Junior Dos Santos okazał się lepszy od Derricka Lewisa w walce wieczoru gali UFC on ESPN+ 4. Były mistrz kategorii ciężkiej znokautował Amerykanina w drugiej rundzie.

Derrick Lewis wyprowadził pierwsze celne uderzenie w walce, było to niskie kopnięcie na nogę Brazylijczyka. W trakcie jednej z początkowych wymian JDS trafił palcem w oko Lewisa i pojedynek został na moment wstrzymany. Po wznowieniu akcji obaj zawodnicy zaprezentowali kilka niecelnych kopnięć. Po dwóch minutach walki Dos Santos trafił Derricka potężnym sierpowym, po którym Lewis zatańczył na nogach. Były mistrz ruszył na Amerykanina, ale ten odpowiedział mocnym ciosem i przetrwał napór. Junior niedługo później trafił potężnym kopnięciem obrotowym na korpus Lewisa, po którym „Black Beast” zgiął się w pół. Pewny siebie JDS opuścił gardę i ruszył do ataku, za co mógł zapłacić wysoką cenę. Lewis trafił idealnie w szczękę rywala, ale nie udało mu się znokautować Juniora. Derrick już do samego końca pierwszej rundy odczuwał ból po kopnięciu Brazylijczyka.

W drugiej rundzie JDS wywierał presję, jednak z obu stron nie padało zbyt wiele ciosów. Derrick pomimo coraz większego zmęczenia, cały czas stwarzał niebezpieczeństwo i kilkukrotnie udało mu się trafić mocno byłego mistrza. W końcu Dos Santos naruszył Lewisa w stójce, a następnie skończył swojego przeciwnika serią ciosów w parterze.

Junior Dos Santos od czasu pojedynku mistrzowskiego ze Stipe Miocicem wygrał już trzy walki z rzędu. W swoich poprzednich występach udało mu się pokonać Blagoya Ivanova oraz Taia Tuivasę. Przed starciem z Lewisem, JDS plasował się na 8 miejscu w oficjalnym rankingu wagi ciężkiej UFC.

70 KOMENTARZE

  1. Pieknie to zrobił,dobrze widzieć Juniora wygrywajacego w takim stylu:deniroclap:Lewisowi tym razem jaja nie zapłoneły,to pewnie przez te kontuzje brzucha której sie nabawił w 1956r.

  2. CIGANOOOOOOOOOOOOOO KURWA ALEŚ TO ZROBIŁ! Pięknie się ogląda takiego Juniora mimo , że to już nie sam sam Junior ale pięknie znokautował takiego dzika z taką szczęką. Widać też , że szczęka  Dos Santosa jeszcze "żyję" bo przyjął czyściochy po , których mogliby paść nie jedni ale niech on tych łap nie opuszcza… No kurwa przepięknie Cygan to zrobił. A było tyle nerwów , że Lewis ustrzeli… No to ciekawe kto teraz dla Juniora? Może jak Reem wygra z Volkovem to rewanż.

  3. Niewiele brakowało i za tą dobroć by zebrał w papę od murzyna.

    Murzyn po murzyńsku, w swoim stylu symuluje że sparaliżowało Go po ciosie na wątrobie, a Cigano zamiast Mu sprzedać kopa na pysk, to jeszcze czeka spokojnie, co oczywiście Lewis wykorzystuje i leci z cepami ozdrowiony.

    Chuj tam, nie udał się cepoatak, to wracami do symulowania kontuzji :korwinlaugh:

    I co robi Cygan? Znowu zamiast sprzedać Mu kopa na pysk jak jest schylony w pół, to czeka, a później próbuje Go wyboksować.

