radę jakoś przetrwać

  84. Kabib jest mega skuteczny, ale wyglada podczas walki jak ruchający pies. Po walce Felder vs Barboza ciężko sie patrzyło na to szturchanie przy siatce. Wiem, ze zapaśniczo to kot, ale tez najnudniejszy mistrz.

    No nie przesadzajmy, wolę jego walki niż Usmana. Nawet JJ ostatnio zamula.

  85. Ale to nie ja jestem chory z nienawiści tylko dlatego że koleś wyznaje inna wiarę. Jesteś klasycznym przykładem idiotyzm który nie potrafi rozróżnić sportu od światopoglądu. Łącze się w bólu i liczę, że jako inzynier dasz radę jakoś przetrwać

    To fajnie, że siedzisz w mojej głowie albo rozgryzłeś przez kilka wpisów na forum w całości mój światopogląd.

    Dziękuję też za troskę świetnie sobie radzę. A sport od światopoglądu bardzo dobrze rozróżniam, co nie znaczy, że muszę akurat jemu kibicować.

    Ale doceniam, musisz uwierzyć na słowo. I wyłapuję te cechy i wartości, dzięki którym, nasz dzielny muzłmanin jest lepszy niż inni. Bo to właśnie to ograniczone otoczenie, ten brak bólu głowy i zastanawiania się nad innymi sprawami sprawia, że skupia się generalnie bardziej niż inni na tym co robi. Czyli nieustannym treningu. To chyba żadna tajemnica.

  86. Dildo penis może do najwyżej obciągnąć Conorowie. Hehe

    Sam tu ludzi podpuszczasz i trollujesz a kurwa nie doceniasz kunsztu Dillona :/ On jest geniuszem pod tym względem.

  87. To fajnie, że siedzisz w mojej głowie albo rozgryzłeś przez kilka wpisów na forum w całości mój światopogląd.

    Dziękuję też za troskę świetnie sobie radzę. A sport od światopoglądu bardzo dobrze rozróżniam, co nie znaczy, że muszę akurat jemu kibicować.

    Ale doceniam, musisz uwierzyć na słowo. I wyłapuję te cechy i wartości, dzięki którym, nasz dzielny muzłmanin jest lepszy niż inni. Bo to właśnie to ograniczone otoczenie, ten brak bólu głowy i zastanawiania się nad innymi sprawami sprawia, że skupia się generalnie bardziej niż inni na tym co robi. Czyli nieustannym treningu. To chyba żadna tajemnica.

    Ale przyznaj że go nienawidzisz tylko dlatego, że jest muslimem. masz w dupie to co potrafi. Liczy się tylko to, że nie wyznaje Twoich wartości.

  88. Sam tu ludzi podpuszczasz i trollujesz a kurwa nie doceniasz kunsztu Dillona :/ On jest geniuszem pod tym względem.

    Jakiego kunsztu? To matoł, debil, idiota i podnóżek Conora. Nawet bym nie wiedział kto to jest gdyby nie to, że jest znany z tego, że jest podnóżkiem Conora.

  89. Jakiego kunsztu? To matoł, debil, idiota i podnóżek Conora. Nawet bym nie wiedział kto to jest gdyby nie to, że jest znany z tego, że jest podnóżkiem Conora.

    oj dupka piecze xD

  90. Ale przyznaj że go nienawidzisz tylko dlatego, że jest muslimem. masz w dupie to co potrafi. Liczy się tylko to, że nie wyznaje Twoich wartości.

    Orest zejdź na ziemię, pamiętam kilka twoich nienawistnych wpisów na temat islamu na tym forum.

    Więc nie wiem o co kruszysz te kopie. Poważnie.

    Nie, nie mam w dupie tego co potrafi, bo potrafi wiele co dziś po raz kolejny pokazał. Jest genialny w tym co robi, prowadzony od dziecka za rękę i znającym praktycznie tylko to, może właśnie dlatego jest taki dobry. Od początku trenowany na mistrza w ciężkich warunkach.

    Gdyby nie twoje inwektywy w moją stronę, nawet byśmy o tym teraz nie dyskutowali.

  91. Orest zejdź na ziemię, pamiętam kilka twoich nienawistnych wpisów na temat islamu na tym forum.

    Więc nie wiem o co kruszysz te kopie. Poważnie.

    Nie, nie mam w dupie tego co potrafi, bo potrafi wiele co dziś po raz kolejny pokazał. Jest genialny w tym co robi, prowadzony od dziecka za rękę i znającym praktycznie tylko to, może właśnie dlatego jest taki dobry. Od początku trenowany na mistrza w ciężkich warunkach.

    Gdyby nie twoje inwektywy w moją stronę, nawet byśmy o tym teraz nie dyskutowali.

    Inwektywy tylko dlatego, że nie potrafisz na starcie przyznać że Kebab goat, tylko jakieś wysrywy z dupy. Jak DC przejebal z JJ to na potrafiłem przyznać ,że JJ jest najlepszym zawodnikiem ever bez podziału na kategorie. Mozna sprawdzić.

    A to że jestem po tej samej stronie światopoglądowej co Tu, to chyba nie nowość. Jednak nie czuje się zagrożony przez islam, a Kebab to dla mnie perła światowa. Nikt niea takiego skila oprócz JJ.

  92. Inwektywy tylko dlatego, że nie potrafisz na starcie przyznać że Kebab goat, tylko jakieś wysrywy z dupy. Jak DC przejebal z JJ to na potrafiłem przyznać ,że JJ jest najlepszym zawodnikiem ever bez podziału na kategorie. Mozna sprawdzić.

    A to że jestem po tej samej stronie światopoglądowej co Tu, to chyba nie nowość. Jednak nie czuje się zagrożony przez islam, a Kebab to dla mnie perła światowa. Nikt niea takiego skila oprócz JJ.

    A kiedy to do cholery jasnej w tym wątku, czy w wątku o samej gali napisałem chociaż raz, że ktoś go pokona? Nie jestem jednym z naiwaniaków, co wierzą w Tony'ego czy wielki powrót rudego, bo tak się nie stanie.

    Tak, gość jest nie do pokonania, napisałem to wiele razy. Poczytaj moje wpisy w trakcie i po gali, wtedy dopiero zaczynaj te swoje mądrości. Można sprawdzić 🙂

    Edit: ma takiego skilla właśnie może dlatego, że jest tak prowadzony, co żartobliwie poruszyłem w wypowiedzi, do której się przyczepiłeś. Jeśli uważasz, że pomimo  żartobliwego tonu nie ma tam krzty racji to przeczytaj sobie raz jeszcze, wyłącz emocje i się zastanów raz jeszcze.

  93. Nic nie chcę ujmować Khabibowi, bo jest mega kotem, ale jednak chujowe jest to, że na jego drodze nie trafił się nawet jeden porządny zapasior. Gdyby Allah dał mu parę cm wzrostu, szerokosci barków i długości kutasa więcej, to by musiał przejść takich ogrów jak Usman, Kolba czy Woodley.

  94. Nic nie chcę ujmować Khabibowi, bo jest mega kotem, ale jednak chujowe jest to, że na jego drodze nie trafił się nawet jeden porządny zapasior. Gdyby Allah dał mu parę cm wzrostu, szerokosci barków i długości kutasa więcej, to by musiał przejść takich ogrów jak Usman, Kolba czy Woodley.

    Nom, 5 jego ostatnich walk to tylko wyłącznie stójkowicze (może Al był bardziej wszechstronny), w tym 3 zawodników którzy mają sporo walk jako piórkowi…

  95. Niech ktoś dalej powie, że Khabib daje nudne walki. Porównajcie je z walkami Mai, Colby czy Usmana.

    Zabójcze tempo, ciosy, najlepszy grappling i gnp w MMA.

    Myślałem, że Dustin będzie w stanie napsuć trochę krwii, ale został rozjebany jak MJ i 3 lata wcześniej.

  96. A kiedy to do cholery jasnej w tym wątku, czy w wątku o samej gali napisałem chociaż raz, że ktoś go pokona? Nie jestem jednym z naiwaniaków, co wierzą w Tony'ego czy wielki powrót rudego, bo tak się nie stanie.

    Tak, gość jest nie do pokonania, napisałem to wiele razy. Poczytaj moje wpisy w trakcie i po gali, wtedy dopiero zaczynaj te swoje mądrości. Można sprawdzić 🙂

    Edit: ma takiego skilla właśnie może dlatego, że jest tak prowadzony, co żartobliwie poruszyłem w wypowiedzi, do której się przyczepiłeś. Jeśli uważasz, że pomimo  żartobliwego tonu nie ma tam krzty racji to przeczytaj sobie raz jeszcze, wyłącz emocje i się zastanów raz jeszcze.

