Według raportu dziennikarza MMAFighting Daniela Herbertsona Fighting and Entertainment Group nie jest już właścicielem marek K-1, Dynamite i kilku z nimi powiązanych. Ich nowym posiadaczem została, prawdopodobnie kilka tygodniu temu, firma Barbizon Co,. Ltd działająca na rynku nieruchomości. Barbizon nie nabyło praw do powiązanej z Real Entertainment marki Dream, jak również K-1 Max i K-1 Koshien.
FEG i jej prezydent Sadaharu Tanikawa kierowali największą organizacją kickboxingu na świecie od 2003 roku przejmując rządy po skazanym za malwersacje finansowe twórcy K-1 Kazuyoshim Ishiim. W ostatnich latach FEG borykało się z ogromnymi problemami finansowymi, zaległości finansowe wobec największych gwiazd organizacji sięgały milionów dolarów. Sam Tanikawa przyznał w styczniu, że w obecnym kształcie K-1 nie ma szans na przetrwanie.
Jak sugeruje największy zachodni ekspert od japońskiego rynku sportów walki Zach Arnold z FightOpinion.com, nowi właściciele K-1 to tylko przykrywka, a w rzeczywistości do steru organizacji powróci Ishii. Plotki wskazują też na zaangażowanie w „nowe K-1” inwestorów z Europy, być może z Holandii i Szwajcarii. Jak zwykle w takich przypadkach kolejne tygodnie powinny rozwiać powstałe niejasności.