    Przecież ten kop na ryj zmienił by życie Lewisa na zawsze :tellmemore:

  4. Lujis pokonany swoją własną bronia, czyli lujem z całej pizdy na mordę. JDS wygrał, ale ja odrodzenia nie przewiduję, znam się na tym, bo przeanalizowałem całą walkę wszystkie trzy gify ze skończenia:awesome:

  5. Nie rozumiem tej euforii. Junior 2008 – 2013 rozniósłby tego brwalera jak gnój po polu. Facet się zgina w pół, a Junior nie może go skończyć…

    Jestem fanem Cigano od 2009 r., gdy sprał CroCopa na kwaśne jabłko, ale to była jedna z jego najgorszych walk. Lewego prostego to chyba nawet jednego nie wyprowadził 🙁 Nie wiem czy chcę go jeszcze oglądać w oktagonie, nie powinien zbierać lujów od zawodników pokroju Lewisa. Jest blisko walki o pas, może by mu się nawet udało usadzić Cormiera ogłuszaczem, ale przed nim w kolejce są Makumba i Miocic, których chyba nie da rady przejść. W każdym razie mam nadzieję, że to jego ostatni marsz, naprawdę szkoda zdrowia.

  6. Pewno teraz Cigano dostanie Mbumbu, a symulant niech idzie walczyć z Curtisem.

    Ja myślę , że Ngumunudubumbu chyba stoczy rewanż z Miociciem jak DC podejmie Brock (swoją drogą mogłoby coś być już wiadome bo chuja wiemy) a Reem jak wygra z Volkovem to zrobią rewanż z Cyganem.

  7. Ja myślę , że Ngumunudubumbu chyba stoczy rewanż z Miociciem jak DC podejmie Brock (swoją drogą mogłoby coś być już wiadome bo chuja wiemy) a Reem jak wygra z Volkovem to zrobią rewanż z Cyganem.

    Może być. W sumie bardziej logiczne.

  8. Można by napisać nawet, że te kopnięcie było, nie bójmy się tego słowa: okrutne. Sam nokaut to srogi wpierdol.

    Ciężka leży i kwiczy, jest słaba jak nigdy wcześniej. Przy dobrych wiatrach JDS dopcha się do TSa. Czego mu życzę.

  9. Do walk Cigano nigdy nie podchodzę obojętnie mimo, że to już nie ta sama forma co kiedyś. Dawny Cigano pod koniec pierwszej rundy zniszczyłby Lewisa w takim stanie. Mimo wszystko te zwycięstwo cieszy. Chciałbym by JDS zawalczył jeszcze o pas, ale będzie ciężko.

  10. Lewis to najwięjsze beztalencie w HW :crazy:

    Najbardziej fartowne beztalencie i chyba zawodnik o najniższym współczynniku umiejętności w stosunku do tego jak daleko zaszedl

  11. Naszych rozjebal…

    Bo nasi ciężcy nie mają trzech cech, które wystarczą w HW, żeby wygrywać. Czyli albo kondycja, albo kamienna szczęka, albo pierdolnięcie, które zabija. Żaden z naszych ciężkich nie ma nawet jednej z tych cech, więc mogą sobie skillowo dominować na takim cepiarzem jak Lujis i w ostatniej minucie dostać pizdę i się złożyć jak łabędź z origami.

  12. Bo nasi ciężcy nie mają trzech cech, które wystarczą w HW, żeby wygrywać. Czyli albo kondycja, albo kamienna szczęka, albo pierdolnięcie, które zabija. Żaden z naszych ciężkich nie ma nawet jednej z tych cech, więc mogą sobie skillowo dominować na takim cepiarzem jak Lujis i w ostatniej minucie dostać pizdę i się złożyć jak łabędź z origami.

    Tybura łeb ma w miarę, ale takich luty twarzą mało kto zablokuje.Generalnie jednak masz racje

  13. Można teraz jechać po Lewisie, ale wydaje mi się, że kluczowa była obrotówka na korpus. Do tego czasu był bardzo niebezpieczny, a i potem niewiele mniej. Umiejętności umiejętnościami (czy raczej ich brak), ale bomby wisiały w powietrzu i tak naprawdę poza końcówką Junior mógł w każdej chwili paść rażony piorunem.