    Jezeli dojdzie do walki Tony Kebab to wchodzisz o flache? Glen 12 letni 🙂

  97. Nic nie chcę ujmować Khabibowi, bo jest mega kotem, ale jednak chujowe jest to, że na jego drodze nie trafił się nawet jeden porządny zapasior. Gdyby Allah dał mu parę cm wzrostu, szerokosci barków i długości kutasa więcej, to by musiał przejść takich ogrów jak Usman, Kolba czy Woodley.

    A może od razu Romero, Cormier i Blaydes? Co za pizda z niego.

  98. Jezeli dojdzie do walki Tony Kebab to wchodzisz o flache? Glen 12 letni 🙂

    Ale ja stawiam na habibi 🙂 Wchodzisz?

  99. Niech ktoś dalej powie, że Khabib daje nudne walki. Porównajcie je z walkami Mai, Colby czy Usmana.

    Zabójcze tempo, ciosy, najlepszy grappling i gnp w MMA.

    Myślałem, że Dustin będzie w stanie napsuć trochę krwii, ale został rozjebany jak MJ i 3 lata wcześniej.

    Colby daje bardzo dobre walki i dobrze się go ogląda.

  100. Eh 😀

    Widzę, że liczyłeś na co najmniej tak łatwą 12-letnią Glen'kę jak dzisiaj łatwo poszło z Poirerem.

    O Ty lisie!

  101. Widzę, że liczyłeś na co najmniej tak łatwą 12-letnią Glen'kę jak dzisiaj łatwo poszło z Poirerem.

    O Ty lisie!

    Bez jaj, Tony może go rozjebac nawet z pleców. To jest gość który nie ma strachu, obawy, ani repsektu do nikogo. Ale jak spojrzę co z nim robił taki Vannata, to jednak nie widzę Tonego. No chuj wie.

  102. Bez jaj, Tony może go rozjebac nawet z pleców. To jest gość który nie ma strachu, obawy, ani repsektu do nikogo. Ale jak spojrzę co z nim robił taki Vannata, to jednak nie widzę Tonego. No chuj wie.

    Tony po pierwszej rundzie randki z Habibi będzie już innym człowiekiem. Ten facet wysysa dosłownie z każdego resztki sił. Jak czegoś nie wyczaruje w 1 rundzie, typu silne rozcięcie łba łokciem, jakiś knockdown to przegra z kretesem. Podejrzewam, że i respektu nabierze.

  103. Tony po pierwszej rundzie randki z Habibi będzie już innym człowiekiem. Ten facet wysysa dosłownie z każdego resztki sił. Jak czegoś nie wyczaruje w 1 rundzie, typu silne rozcięcie łba łokciem, jakiś knockdown to przegra z kretesem. Podejrzewam, że i respektu nabierze.

    12 pojedynkowy win streak nie wzial sie z kosmosu. Tony ma parter, presje w stojce i kardio. Jezeli to nie jest odpowiedz na styl Khabiba to chyba tylko kalasznikow tutaj pomoze.

  104. 12 pojedynkowy win streak nie wzial sie z kosmosu. Tony ma parter, presje w stojce i kardio. Jezeli to nie jest odpowiedz na styl Khabiba to chyba tylko kalasznikow tutaj pomoze.

    Przede wszystkim jest nieszablonowy, szalony, ma długie łapy, dobrą stójkę, wybitny i też nieszablonowy parter i kondycję nie do zajechania. Zupełnie co innego niż tacy rzemieślnicy jak Poirier, który wygląda jak generyczny zawodnik z podręcznika mma, ale w niczym wybitny nie jest.

  105. A może od razu Romero, Cormier i Blaydes? Co za pizda z niego.

    Wyluzuj. Chodzi mi tylko o to, ze w lekkiej nie ma od paru lat zapasiorów w scislej czołówce – poza samym Khabibem oczywiście. Nie sugeruje transferu do półśredniej, a jedynie to, że nie ma rywali, ktorzy by byli w stanie postawić mu opór w zapasach.

  106. Przede wszystkim jest nieszablonowy, szalony, ma długie łapy, dobrą stójkę, wybitny i też nieszablonowy parter i kondycję nie do zajechania. Zupełnie co innego niż tacy rzemieślnicy jak Poirier, który wygląda jak generyczny zawodnik z podręcznika mma, ale w niczym wybitny nie jest.

    :damjan:

  107. Piecze hejtera, że McGregor po pijaku przetrwał rundę dłużej i wygrał jedną rundę? Ma piec

    Weź się ode mnie odpierdol

  108. Z Kebabem może wygrać jedynie wariat. Tylko Ferguson i Gejczi mają szansę. Jak nie oni, to nikt.

  109. Z Kebabem może wygrać jedynie wariat. Jedynie Ferguson i Gejczi mają szansę. Jeżeli nie oni, to nikt.

    :matt:

  110. 12 pojedynkowy win streak nie wzial sie z kosmosu. Tony ma parter, presje w stojce i kardio. Jezeli to nie jest odpowiedz na styl Khabiba to chyba tylko kalasznikow tutaj pomoze.

    Ja już przestałem się łudzić.

    Trafił się oszlifowany diament, którego inaczej niż przez lekki łut szczęścia nie sposób pobić.

    Składa się na to wiele rzeczy ale przede wszystkim te, o  których napiszę poniżej.

    1. Ideologia i warunki rozwoju.

    Nie ma lepszej ideologii, w duchu której najłatwiej się rozwijać militarnie, a o walce przecież mówimy. Kiedyś kalifat rządził i dzielił praktycznie połową świata, zabrakło jedynie inteligencji i zgody religijnej na rozwój technologiczny i duchowy,  bo to w gruncie rzeczy prymitywna ideologia wymyślona przez  "rudego, białego jak śnieg" mohameda (cytat z hadisów, tak, mohamed był białym rudym cwanym conorem mc gregorem LOL), lekko psychicznie chorego, zboczonego człowieka, watażki wojennego.

    To zamknięta bańka, ograniczona ideologicznie ściana. Prawie idealna kultura wojny, walki i podboju, gdyby nie to co napisałem wcześniej, brak rozwoju intelektualnego. Sporty walki są tam bardzo szanowane, stąd produkują tam masę różnej maści zapaśników. Do tego ten rosyjsko-wojskowy reżim treningowy.

    Ci ludzie nie mają tak wielu problemów, z którymi pała się na codzień przeciętny zjadacz chleba kultury zachodu.

    Nie przejmuje się co się dzieje z jego babą, dziećmi. Bo zawsze jest ktoś kto tego dopilnuje, brat, ojciec, kuzyn.

    Nie ma większych ambicji zawodowych, bo nie zna takiego podejścia do życia, rozwój intelektualny w islamie zatrzymał się na poziomie kultury greckiej i indysjkiej 7 wieku. Dlatego ich dzieci są wysyłane do harwardów naszej cywilizacji a nie odwrotnie.

    Taki młody musli nie traci czasu i zdrowia na alkohol, balangi do rana, 5-dniowe wesela ostro zakrapiane, po których tydzień się dochodzi do siebie, nie podrywa dziewczyn. Nie gra w gierki, nie ogląda filmów, seriali. Nie przejmuje się za bardzo tym, że nie ma co jeść, bo to kultura plemienna, zawsze ktoś pomoże.

    Nie ma takiej zazdrości, bo niby o co?

    O kobiety? Ich się nawet tam nie widzi. O pieniądze i wpływy? Jest z góry ustalona hierarchia, która się praktycznie od pokoleń nie zmienia. Rządzi starszyzna, młodzi mają im pomagać i tak jest od wieków. I są uczeni do walki.

    2. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

    Ma taki musli to natomiast czego nie mają inni, czas. Ogromną ilość wolnego czasu, który pożytkuje na jednokierunkowy rozwój, odklepując przy tym swoje modły.

    Dołożyć do tego ojca sportowca z osiągnięciami i byłego wojskowego, potrafiącego narzucić niemal klasztorny reżim treningowy,

    stworzyło takiego a nie innego człowieka. Dodając do tego kociołka wydolność atletyczną i talent, który niewątpliwie Khabib posiada,

    tworzy zawodnika, którego na pewnym etapie kariery nie sposób pokonać.

    Śmiem twierdzić, że różnica czasu treningowego pomiędzy takim Khabibem a Poirerem (co nie skończył nawet 9tej klasy) czy Eddie Alvarezem jest ogromna.

    A jak mawiał Bruce Lee, nie obawiam się człowieka co zna 1000 kopnięć, obawiam się tego co jedno kopnięcie wykonuje 1000 razy dziennie.

