W kategorii półciężkiej olsztynianin Karol Celiński (MMA 13-6-1) w debiucie w klatce ACB rozbił Łukasza Parobca (MMA 12-6). Podopieczny duetu Bońkowski – Derlacz w swoim stylu luźno pracował boksersko i zapisywał punkty na kartach sędziowskich. O ile reprezentant stargardzkiej filii Berserkers Team w tej płaszczyźnie miał jakiekolwiek argumenty, to gdy pojedynek trafiał do parteru był zupełnie bezradny. Taka właśnie sytuacja zakończyła rywalizację w trzeciej rundzie. „Cebula” sprowadził i przy pełnej kontroli demolował rywala. Sędzia Łukasz Bosacki na minutę przed końcem przerwał walkę.

7 KOMENTARZE

  1. Trochę wstyd, bo tak wątpliwej jakości zawodnika jak Łukasz Parobiec to Cebula powinien porobić w przeciągu pierwszej rundy. Nawet po tym Puncherze i deklaracji bójki liczyłem, że takowa będzie miała miejsce, a zamiast tego reprezentant Arrachionu poszedł po obalenie i kiedy już je zdobył, to żadnej destrukcji nie było widać. Osobiście jestem trochę rozczarowany.

  2. Chyba dobrze się stało że oddalili Cebule od KSW, strasznie mizernie wyglądał na tle naszego Łukasza, który naprawdę nie jest wirtuozem żadnej płaszczyzny, jest po prostu mega charakterny i idzie na żywioł kogo by przed nim nie postawili 😀

  3. Chyba dobrze się stało że oddalili Cebule od KSW, strasznie mizernie wyglądał na tle naszego Łukasza, który naprawdę nie jest wirtuozem żadnej płaszczyzny, jest po prostu mega charakterny i idzie na żywioł kogo by przed nim nie postawili 😀

    Zapomniałeś dodać, że Narkun skręca go jak precla.

    No i że Tomek GOAT.

  4. Chyba Was pogieło? Facet po poważnej kontuzji i długiej przerwie nie będzie z siebie robił małpy.A to,że nie zakończył walki wcześniej to tylko dla włodarzy gali i kibiców.Myślę,że wyczuł przeciwnika i w drugiej rundzie chciał sobie poboksować.

  5. Zapomniałeś dodać, że Narkun skręca go jak precla.

    No i że Tomek GOAT.

    Dokładnie, w dwie minuty i siedemnaście sekund.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.