  14. Jeżeli chodzi o takie zamachowe luje, to Dos Santos jest mistrzem (przynajmniej w HW). Jebaniutki :applause:

  15. Można teraz jechać po Lewisie, ale wydaje mi się, że kluczowa była obrotówka na korpus. Do tego czasu był bardzo niebezpieczny, a i potem niewiele mniej. Umiejętności umiejętnościami (czy raczej ich brak), ale bomby wisiały w powietrzu i tak naprawdę poza końcówką Junior mógł w każdej chwili paść rażony piorunem.

    Przy tym pierdolnięcie każdy może paśc, żadna ujma że mógł w każdej chwili paść.Lewis wyjaśniony braki wyeksponowane nawet wtedy gdy wygrywa

  16. Nie rozumiem tej euforii. Junior 2008 – 2013 rozniósłby tego brwalera jak gnój po polu. Facet się zgina w pół, a Junior nie może go skończyć…

    Jestem fanem Cigano od 2009 r., gdy sprał CroCopa na kwaśne jabłko, ale to była jedna z jego najgorszych walk. Lewego prostego to chyba nawet jednego nie wyprowadził 🙁 Nie wiem czy chcę go jeszcze oglądać w oktagonie, nie powinien zbierać lujów od zawodników pokroju Lewisa. Jest blisko walki o pas, może by mu się nawet udało usadzić Cormiera ogłuszaczem, ale przed nim w kolejce są Makumba i Miocic, których chyba nie da rady przejść. W każdym razie mam nadzieję, że to jego ostatni marsz, naprawdę szkoda zdrowia.

    Ale co ty pierdolisz. Jest jakiś powód tego, że Lewis walczył o pas UFC.

    JDS wygrał 3 pojedynki z rzędu, to coś znaczy

  17. Ale co ty pierdolisz. Jest jakiś powód tego, że Lewis walczył o pas UFC.

    JDS wygrał 3 pojedynki z rzędu, to coś znaczy

    Powód tego , że Lewis walczył o pas jest taki , że nie było kogo zestawić na ME UFC 230 więc sypnęli grosza Cormierowi żeby ratował galę i dali mu Lewisa , na którego nie musiał robić obozu na 100% bo wiadomo było jak to się skończy. Też jestem fanem Cygana ale popatrzmy na rywali. Ivanov? Przemilczmy. Tuivasa ? Fajny koleś , fajnie walczy ale za chuj nie jest to zawodnik na mistrza ani na czołówkę wagi ciężkiej. Lewis? No w rankingu wysoko fajnie , ale to tylko cepiarz z kowadłem w łapie i to wszystko. Zajebiście się cieszę , że Junior to wszystko wygrał bo zawsze mam pełno w gaciach przy walkach z jego udziałem gdzie mam widmo przed oczami , że zagonią go na siatkę i tam ubiją. I choćbym chciał wyobrazić sobie np. jego walkę z Ngannou i wygraną to za skurwysyna nie wierzę , że Franciszek by nie upierdolił Cygana mimo iż całym sercem jak zawsze byłbym za Brazolem.

  18. Cygan odrobił lekcje. Wiedział, że trza lutować mocno i nie odpuszczać, ale nie podpalać się i iść na pałę bez względu na to, jak Czarny wygląda na wykończonego, żeby wystrzegać się luji, którymi rzuca znienacka, zwłaszcza jak udaje, że ojoj tu mnie boli i nie mogę ustać i wreszcie żeby walić w bandzioch, bo ta poducha z sadła jednak nie jest takim dobrym pancerzem.

  19. Poezja :applause:Murzyn został :burnit: Cigano !!!:redford::redford:

    Trzeba chyba sobie odpalić te wojny z Cainem dla przypomnienia 😉

  20. Przy tym pierdolnięcie każdy może paśc, żadna ujma że mógł w każdej chwili paść.

    Oczywiście, ja tylko chciałem wziąć Derricka w obronę lekko.