    Do tego sambo bojowe, jego styl bazowy, wymyślony przez bardzo inteligentnych rosyjskich wojskowych. Styl do walki bez użycia broni, podkreślam do walki, nie do samoobrony.

    Styl bijący samodzielnie na głowę inne style, co pokazał lata temu Fedor tłukąc te wszystkie bjj-oty i inne na miazgę. Łączący techniki judo, zapasów, boksu, same najbardziej przydatne rzeczy. Ktoś widział by Khabib chociaż ćwiczył na treningu niskie kopnięcia?

    Taka zagadka na dobranoc, ja przyznam szczerze, że nie widziałem.

    Zaśmierdziało lekko ideologicznie? Miało zaśmierdzieć

    :razz:utinlaugh:, po drugiej połówce jestem więc wzięło mnie na pisanie.

  111. Z Kebabem może wygrać jedynie wariat. Tylko Ferguson i Gejczi mają szansę. Jak nie oni, to nikt.

    A ja? Mam nieodparte wrażenie, że rozjebałbym go w drobny mak…

  112. Tony Ferguson jest oczywiście najtrudniejszym możliwym rywalem, ale wielkich szans na zwycięstwo bym mu nie dawał. Jego styl skończyłby się tym, że spędzałby na dole masę czasu tracąc energię. Lee to nie Khabib, że można go przeczekać i złamać. Chciałbym, aby Ferguson to ugrał, ale nie specjalnie to widzę.

    Chciałbym też zobaczyć Geathje z Khabibem. Koniec końców skończyłby pewnie jak wszyscy, ale pierwsze runda byłaby ciekawa.

  113. Z Kebabem może wygrać jedynie wariat. Tylko Ferguson i Gejczi mają szansę. Jak nie oni, to nikt.

    Dorzuciłbym jeszcze Gregora Gillespie, potencjalny kandydat w przyszłości.

  114. Poirer przegrał tą walkę w głowie. Jak czytałem jego wyp. jaki on ma wielki respekt do Khabiba. Robi z faktu pokonania Khabiba heroiczny wyczyn, To wiedziałem że jest w dupie. Zawalczył źle. Stać go na więcej. Mógł gonić Muslina w stójce gdy miał swój moment. I robił cos takiego w kazdej swojej walce. Ale tu nie miał swojej precyzji. Nie miał pracy na nogach. Nagle po prostu zrezygnował. Nie tylko kwestia umiejętności, zaważyła psychika.

  115. Nie wiem tylko jak Dustin przetrwał te wcześniejsze duszenia w 1 r. Brawo on!

    Brawo tez ze powalczył chwile w drugiej, był nawet cień szansy na ko. Ale skończyło sie ruskim gwałtem jak zawsze.

  116. Nic nie powstrzyma gorliwej islamskiej maszyny wojennej, on nie gra w czasie wolnym w COD na pleju, nie popija nigdy piwka z brodatymi kolegami, nie ma nocnych imprezek, długich urlopów. Nie traci czasu "na życie".

    Żyje sobie w swoim ograniczonym brodatymi kolegami świecie. I ciągle ciężko trenuje. Czasami wyskoczy, do wanny to jedyna rozrywka naszego mistrza. Żony nie odwiedza za bardzo, bo i po co. Swoje jako dobry muzułmanin już zrobił, dzieci naprodukował, zresztą nie on ją sobie wybrał, tylko podsunął mu ją tato, więc gorliwie zrobił co trzeba i można uciekać do AKA z powrotem. Nasz polski dzielny czejeński wojownik mamed powinien się od niego uczyć,

    co to znaczy być prawdziwym gorliwym muzułmańskim niszczycielem. Nie to co on, urlopik z Kalwi, na motorkach a jakże, wystrojeni, a czas leci, trening sam się nie zrobi.

    jako sportowiec gosc jest wzorem dla przyszlych pokolen. ja tak na niego patrze, wyjebane mam na jego religie dopoki sie nadmiernie z nia nie afiszuje. Khabib to mistrz jakiego swiat potrzebuje, troche wyciszenia od tego jazgotu i zarazem patrzec co on wyczynia z tymi chlopami z czolowki, poezja.

  117. I cyk. Niepoważna strona podchwyciła chyba Twój wpis :razz:jelen:

    Mateusz Gamrot – ostatnia nadzieja Chrześcijan 😆

  118. Khabib jak zwykle fatalny w stójce od razu poszedł w nogi. Zawodnik typu Tony Ferguson który nie da się urobić w parterze a w stójce jest zabójcą będzie na prawdę dobrym wyzwaniem.

  119. Po 10 stronach tematu nasuwa się kilka wniosków:

    – z niewiadomych powodów pół Cohones piecze dupa

    – Conor jest najlepszy

    – Khabib jest najlepszy

    – Islam jest zły

    A co do walki to zero zaskoczenia, a Poirier nawet nie spróbował dotrzymać słowa co do tych obietnic.

  120. Khabib jak zwykle fatalny w stójce od razu poszedł w nogi

    Ty no popatrz,przecież jako grappler to powinien nakurwiać kołowrotki i w wolnych chwilach komentować gale GLORY

  121. Ja już przestałem się łudzić.

    Trafił się oszlifowany diament, którego inaczej niż przez lekki łut szczęścia nie sposób pobić.

    Składa się na to wiele rzeczy ale przede wszystkim te, o  których napiszę poniżej.

    1. Ideologia i warunki rozwoju.

    Nie ma lepszej ideologii, w duchu której najłatwiej się rozwijać militarnie, a o walce przecież mówimy. Kiedyś kalifat rządził i dzielił praktycznie połową świata, zabrakło jedynie inteligencji i zgody religijnej na rozwój technologiczny i duchowy,  bo to w gruncie rzeczy prymitywna ideologia wymyślona przez  "rudego, białego jak śnieg" mohameda (cytat z hadisów, tak, mohamed był białym rudym cwanym conorem mc gregorem LOL), lekko psychicznie chorego, zboczonego człowieka, watażki wojennego.

    To zamknięta bańka, ograniczona ideologicznie ściana. Prawie idealna kultura wojny, walki i podboju, gdyby nie to co napisałem wcześniej, brak rozwoju intelektualnego. Sporty walki są tam bardzo szanowane, stąd produkują tam masę różnej maści zapaśników. Do tego ten rosyjsko-wojskowy reżim treningowy.

    Ci ludzie nie mają tak wielu problemów, z którymi pała się na codzień przeciętny zjadacz chleba kultury zachodu.

    Nie przejmuje się co się dzieje z jego babą, dziećmi. Bo zawsze jest ktoś kto tego dopilnuje, brat, ojciec, kuzyn.

    Nie ma większych ambicji zawodowych, bo nie zna takiego podejścia do życia, rozwój intelektualny w islamie zatrzymał się na poziomie kultury greckiej i indysjkiej 7 wieku. Dlatego ich dzieci są wysyłane do harwardów naszej cywilizacji a nie odwrotnie.

    Taki młody musli nie traci czasu i zdrowia na alkohol, balangi do rana, 5-dniowe wesela ostro zakrapiane, po których tydzień się dochodzi do siebie, nie podrywa dziewczyn. Nie gra w gierki, nie ogląda filmów, seriali. Nie przejmuje się za bardzo tym, że nie ma co jeść, bo to kultura plemienna, zawsze ktoś pomoże.

    Nie ma takiej zazdrości, bo niby o co?

    O kobiety? Ich się nawet tam nie widzi. O pieniądze i wpływy? Jest z góry ustalona hierarchia, która się praktycznie od pokoleń nie zmienia. Rządzi starszyzna, młodzi mają im pomagać i tak jest od wieków. I są uczeni do walki.

    2. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

    Ma taki musli to natomiast czego nie mają inni, czas. Ogromną ilość wolnego czasu, który pożytkuje na jednokierunkowy rozwój, odklepując przy tym swoje modły.

    Dołożyć do tego ojca sportowca z osiągnięciami i byłego wojskowego, potrafiącego narzucić niemal klasztorny reżim treningowy,

    stworzyło takiego a nie innego człowieka. Dodając do tego kociołka wydolność atletyczną i talent, który niewątpliwie Khabib posiada,

    tworzy zawodnika, którego na pewnym etapie kariery nie sposób pokonać.

    Śmiem twierdzić, że różnica czasu treningowego pomiędzy takim Khabibem a Poirerem (co nie skończył nawet 9tej klasy) czy Eddie Alvarezem jest ogromna.

    A jak mawiał Bruce Lee, nie obawiam się człowieka co zna 1000 kopnięć, obawiam się tego co jedno kopnięcie wykonuje 1000 razy dziennie.

