Równo 16 lat temu (19 sierpnia 2001 roku) karierę w MMA rozpoczął Mirko Filipovic. „Cro Cop” zadebiutował na gali K-1 Andy Hug Memorial podczas której na specjalnych zasadach kick-boxerzy walczyli z graplerami. Filipovic pokonał w debiucie Kazuyukiego Fujitę przez TKO po próbie obalenia Fujity w trakcie której otrzymał cios kolanem w głowę, co spowodowało głębokie rozcięcie i kontuzję.

8 KOMENTARZE

  1. Fujita był twardym skurczybykiem. Gdyby nie to rozcięcie to walczyliby dalej, kto wie co by się stało. Może Japończyk zakończyłby epizod Cro Copa z MMA zanim ten na dobre by się rozpoczął.

  2. Fujita był twardym skurczybykiem. Gdyby nie to rozcięcie to walczyliby dalej, kto wie co by się stało. Może Japończyk zakończyłby epizod Cro Copa z MMA zanim ten na dobre by się rozpoczął.

    to prawda że ta walka mogła różnie się potoczyć ale Mirko walczył z nim jeszcze drugi raz i wygrał wtedy na pełnym dystansie 3 rund jednogłośną decyzją. udowodnił tym samym że wygrana w pierwszym starciu nie była przypadkowa

  3. to prawda że ta walka mogła różnie się potoczyć ale Mirko walczył z nim jeszcze drugi raz i wygrał wtedy na pełnym dystansie 3 rund jednogłośną decyzją. udowodnił tym samym że wygrana w pierwszym starciu nie była przypadkowa

    Wiem, ale to było 1,5 toku później gdy Cro Cop konkretnie podszlifował swoje umiejętności grapplerskie.

  4. Gdyby nie rozcięcie, Crocop przegrałby tą walkę.

    Gdyby nie kolano nie było by rozciecia. Yoel romero gdyby nie kolano np przegralby prawie wszystkie walki :d

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.