    W tej dywizji mocne pierdolnięcie, odporność na ciosy i ogólna siła fizyczna znaczą więcej niż w jakiejkolwiek innej.

    Nie róbmy z Lewisa teraz nie wiadomo jakiego buma, bo w sumie doszedł tam gdzie doszedł. OK, na pewno okoliczności pomogły, ale jednak Derrick ma na rozkładzie paru tuzów ciężkiej.

  21. Ale co ty pierdolisz. Jest jakiś powód tego, że Lewis walczył o pas UFC.

    JDS wygrał 3 pojedynki z rzędu, to coś znaczy

    Po pierwsze grzeczniej

    Po drugie, kolega Faryzejusz dobrze Ci napisał. trzeba tylko dodać, że Lewis wygrał z Makumbą tylko dlatego, że ten dostał w tej walce jakiegoś paraliżu, od normalnie dysponowanego Francisa dostaje KO do konca pierwszej rundy. Ogólnie niespecjalnie uznaję pojęcie 'Lucky puncha', Lewis po prostu jak sam nie dostanie KO, to potrafi ładnie wyczekać przeciwnika, a cios wiadomo, ma. Natomiast jeśli chodzi o TSa to farta miał niewątpliwego, ale ten fart właśnie na tym polegał, że podskoczył w rankingu przez to przypadkowe zwycięstwo nad Ngannou

  22. Wystarczył zawodnik, który bije w nogi, korpus, głowę i ma trochę inteligencji i Lewis pozamiatany.

    Lewis walczący o pas UFC, takie numery tylko w ciężkiej, bo prawie każdy ma kowadło w łapie.

  23. Oczywiście, ja tylko chciałem wziąć Derricka w obronę lekko.

    W tej dywizji mocne pierdolnięcie, odporność na ciosy i ogólna siła fizyczna znaczą więcej niż w jakiejkolwiek innej.

    Nie róbmy z Lewisa teraz nie wiadomo jakiego buma, bo w sumie doszedł tam gdzie doszedł. OK, na pewno okoliczności pomogły, ale jednak Derrick ma na rozkładzie paru tuzów ciężkiej.

    Co racja to racja, ale nie powiedziałbym że ma jakąś odporność dojebaną bo wile razy był naruszany i tylko przeciwnicy byli nierozgarnięci w ofensywie że go nie potrafili dobrze dobić czy to po ciosach na łeb czy na korpus, ale na wątrobę to nie ma mocnych

  24. Murzyn po murzyńsku, w swoim stylu symuluje że sparaliżowało Go po ciosie na wątrobie, a Cigano zamiast Mu sprzedać kopa na pysk, to jeszcze czeka spokojnie, co oczywiście Lewis wykorzystuje i leci z cepami ozdrowiony.

    :razz:utinlaugh:

  25. Oczywiście, ja tylko chciałem wziąć Derricka w obronę lekko.

    W tej dywizji mocne pierdolnięcie, odporność na ciosy i ogólna siła fizyczna znaczą więcej niż w jakiejkolwiek innej.

    Nie róbmy z Lewisa teraz nie wiadomo jakiego buma, bo w sumie doszedł tam gdzie doszedł. OK, na pewno okoliczności pomogły, ale jednak Derrick ma na rozkładzie paru tuzów ciężkiej.

    Dodamnjeszcze o chujowymi obronie obaleń, gdzie zawodnicy niebędący dobrymi zapaśnikami co wylatywali z UFC go obalali.W sumie większość jego przeciwników go obalała i to wielu w niewysublimowany sposób

  26. Obrotówa co wylądowała na brzuchu Bestii co miód :antonio: I to ukryte uderzenie Bestii, bije pokłony dla obu Panów :frankapprove:

  27. I taką wagę ciężką chce się oglądać. Ale by było jak by ta lepa od Lewisa po symulce weszła czyściej

    :antonio::beczka:

  28. Dodamnjeszcze o chujowymi obronie obaleń, gdzie zawodnicy niebędący dobrymi zapaśnikami co wylatywali z UFC go obalali.W sumie większość jego przeciwników go obalała i to wielu w niewysublimowany sposób

    Tylko on prawie zawsze wstawał. Problemem nie było go obalić, ale utrzymać na glebie.