    Do tego sambo bojowe, jego styl bazowy, wymyślony przez bardzo inteligentnych rosyjskich wojskowych. Styl do walki bez użycia broni, podkreślam do walki, nie do samoobrony.

    Styl bijący samodzielnie na głowę inne style, co pokazał lata temu Fedor tłukąc te wszystkie bjj-oty i inne na miazgę. Łączący techniki judo, zapasów, boksu, same najbardziej przydatne rzeczy. Ktoś widział by Khabib chociaż ćwiczył na treningu niskie kopnięcia?

    Taka zagadka na dobranoc, ja przyznam szczerze, że nie widziałem.

    Zaśmierdziało lekko ideologicznie? Miało zaśmierdzieć

    :razz:utinlaugh:, po drugiej połówce jestem więc wzięło mnie na pisanie.

    Matko boska ale referat napisales. Wczoraj po browarach nie szlo tego czytac :korwinstupid::razz:utinlaugh:

    Wydaje mi sie, ze masz duzo racji. Sam zastanawiajac sie nad sukcesami Khabiba i brakiem porazek w rekordzie doszedlem do podobnych wnioskow. Aczkolwiek wedlug mnie najwazniejszy jest jednak jeden czynnik czyli despotyczny ojciec ktory narzucil dyscypline totalna i co bardzo wazne byl w stanie jednak zdobyc szacunek syna. Jezeli masz 30latka ktory na pytanie o to co jest najwazniejsze odpowiada, ze sluchanie rodzicow to wiesz, ze cos sie dzieje.

  122. Ja już przestałem się łudzić.

    Trafił się oszlifowany diament, którego inaczej niż przez lekki łut szczęścia nie sposób pobić.

    Składa się na to wiele rzeczy ale przede wszystkim te, o  których napiszę poniżej.

    1. Ideologia i warunki rozwoju.

    Nie ma lepszej ideologii, w duchu której najłatwiej się rozwijać militarnie, a o walce przecież mówimy. Kiedyś kalifat rządził i dzielił praktycznie połową świata, zabrakło jedynie inteligencji i zgody religijnej na rozwój technologiczny i duchowy,  bo to w gruncie rzeczy prymitywna ideologia wymyślona przez  "rudego, białego jak śnieg" mohameda (cytat z hadisów, tak, mohamed był białym rudym cwanym conorem mc gregorem LOL), lekko psychicznie chorego, zboczonego człowieka, watażki wojennego.

    To zamknięta bańka, ograniczona ideologicznie ściana. Prawie idealna kultura wojny, walki i podboju, gdyby nie to co napisałem wcześniej, brak rozwoju intelektualnego. Sporty walki są tam bardzo szanowane, stąd produkują tam masę różnej maści zapaśników. Do tego ten rosyjsko-wojskowy reżim treningowy.

    Ci ludzie nie mają tak wielu problemów, z którymi pała się na codzień przeciętny zjadacz chleba kultury zachodu.

    Nie przejmuje się co się dzieje z jego babą, dziećmi. Bo zawsze jest ktoś kto tego dopilnuje, brat, ojciec, kuzyn.

    Nie ma większych ambicji zawodowych, bo nie zna takiego podejścia do życia, rozwój intelektualny w islamie zatrzymał się na poziomie kultury greckiej i indysjkiej 7 wieku. Dlatego ich dzieci są wysyłane do harwardów naszej cywilizacji a nie odwrotnie.

    Taki młody musli nie traci czasu i zdrowia na alkohol, balangi do rana, 5-dniowe wesela ostro zakrapiane, po których tydzień się dochodzi do siebie, nie podrywa dziewczyn. Nie gra w gierki, nie ogląda filmów, seriali. Nie przejmuje się za bardzo tym, że nie ma co jeść, bo to kultura plemienna, zawsze ktoś pomoże.

    Nie ma takiej zazdrości, bo niby o co?

    O kobiety? Ich się nawet tam nie widzi. O pieniądze i wpływy? Jest z góry ustalona hierarchia, która się praktycznie od pokoleń nie zmienia. Rządzi starszyzna, młodzi mają im pomagać i tak jest od wieków. I są uczeni do walki.

    2. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

    Ma taki musli to natomiast czego nie mają inni, czas. Ogromną ilość wolnego czasu, który pożytkuje na jednokierunkowy rozwój, odklepując przy tym swoje modły.

    Dołożyć do tego ojca sportowca z osiągnięciami i byłego wojskowego, potrafiącego narzucić niemal klasztorny reżim treningowy,

    stworzyło takiego a nie innego człowieka. Dodając do tego kociołka wydolność atletyczną i talent, który niewątpliwie Khabib posiada,

    tworzy zawodnika, którego na pewnym etapie kariery nie sposób pokonać.

    Śmiem twierdzić, że różnica czasu treningowego pomiędzy takim Khabibem a Poirerem (co nie skończył nawet 9tej klasy) czy Eddie Alvarezem jest ogromna.

    A jak mawiał Bruce Lee, nie obawiam się człowieka co zna 1000 kopnięć, obawiam się tego co jedno kopnięcie wykonuje 1000 razy dziennie.

    Do tego sambo bojowe, jego styl bazowy, wymyślony przez bardzo inteligentnych rosyjskich wojskowych. Styl do walki bez użycia broni, podkreślam do walki, nie do samoobrony.

    Styl bijący samodzielnie na głowę inne style, co pokazał lata temu Fedor tłukąc te wszystkie bjj-oty i inne na miazgę. Łączący techniki judo, zapasów, boksu, same najbardziej przydatne rzeczy. Ktoś widział by Khabib chociaż ćwiczył na treningu niskie kopnięcia?

    Taka zagadka na dobranoc, ja przyznam szczerze, że nie widziałem.

    Zaśmierdziało lekko ideologicznie? Miało zaśmierdzieć

    :razz:utinlaugh:, po drugiej połówce jestem więc wzięło mnie na pisanie.

    Ja bym nie dorabiał aż takiej ideologii. Idąc tym tokiem rozumowania to Jones by nigdy pasa nie zdobył, bo jest patusem. A tu sprawa jest prosta: Khabib to mega utalentowany sportowiec, który od dziecka zdobywał najlepszą możliwą bazę pod mma, a potem trafił do klubu idealnego pod kątem szlifowania tego stylu dla potrzeb mma. Do tego ma też kilka innych potrzebnych cech: kondycję, szczekę, ograniczone zainteresowanie światem zewnętrznym i ambicje sportowe. Nie róbmy z niego jakiegoś niepokonanego boga mma. On ma taki poziom zapasów/judo/sambo, że stójkowicz ma bardzo małe szanse go pokonać. Potrzebny jest zapaśnik. Nie chodzi nawet o nawiązanie równej walki w zapasach, tylko o to, zeby nie dać sie totalnie zamęczyć dźwiganiem Khabiba.

  123. Ja bym nie dorabiał aż takiej ideologii. Idąc tym tokiem rozumowania to Jones by nigdy pasa nie zdobył, bo jest patusem. A tu sprawa jest prosta: Khabib to mega utalentowany sportowiec, który od dziecka zdobywał najlepszą możliwą bazę pod mma, a potem trafił do klubu idealnego pod kątem szlifowania tego stylu dla potrzeb mma. Do tego ma też kilka innych potrzebnych cech: kondycję, szczekę, ograniczone zainteresowanie światem zewnętrznym i ambicje sportowe. Nie róbmy z niego jakiegoś niepokonanego boga mma. On ma taki poziom zapasów/judo/sambo, że stójkowicz ma bardzo małe szanse go pokonać. Potrzebny jest zapaśnik. Nie chodzi nawet o nawiązanie równej walki w zapasach, tylko o to, zeby nie dać sie totalnie zamęczyć dźwiganiem Khabiba.

    Pisałem po dwóch flaszkach, ale jednak coś w tym jest. JJ to genetyczny freak. W przeciwieństwie do KN góruje warunkami fizycznymi nad przeciwnikami. A przyznaj uczciwie, że takie warunki rozwoju na pewno nie przeszkadzają. No i  to ograniczone zainteresowanie światem zewnętrznym wynikające właśnie z kultury w jakiej się wychował. Czas to najcenniejsze rzecz. A on miał i ma go mnóstwo.

  124. Tony ma szansę bardzo duże, Kabibi w 3 rundzie często zwalnia, a Tony nigdy nie hamuje, no i presja presja presja, wydaje mi się że to on właśnie zajedzie Kabiba, no i styl Gaethjego według mnie też będzie ciężki dla ruska, i on też może być tym który podoła. Więc są tylko dwie opcje, Tony albo Gaethje :einsteinsmoke:

  125. Porier absolutnie zawiódł, walka z hollowayem dała nadzieję że świetnie się rozwinął i jest innym zawodnikiem niż kiedyś. A tu znowu słaba psychika wysłała mejla w wiadome miejsce i grzecznie ustawił się pod siatką do spania. Wygrana khabiba nie dziwi ale przebieg walki był frustrujący, oczywiście wystarczyła pierwsza lepsza wymiana w stójce żeby khabib wpadł w kłopoty ale porier szybciutko zadbał o to żeby jak najszybciej się spompować. Jeśli tak mają wyglądać podejścia do detronizacji khabiba to średnio chce mi się je oglądać i czekam aż ktoś podejdzie do tego bez kompleksów z odpowiednim nastawieniem a to póki co potrafi chyba zrobić tylko Tony. Khabib jest dobry ale nie ma co gloryfikowac, ma co najmniej jedną lukę proszącą się o wykorzystanie.

  126. Porier absolutnie zawiódł, walka z hollowayem dała nadzieję że świetnie się rozwinął i jest innym zawodnikiem niż kiedyś. A tu znowu słaba psychika wysłała mejla w wiadome miejsce i grzecznie ustawił się pod siatką do spania. Wygrana khabiba nie dziwi ale przebieg walki był frustrujący, oczywiście wystarczyła pierwsza lepsza wymiana w stójce żeby khabib wpadł w kłopoty ale porier szybciutko zadbał o to żeby jak najszybciej się spompować. Jeśli tak mają wyglądać podejścia do detronizacji khabiba to średnio chce mi się je oglądać i czekam aż ktoś podejdzie do tego bez kompleksów z odpowiednim nastawieniem a to póki co potrafi chyba zrobić tylko Tony. Khabib jest dobry ale nie ma co gloryfikowac, ma co najmniej jedną lukę proszącą się o wykorzystanie.

    Sęk w tym, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo on spierdala od razu przy próbie boksowania. Poirier to tylko Poirier. Ferguson będzie ganiał za nim robiąc koziołki i fikołki.

  127. Kurwa chyba już z 4 raz pisze to na tym forum to, że ktoś dyszy nie znaczy, że jest zmęczony.

    oczywiscie, ze tak! po prostu sie chlodzi, jak pies 😆

  128. Najlepiej w walce z Khabibem wypadł Al aka Raging Bull aka Gangster from Brooklyn Iaquinta. A co do walk Khabiba mi sie wydaje że my fani ale i zawodnicy co widać po tym jak walki weryfikują kolejnych przeciwników popularnego już dagestańskiego orła nie mamy tak naprawdę pojęcia na jak wysokim poziomie są zapasy i parter Nurmy. Jak oglądam jego walki na prawdę odnoszę wrażenie że on jest na tak wy#ebanym poziomie że on się bawi ze swoimi przeciwnikami. Wydłuża czasami walkę, którą mógłby skończyć wcześniej.

    Weźmy tę walkę był na plecach Dustina jak tornister już w pierwszej rundzie z dwa razy. I co robił? JAsne że Diament wykręcał bańkę, ale co robił Khabib coś tam patrzył się na Ojca i odpuszczał próbę poddania. Pytanie dlaczego? Czy to jego IQ – świadomość walki – nie chciał tracić energii, chciał bardziej zmęczyć przeciwnika? Czy chciał wydłużyć walkę? Dlaczego? Podobnie było z Barbozą obijał go przez 3 rundy na kwaśne jabłko niejednokrotnie będąc zza pleców i co dopiero mu wykręcił kimurę w 3eciej rundzie? Ups nawet nie uratował Edka dzwonek. W walce z Alem nie mógł go poddać? Ewidentnie chciał przetestować swoją stójkę – nawet próbował obrotówkę wsadzić na wątrobę co chyba od niego widzieliśmy tylko jeden raz w tej właśnie walce.

    Gość jest na prawdę sprytny i przebiegły. Orzeł to bardzo dobra ksywa. Spójrzcie na walkę z Conorem. Przed tym ruskim sierpem który wpadł na szczenę irola udaje, że patrzy się na narożnik, że niby mu coś mówią – ustawiona sprawa, przygotowana specjalnie pod tę walkę. To świadczy o tym że jest w stanie nauczyć się przez kamp sztuczki – niekonewncjonalnej akcji w stójce i nią zaskoczyć jednego z lepszych jak nie najlepszego strikera w dywizji jak nie w organizacji.Jak posłuchacie niektórych wywiadów, szczególnie po tych walkach z Barbą i Alem to on wspomina tam że on nie pokazuje wszystkich umiejętności w walkach. Podsumowując ten gość jest naprawdę lata świetlne przed wszystkimi i Tony i nawet sam GSP cofający się w czasie zabierający swoj prime i wracający z nim tutaj do nas też nic nie zrobią.

  129. Kabib jest mega skuteczny, ale wyglada podczas walki jak ruchający pies. Po walce Felder vs Barboza ciężko sie patrzyło na to szturchanie przy siatce. Wiem, ze zapaśniczo to kot, ale tez najnudniejszy mistrz.

    W czasach Bruce Lee i szału na karate mówiło o stylu "małpy" lub "pijanego mistrza" z klasztoru Shaolin. Aktualnie przeKOT Khabib to mistrz stylu "ruchającego psa" z Kałkazu.

  130. Ferguson będzie ganiał za nim robiąc koziołki i fikołki.

    i o to właśnie chodzi, na to czekam niezależnie już nawet od rezultatu

  131. Tony nic nie ugra w walce. Popatrzcie co robił z nim na glebie Lee dopóki miał siły. Kebab go rozjedzie niestety

  132. jlepiej w walce z Khabibem wypadł Al aka Raging Bull aka Gangster from Brooklyn Iaquinta.

    Dlatego, ze nie dał się skończyć? 50-43 stłamszony, przegrał każdą rundę

    Najlepiej wypadł Tibau, wg wielu przekręcony w tamtej walce

  133. Dlatego, ze nie dał się skończyć? 50-43 stłamszony, przegrał każdą rundę

    Najlepiej wypadł Tibau, wg wielu przekręcony w tamtej walce

    Może masz rację musiałbym obejrzeć jeszcze raz walkę z Tibau. Z tego co pamiętam to latał wyżej i częściej niż Al. Ale może to kwestia zmiany stylu walki Nurmy, kktóry zdaje się nie marnować już sił na suplesy i wyniesienia a raczej wybiera chaczenia, podcięcia itp.

  134. Ja bym nie dorabiał aż takiej ideologii. Idąc tym tokiem rozumowania to Jones by nigdy pasa nie zdobył, bo jest patusem. A tu sprawa jest prosta: Khabib to mega utalentowany sportowiec, który od dziecka zdobywał najlepszą możliwą bazę pod mma, a potem trafił do klubu idealnego pod kątem szlifowania tego stylu dla potrzeb mma. Do tego ma też kilka innych potrzebnych cech: kondycję, szczekę, ograniczone zainteresowanie światem zewnętrznym i ambicje sportowe. Nie róbmy z niego jakiegoś niepokonanego boga mma. On ma taki poziom zapasów/judo/sambo, że stójkowicz ma bardzo małe szanse go pokonać. Potrzebny jest zapaśnik. Nie chodzi nawet o nawiązanie równej walki w zapasach, tylko o to, zeby nie dać sie totalnie zamęczyć dźwiganiem Khabiba.

    Polecam tego użytkownika.

  135. Może masz rację musiałbym obejrzeć jeszcze raz walkę z Tibau. Z tego co pamiętam to latał wyżej i częściej niż Al. Ale może to kwestia zmiany stylu walki Nurmy, kktóry zdaje się nie marnować już sił na suplesy i wyniesienia a raczej wybiera chaczenia, podcięcia itp.

    Nie, to Trujilo latał hehe oba kafary, można sie pomylić

    Tibau nie dał sie obalić ani razu i sam raz Khabiba rzucił na glebę.

  136. Nie, to Trujilo latał hehe oba kafary, można sie pomylić

    Tibau nie dał sie obalić ani razu i sam raz Khabiba rzucił na glebę.

    Racja Abel Trujilo latał. Szacunek dla Tibau w takim razie. Tak czy inaczej on już nie walczy chyba.

  137. Racja Abel Trujilo latał. Szacunek dla Tibau w takim razie. Tak czy inaczej on już nie walczy chyba.

    Walczy, ale poza UFC, z Brooksem ma ustawioną walkę. Ogólnie Tibau to też dowód na to, jak ważny jest styl przeciwnika, bo przecież w ufc był tylko solidnym, doświadczonym zawodnikiem, nie wybitnym, a postawił tak ciężkie warunki Khabibowi.