  29. Tak czy inaczej Derrick to kawał kozaka, mało kto po otrzymaniu takiego kopniaka byłby nadal na nogach i jeszcze straszył łapami.

  30. Stockton slapa my zajebał, a potem celna luta i zejście pod slapem i znowu luta :brainoverload::antonio:

    Naturalnie :razz:utinlaugh:

  31. Tak czy inaczej Derrick to kawał kozaka, mało kto po otrzymaniu takiego kopniaka byłby nadal na nogach i jeszcze straszył łapami.

  32. Tak czy inaczej Derrick to kawał kozaka, mało kto po otrzymaniu takiego kopniaka byłby nadal na nogach i jeszcze straszył łapami.

    Stał na nogach, bo nie weszło czysto. Zobacz na powtórce z gifa jak czeka aż Cigano podejdzie. On we wszystkich walkach tak odpierdalał.

    Jak by dostał czysto na wątrobę, to by Go sparaliżowało i za chuja by się nie ruszył nawet.

    Witaj z powrotem :beer:

  33. Stał na nogach, bo nie weszło czysto. Zobacz na powtórce z gifa jak czeka aż Cigano podejdzie. On we wszystkich walkach tak odpierdalał.

    Jak by dostał czysto na wątrobę, to by Go sparaliżowało i za chuja by się nie ruszył nawet.

    Witaj z powrotem :beer:

    Moze i tak, ale wyglądało jakby aż do przerwania go to trzymało. Siemka:hi:

  34. :razz:utinlaugh:

    Na żywo to nie było zabawne, ale jak się już wie co się zdarzy dalej, to ciężko się nie śmiać. Najzabawniejsza akcja jaką widziałem w oktagonie. Lewis to jest typ.

  35. Powód tego , że Lewis walczył o pas jest taki , że nie było kogo zestawić na ME UFC 230 więc sypnęli grosza Cormierowi żeby ratował galę i dali mu Lewisa , na którego nie musiał robić obozu na 100% bo wiadomo było jak to się skończy. Też jestem fanem Cygana ale popatrzmy na rywali. Ivanov? Przemilczmy. Tuivasa ? Fajny koleś , fajnie walczy ale za chuj nie jest to zawodnik na mistrza ani na czołówkę wagi ciężkiej. Lewis? No w rankingu wysoko fajnie , ale to tylko cepiarz z kowadłem w łapie i to wszystko. Zajebiście się cieszę , że Junior to wszystko wygrał bo zawsze mam pełno w gaciach przy walkach z jego udziałem gdzie mam widmo przed oczami , że zagonią go na siatkę i tam ubiją. I choćbym chciał wyobrazić sobie np. jego walkę z Ngannou i wygraną to za skurwysyna nie wierzę , że Franciszek by nie upierdolił Cygana mimo iż całym sercem jak zawsze byłbym za Brazolem.

    Ale to jest właśnie specyfika HW. Nie musisz być Bóg wie jakim piesciarzem, jeśli za Twoim ciosem idzie dynamicznie wystrzelone 130kg wagi. Ja rozumiem, że Tuivasa, Lewis, Hunt, Ngannou i pewnie jeszcze kilku z pierwszej 10-15 świata, nie miało by czego szukać w mma choćby z 2wagi niżej.

    Jednak nie zaprzeczalnym jest, że wygrana z nimi to wygrana nad czołowymi zawodnikami HW, która śmiało może przybliżać do pojedynku o pas.