  138. Walczy, ale po za UFC, z Brooksem ma ustawioną walkę. Ogólnie Tibau to też dowód na to, jak ważny jest styl przeciwnika, bo przecież w ufc był tylko solidnym, doświadczonym zawodnikiem, nie wybitnym, a postawił tak ciężkie warunki Khabibowi.

    + przykładem koksiarza. Ale skill ma na pewno.

  139. Najlepiej wypadł Tibau, wg wielu przekręcony w tamtej walce

    Ale to było 100 lat temu, przed wojną. Kabib też był wtedy inny i na pewno nie tak skuteczny jak dziś.

  140. + przykładem koksiarza. Ale skill ma na pewno.

    Ale to było 100 lat temu, przed wojną. Kabib też był wtedy inny i na pewno nie tak skuteczny jak dziś.

    :OK::fjedzia:

  141. :OK::fjedzia:

     

    Apropo Fedora to zadali mu – Khabibowi na konfie jakieś pytanie właśnie o niego coś tam co uważa o jego ostatnich walkach post prime, czy to rozmienianie się na drobne itd.

    Szkoda że wszystko po rusku bo nie wszystko zrozumiałem.

  142. No niestety, Dustin został w zasadzie totalnie stłamszony. Jedyny dobry zryw miał na początku drugiej rundy gdzie przycelował Dagestańczyka mocnym prawym, potem niestety same niecelne luje i cepy nie przyniosły żadnego efektu. Khabib wygrał ale szału nie było. Hype i wyczekiwanie okazały się nieco na wyrost już w obliczu przebiegu samej walki. Tak czasem niestety bywa w tym sporcie. Fajnie jednak, że na koniec doszło do wymiany koszulek i ciepłych słów ze strony Nurmagomedov'a. To się ceni! 😉

  143. Ogólnie Tibau to też dowód na to, jak ważny jest styl przeciwnika, bo przecież w ufc był tylko solidnym, doświadczonym zawodnikiem, nie wybitnym, a postawił tak ciężkie warunki Khabibowi.

    Skoro wspominamy już Tibau, to jeszcze przypomnę, że w opinii wielu Khabib nie wygrał tego starcia, zaś w podobnie zamierzchłych czasach Ferguson poddał Glejsona w pierwszej rundzie. :roberteyeblinking:

    #matematykamma

  144. wyruchał już kurwa wszystkich

    Tylko el chuj został nie pokryty

    O chuj, ale kwikłem i oplułem telefon – wielokrotnie :jarolaugh:

  145. Spora część żydów to arabowie lol

    Bez większej różnicy, tylko tyle, że są trochę inaczej spierdoleni umysłowo. :razz:utinlaugh:

  146. Tyle stron komentarzy, a na pierwszą wzmiankę o Gillespiem czekałem do 10 strony.

    Nie wiem czy Tony pokona Khabiba, bardzo bym chciał, ale mam spore obawy. Natomiast Gillespie będzie dla mnie w tej walce minimalnym faworytem. Jeszcze inną opcją jest Kolba, który jest w stanie zejść do lekkiej i który moim zdaniem by Khabiba po prostu wypunktował w stójce na pełnym dystansie

  147. Jeszcze inną opcją jest Kolba, który jest w stanie zejść do lekkiej i który moim zdaniem by Khabiba po prostu wypunktował w stójce na pełnym dystansie

    Lub zbytnio odwodnił się i umarł, co również jest spoko opcją.

  148. Tyle stron komentarzy, a na pierwszą wzmiankę o Gillespiem czekałem do 10 strony.

    Nie wiem czy Tony pokona Khabiba, bardzo bym chciał, ale mam spore obawy. Natomiast Gillespie będzie dla mnie w tej walce minimalnym faworytem. Jeszcze inną opcją jest Kolba, który jest w stanie zejść do lekkiej i który moim zdaniem by Khabiba po prostu wypunktował w stójce na pełnym dystansie

    Kolba to gorszy uderzacz

  149. Weźmy tę walkę był na plecach Dustina jak tornister już w pierwszej rundzie z dwa razy. I co robił? JAsne że Diament wykręcał bańkę, ale co robił Khabib coś tam patrzył się na Ojca i odpuszczał próbę poddania. Pytanie dlaczego? Czy to jego IQ – świadomość walki – nie chciał tracić energii, chciał bardziej zmęczyć przeciwnika? Czy chciał wydłużyć walkę? Dlaczego? Podobnie było z Barbozą obijał go przez 3 rundy na kwaśne jabłko niejednokrotnie będąc zza pleców i co dopiero mu wykręcił kimurę w 3eciej rundzie? Ups nawet nie uratował Edka dzwonek. W walce z Alem nie mógł go poddać?

    Ja myślę, że nie chciał ryzykować – coś takiego zrobił Poirier z gilotyną, bo nie miał za bardzo wyjścia. Poszedł z nią na całość, mimo, iż nie był idealnie ustawiony (tym mocniej się spinając, żeby miało to jakiś sens). Być może szansa wygrania pojedynku wzrosła wtedy 3-krotnie, z 10% do 30% :einsteinsmoke: Tak więc mógł to być najbardziej słuszny ruch przy tej różnicy poziomów, mimo, że niepowodzenie prawie równało się z totalną klęską, ze względu na całkowite wyczerpanie.

    Khabib nie musi ryzykować. Załóżmy, że gdyby poświęcił więcej energii na próbę duszenia w 1 rundzie, miałby 60% szans na powodzenie, czyli prawdopodobnie wygrałby  już w pierwszej. Jednak w przypadku braku powodzenia, straciłby niepotrzebnie siły, do tego mógłby stracić pozycję, co kosztowałoby go kolejny wydatek energetyczny, nie mówiąć już o ewentualnym wpakowaniu się w tarapaty. Walka mogłaby zacząć się niebezpiecznie wyrównywać. A przecież wystarczy mu naprzemienne straszenie g&p i poddaniami, przy ciągłej presji zapaśniczej. W bezpieczny, stabilny i energooszczędny sposób wysysa energię życiową z rywali, zwiększając swoją przewagę z minuty na minutę. W pewnym momencie jest już o tyle świeższy, że może sobie pozwolić na śmielsze ataki, ewentualne drobne niepowodzenie i związana z tym strata energetyczna nie zmienią już znacząco rozkładu sił.

  150. Nie lubisz żywego Diaza? :ożeszty::childcry:

    diaz to jest świr, podobnie jak tony, zresztą kiedyś uderzył z plaskacza ruska a ten nawet nie zareagował bo jest małą wystraszoną dziwką.

  151. diaz to jest świr, podobnie jak tony, zresztą kiedyś uderzył z plaskacza ruska a ten nawet nie zareagował bo jest małą wystraszoną dziwką.

    nurma przez ok 20  min mialby diaza na glebie. Zbil by go strasznie. A zapasy diazom sa obce.

    Jeszcze inną opcją jest Kolba, który jest w stanie zejść do lekkiej

    jak sobie utnie noge to moze zejdzie, w ostatniej walce byl wielki. Zauwaz, tez, ze zbijajac tak duzo wagi straci swoje atuty, bo wcale nie stawiam zapasow kolby wyzej niz nurmy.

  152. nurma przez ok 20 min mialby diaza na glebie. Zbil by go strasznie. A zapasy diazom sa obce.

    jakie obce? nate ma czarny pas w bjj i więcej poddań w karierze od kebaba.

  153. jakie obce? nate ma czarny pas w bjj i więcej poddań w karierze od kebaba.

    Chodzi o obronę obaleń zapewne. To jest trenowane w Cesar Gracie Ju Jitsu jeszcze rzadziej niż obrona lowkicków.

  154. jakie obce? nate ma czarny pas w bjj i więcej poddań w karierze od kebaba.

    diazy z zapasnikami wiekszosc czasu leza na plecach, a taki khabib jest niepoddawalny.

  155. Chodzi o obronę obaleń zapewne. To jest trenowane w Cesar Gracie Ju Jitsu jeszcze rzadziej niż obrona lowkicków.

    Diaz ostatnio pokazał, że coś się nauczył w końcu blokować i unikać low kicków w końcu. Kurwa nawet zapaśniczych myczków się nauczył pod siatką xD

  156. Diaz ostatnio pokazał, że coś się nauczył w końcu blokować i unikać low kicków w końcu. Kurwa nawet zapaśniczych myczków się nauczył pod siatką xD

    Nie no, wiem, zrobił jakiś tam progres. Ale jak w miarę solidni lub dobrzy zapaśnicy jak RDA, Benson czy Rory robili z niego szmatę do podłogi, to Khabib zrobiłby tym bardziej. I wątpię, żeby Nate coś wyczarował z pleców, Khebob wydaje się być niepoddawalny.

  157. Nie no, wiem, zrobił jakiś tam progres. Ale jak w miarę solidni lub dobrzy zapaśnicy jak RDA, Benson czy Rory robili z niego szmatę do podłogi, to Khabib zrobiłby tym bardziej. I wątpię, żeby Nate coś wyczarował z pleców, Khebob wydaje się być niepoddawalny.

    Ja w ogóle nie o tym tylko o progresie Nejta.

  158. Ja w ogóle nie o tym tylko o progresie Nejta.

    Dobra, zmieniasz tematy jak baba gej :jump:

    Nejcik to Was wszystkich jeszcze zadziwi

    :tysoncoffe:

    Na Khabiba to nadałby się wojownik jak z Dragon Balla, kiedy robili fuzję. Taki El Chuj z Nejtem albo z jakimś końskim zapasiorem 😀

  159. Diaz ostatnio pokazał, że coś się nauczył w końcu blokować i unikać low kicków w końcu. Kurwa nawet zapaśniczych myczków się nauczył pod siatką xD

    bardziej judo stosuje pod siatka, jednak zapasiory robia go 10-8. Co nie znaczy, że ze strikerami nie da dobrych walk.

  160. bardziej judo stosuje pod siatka, jednak zapasiory robia go 10-8. Co nie znaczy, że ze strikerami nie da dobrych walk.

    Było tam ciekawe obalenie zapaśnicze z jego strony typu "crack down". Sam nie wiem skąd ja to wiem xD

  161. Było tam ciekawe obalenie zapaśnicze z jego strony typu "crack down". Sam nie wiem skąd ja to wiem xD

    no tak, ale, chyba nie uwazasz, ze diaz moze wygrac z dobrym zapasiorem. Taki usman, kolba, woodley, nawet askren robia go na 3 rundach jak dzieciaka, gdzie jestem fanem diazow.

  162. no tak, ale, chyba nie uwazasz, ze diaz moze wygrac z dobrym zapasiorem. Taki usman, kolba, woodley, nawet askren robia go na 3 rundach jak dzieciaka, gdzie jestem fanem diazow.

    Wszyscy ci goście go raczej zamiatają xD Ja tylko napisałem, że Diaz popoprawiał niektóre rzeczy włąsnie obrone low kicków i coś się rozwinął zapaśniczo bo trenuje z zapaśnikami od jakiegoś czasu.

  163. Diazowe linie lotnicze….

    Na Khabiba trzeba twardego zapasnika z presja w stójce.

    Gacie to mój wybór.

  164. Wszyscy ci goście go raczej zamiatają xD Ja tylko napisałem, że Diaz popoprawiał niektóre rzeczy włąsnie obrone low kicków i coś się rozwinął zapaśniczo bo trenuje z zapaśnikami od jakiegoś czasu.

    polecam obejrzeć sobie walkę Diaza z Macdonaldem, kurwa takich lotów to na okęciu nie zobaczysz

  165. polecam obejrzeć sobie walkę Diaza z Macdonaldem, kurwa takich lotów to na okęciu nie zobaczysz

    Ty a znasz to ? dobre kurwa

  166. Ja myślę, że nie chciał ryzykować – coś takiego zrobił Poirier z gilotyną, bo nie miał za bardzo wyjścia. Poszedł z nią na całość, mimo, iż nie był idealnie ustawiony (tym mocniej się spinając, żeby miało to jakiś sens). Być może szansa wygrania pojedynku wzrosła wtedy 3-krotnie, z 10% do 30% :einsteinsmoke: Tak więc mógł to być najbardziej słuszny ruch przy tej różnicy poziomów, mimo, że niepowodzenie prawie równało się z totalną klęską, ze względu na całkowite wyczerpanie.

    Khabib nie musi ryzykować. Załóżmy, że gdyby poświęcił więcej energii na próbę duszenia w 1 rundzie, miałby 60% szans na powodzenie, czyli prawdopodobnie wygrałby  już w pierwszej. Jednak w przypadku braku powodzenia, straciłby niepotrzebnie siły, do tego mógłby stracić pozycję, co kosztowałoby go kolejny wydatek energetyczny, nie mówiąć już o ewentualnym wpakowaniu się w tarapaty. Walka mogłaby zacząć się niebezpiecznie wyrównywać. A przecież wystarczy mu naprzemienne straszenie g&p i poddaniami, przy ciągłej presji zapaśniczej. W bezpieczny, stabilny i energooszczędny sposób wysysa energię życiową z rywali, zwiększając swoją przewagę z minuty na minutę. W pewnym momencie jest już o tyle świeższy, że może sobie pozwolić na śmielsze ataki, ewentualne drobne niepowodzenie i związana z tym strata energetyczna nie zmienią już znacząco rozkładu sił.

    Dokładnie.

    Khabib ma bardzo dobrą kondycję, ale nawet w jego dywizji są goscie,ktorzy mogą mieć jeszcze lepszą. Rzecz w tym, że on walczy tak, że sam sie specjanie nie naszarpie, za to jego rywale bardzo szybko tracą energie. Dlatego przeciwnik bez świetnej bazy zapaśniczej ma tylko szansę typu one punch KO albo jakaś idealna kontra w parterze. Taki np.Ortega byłby w 1, może 2 rundzie bardzo groźny, ale potem by skonczyl jak Dustin. Chociaż i tak bym zobaczył taka walkę.

  167. Dokładnie.

    Khabib ma bardzo dobrą kondycję, ale nawet w jego dywizji są goscie,ktorzy mogą mieć jeszcze lepszą. Rzecz w tym, że on walczy tak, że sam sie specjanie nie naszarpie, za to jego rywale bardzo szybko tracą energie. Dlatego przeciwnik bez świetnej bazy zapaśniczej ma tylko szansę typu one punch KO albo jakaś idealna kontra w parterze. Taki np.Ortega byłby w 1, może 2 rundzie bardzo groźny, ale potem by skonczyl jak Dustin. Chociaż i tak bym zobaczył taka walkę.

    ortega za slaby fizycznie, nie wiem ile nurma wnosi do oktagonu, ale jest kurewsko silny. Nurma to nie edgar.

  168. Pamietam jakby to było wczoraj jak @Tidzej w Szczęce z 6 lat temu mówił, że Kalabib jest przereklamowany i go zweryfikują. I w sumie ja dalej tak twierdze XD

    Pomyślałem dziś o tym. Tidżej do końca życia będzie żył ze świadomością, że nazwał słabym, jednego z prawdopodobnie najlepszych zawodników wszech czasów 😀

  169. Ja myślę, że nie chciał ryzykować – coś takiego zrobił Poirier z gilotyną, bo nie miał za bardzo wyjścia. Poszedł z nią na całość, mimo, iż nie był idealnie ustawiony (tym mocniej się spinając, żeby miało to jakiś sens). Być może szansa wygrania pojedynku wzrosła wtedy 3-krotnie, z 10% do 30%

    Khabib nie musi ryzykować. Załóżmy, że gdyby poświęcił więcej energii na próbę duszenia w 1 rundzie, miałby 60% szans na powodzenie, czyli prawdopodobnie wygrałby  już w pierwszej. Jednak w przypadku braku powodzenia, straciłby niepotrzebnie siły, do tego mógłby stracić pozycję, co kosztowałoby go kolejny wydatek energetyczny, nie mówiąć już o ewentualnym wpakowaniu się w tarapaty. Walka mogłaby zacząć się niebezpiecznie wyrównywać. A przecież wystarczy mu naprzemienne straszenie g&p i poddaniami, przy ciągłej presji zapaśniczej. W bezpieczny, stabilny i energooszczędny sposób wysysa energię życiową z rywali, zwiększając swoją przewagę z minuty na minutę. W pewnym momencie jest już o tyle świeższy, że może sobie pozwolić na śmielsze ataki, ewentualne drobne niepowodzenie i związana z tym strata energetyczna nie zmienią już znacząco rozkładu sił.

    To wszysko co napisales to prawda, tylko pojawia sie pytanie co do 1 czesci Twojej wypowiedzi – czemu Dustin nie mial za bardzo wyjsc9a…:) Przeciez sztaby szkoleniowe, trenerzy, to sa inteligentni doswiadczeni ludzie, walki sa dostepne na youtube w HD, u Khabiba zawsze widac fenoomenalny grappling, bezlitosna kontrole przy siatce, raczej oszczednicza stojke, chyba ze kwestia jest honorowa jak z CMG… Jezeli zawodnik ucieka defensywnie do siatki to jest mlyn na wode dla Nurmy ktory zawsze to wykorzysta, juz nie mowie o tym zalosnym oddawaniu plecow, Dustin jezeli mial jakis plan taktyczny na walke, to chyba nie zrobil go w ogole… Nie wiem, ja mialem wrazenie od pierwszej minuty tej walki ze Dustin wiedzial, ze ta walke przejebie i liczyl na jakis cud, a reszte strzelil chuj $)

  170. To wszysko co napisales to prawda, tylko pojawia sie pytanie co do 1 czesci Twojej wypowiedzi – czemu Dustin nie mial za bardzo wyjsc9a…:) Przeciez sztaby szkoleniowe, trenerzy, to sa inteligentni doswiadczeni ludzie, walki sa dostepne na youtube w HD, u Khabiba zawsze widac fenoomenalny grappling, bezlitosna kontrole przy siatce, raczej oszczednicza stojke, chyba ze kwestia jest honorowa jak z CMG… Jezeli zawodnik ucieka defensywnie do siatki to jest mlyn na wode dla Nurmy ktory zawsze to wykorzysta, juz nie mowie o tym zalosnym oddawaniu plecow, Dustin jezeli mial jakis plan taktyczny na walke, to chyba nie zrobil go w ogole… Nie wiem, ja mialem wrazenie od pierwszej minuty tej walki ze Dustin wiedzial, ze ta walke przejebie i liczyl na jakis cud, a reszte strzelil chuj $)

    Właśnie obejrzałem walkę dokładniej niż wczoraj. Przeciwnicy Khabiba chyba myślą, że prędzej czy później uda im się jakimś cwanym sposobem spierdolić z jego objęć. To co robił Poirier nie wyglądało źle, ale nic nie podziałało na ćwierć niedźwiedzia a plecy oddają się same. Na środku oktagonu Nurma bardzo dobrze goni i zamyka, pomagając sobie ciosami. Wygląda na to, że trzeba wymyśleć jakiś nowy sposób spierdalania i jednoczesnego kontrowania :mamed:  Może Tony coś wykombinuje.

    Tak poza tym, na powtórce wydał mi się mniej zagrożony ciosami w drugiej i gilotyną w 3 rundzie, niż wczoraj myślałem.  Aż czasem mam wrażenie, że i mi sprawiłby nieco kłopotów :crazy:

  171. Cóż, jednak Khabib, jakkolwiek go nie lubię, to kawał zawodnika. Niemniej gdyby z Tonym pozwolił na zapięcie takiej gilotyny, to by leżał, płakał i byłby bity tam się – na moje laickie oko – aż prosilo o brabo.

  172. nurma przez ok 20  min mialby diaza na glebie. Zbil by go strasznie. A zapasy diazom sa obce.

    jak sobie utnie noge to moze zejdzie, w ostatniej walce byl wielki. Zauwaz, tez, ze zbijajac tak duzo wagi straci swoje atuty, bo wcale nie stawiam zapasow kolby wyzej niz nurmy.

    Z tego co Kolba sam mówi, to on właśnie mało ścina. Nie jest ani szczególnie wysoki ani muskularny, ma dość drobną budowę kostną. Moim zdaniem to nie jest takie nierealne, gdzieś tam zresztą pośród swoich farmazonów wspominał, że może zejść do lekkiej. Też uważam, że Khabib ma lepsze zapasy, ale na pewno nie zrobiłby z Kolbą czegoś takiego jak z tymi stójkowiczami, z którymi na okrągło walczy, a do tego Kolba ma naprawdę kosmiczną kondycję i zasypuje ludzi ciosami. Ok, te ciosy nie ważą, ale czy gdyby Kolba zneutralizował zapasy Khabiba, to ten potrafiłby znaleźć odpowiedź na jego nieustającą presję i miliard ciosów? Czy wygrałby "kickbokserski" pojedynek? Moim zdaniem nie.

    Tylko wiadomo jak przyjebany jest Kolba, pewnie zażądałby stu milionów i po raz kolejny robił wszystko, żeby nie doprowadzić do walki. Dlatego dla mnie bardziej prawdopodobny jest Gillespie, który jest mistrzem zapasów z prawdziwego zdarzenia, a nie jakimś tam szeregowym "All-Americanem", szybko rozwija się w stójce i z tego co słyszałem u Rogana (mówił jeden z byłych trenerów Gregora z tego co kojarzę), osiąga jakieś totalnie chore wyniki w bieganiu na długie dystanse. Moim zdaniem do tego wszystkiego jest od Khabiba szybszy i bardziej dynamiczny.

    Bez względu na to, że nie jest wysoko w rankingach, uważam, że od walki o pas dzielą go już tylko dwa kolejne, zajebiste występy. To mój ulubiony prospekt w zasadzie od pierwszej jego walki w UFC. @Jakub Bijan Naczelniku wiem, że od porażki naszego Bena Najlepszego zamknąłeś się w piwnicy, ale weź no powiedz jakim kozakiem jest Gregor Gillespie.

  173. Z tego co Kolba sam mówi, to on właśnie mało ścina. Nie jest ani szczególnie wysoki ani muskularny, ma dość drobną budowę kostną. Moim zdaniem to nie jest takie nierealne, gdzieś tam zresztą pośród swoich farmazonów wspominał, że może zejść do lekkiej. Też uważam, że Khabib ma lepsze zapasy, ale na pewno nie zrobiłby z Kolbą czegoś takiego jak z tymi stójkowiczami, z którymi na okrągło walczy, a do tego Kolba ma naprawdę kosmiczną kondycję i zasypuje ludzi ciosami. Ok, te ciosy nie ważą, ale czy gdyby Kolba zneutralizował zapasy Khabiba, to ten potrafiłby znaleźć odpowiedź na jego nieustającą presję i miliard ciosów? Czy wygrałby "kickbokserski" pojedynek? Moim zdaniem nie.

    Tylko wiadomo jak przyjebany jest Kolba, pewnie zażądałby stu milionów i po raz kolejny robił wszystko, żeby nie doprowadzić do walki. Dlatego dla mnie bardziej prawdopodobny jest Gillespie, który jest mistrzem zapasów z prawdziwego zdarzenia, a nie jakimś tam szeregowym "All-Americanem", szybko rozwija się w stójce i z tego co słyszałem u Rogana (mówił jeden z byłych trenerów Gregora z tego co kojarzę), osiąga jakieś totalnie chore wyniki w bieganiu na długie dystanse. Moim zdaniem do tego wszystkiego jest od Khabiba szybszy i bardziej dynamiczny.

    Bez względu na to, że nie jest wysoko w rankingach, uważam, że od walki o pas dzielą go już tylko dwa kolejne, zajebiste występy. To mój ulubiony prospekt w zasadzie od pierwszej jego walki w UFC. @Jakub Bijan Naczelniku wiem, że od porażki naszego Bena Najlepszego zamknąłeś się w piwnicy, ale weź no powiedz jakim kozakiem jest Gregor Gillespie.

    Myślę, że nim Gilleespie się dopcha (o ile się dopcha do top 5 to Khabib już na emeryturze może być), tym bardziej jeżeli będą go tak jak Makacheva karmić zawodnikami spoza top 10

  174. Myślę, że nim Gilleespie się dopcha (o ile się dopcha do top 5 to Khabib już na emeryturze może być), tym bardziej jeżeli będą go tak jak Makacheva karmić zawodnikami spoza top 10

    Myślę, że w najbliższej walce dostanie już kogoś rankingowego, to Amerykanin, ma osobowość i fajną historię, nie będą mu nadal spowalniać kariery.

    Jeśli chodzi o Khabiba to kompletnie nie kupuje tych tekstów o szybkiej emeryturze. Prędzej będzie miał płacone jak rudy, niż pozwolą mu odejść z tym zerem w rekordzie

  175. Co do Gillespie, to jeśli jest naprawdę taki dobry, może dostać niedługo swoją walkę. Teraz Tony, stawiam, że Gejczi dostanie teraz tego Conora (z Kowbojem raczej wygra) i wygrany będzie następny w kolejności, a jeśli Conor się tam nie wmiesza, to i tak Gejczi jest jedynym kandydatem po Tonym. Khabib ze swoją aktywnością na pokonanie tych dwóch ww. będzie potrzebował rok – półtora. Czyli realnie w 2021 walka o pas możliwa dla Gillespie. Tak jak patrzę na top10 teraz, to spokojnie można dobić się do title shota nawet dużo nie ryzykując i bijąc zawodników typu past prime.

    Chociaż zobaczył bym tego Gillespie z Makhachevem… 🙂

  176. @Jakub Bijan Naczelniku wiem, że od porażki naszego Bena Najlepszego zamknąłeś się w piwnicy, ale weź no powiedz jakim kozakiem jest Gregor Gillespie.

    No ja też liczę że Gregor dowiezie i popsuje rekord Khabibowi.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.