  36. Po pierwsze grzeczniej

    Po drugie, kolega Faryzejusz dobrze Ci napisał. trzeba tylko dodać, że Lewis wygrał z Makumbą tylko dlatego, że ten dostał w tej walce jakiegoś paraliżu, od normalnie dysponowanego Francisa dostaje KO do konca pierwszej rundy. Ogólnie niespecjalnie uznaję pojęcie 'Lucky puncha', Lewis po prostu jak sam nie dostanie KO, to potrafi ładnie wyczekać przeciwnika, a cios wiadomo, ma. Natomiast jeśli chodzi o TSa to farta miał niewątpliwego, ale ten fart właśnie na tym polegał, że podskoczył w rankingu przez to przypadkowe zwycięstwo nad Ngannou

    Wygrał dlatego, że Kamerunczyk po pierwszej przegranej, obawiał się jakiejkolwiek walki.

    Zmierzam do tego, że to są nasze gdybania, ale Cygan właśnie ograł 3 czołowych zawodników HW i myślę, że jest max 1 walkę od walki o pas

  37. Wygrał dlatego, że Kamerunczyk po pierwszej przegranej, obawiał się jakiejkolwiek walki.

    Zmierzam do tego, że to są nasze gdybania, ale Cygan właśnie ograł 3 czołowych zawodników HW i myślę, że jest max 1 walkę od walki o pas

    Jeśli Ivanov jest dla Ciebie czołówką co z całym szacunkiem ale nie mam więcej pytań.

  38. Bestia nie udzielał wywiadu po walce? Pytam, bo widziałem tylko wywiad JDSa i potem wyłączyłem, a jestem ciekaw szeregu kontuzji u Lewisa przed walką (kręgosłup, wątroba itd.)

    Dwie rzeczy co mi się z tym wielkim murzynem kojarzą, to właśnie symulacje i udawanie w ringu, a druga rzecz to w zależności od wyniku:

    1.- wygrana- skoki, pajacowanie, ekwilibrystyczne wygibasy

    2.przegrana- chory kręgosłup (prawie złamany w pół, pomimo że minutę wcześniej skakał jak pojebany), chore flaki, kości/ścięgna.

  39. Jeśli Ivanov jest dla Ciebie czołówką co z całym szacunkiem ale nie mam więcej pytań.

    dokładnie. Z tych 3 to tylko Lewisa można ewentualnie do czołówki zaliczyć.

    Jak mówiłem jestem fanem Cigano i chciałbym go jeszcze raz zobaczyć  z pasem, ale z drugiej strony chciałbym, żeby nie tracił więcej zdrowia. I tak już za wiele zebrał na głowę.

  40. Świetna walka szkoda,że nie mogłem oglądać live. Teraz żałuję mając okazję,że nie zapytałem Pana Karola.B co sądzi o przejściu do UFC…:jon:

  41. Dwie rzeczy co mi się z tym wielkim murzynem kojarzą, to właśnie symulacje i udawanie w ringu, a druga rzecz to w zależności od wyniku:

    1.- wygrana- skoki, pajacowanie, ekwilibrystyczne wygibasy

    2.przegrana- chory kręgosłup (prawie złamany w pół, pomimo że minutę wcześniej skakał jak pojebany), chore flaki, kości/ścięgna.

    Dodałbym jako trzecią dobre wrzuty na Instagramie. Skąd ten typ czasami bierze te filmiki:DC:

  42. Jeśli Ivanov jest dla Ciebie czołówką co z całym szacunkiem ale nie mam więcej pytań.

    Przechodząc do UFC od razu dostał kogoś z czołówki. Nie jest dla mnie topem, ale zestawienie tuż po angazu pokazuje, gdzie widzi go organizacja.

  43. Przechodząc do UFC od razu dostał kogoś z czołówki. Nie jest dla mnie topem, ale zestawienie tuż po angazu pokazuje, gdzie widzi go organizacja.

    Dla mnie to UFC bardziej chciało od nowa na spokojnie zbudować Juniora niż to , że oni widzą w Ivanovie kogoś kto coś osiągnie

  44. Dla mnie to UFC bardziej chciało od nowa na spokojnie zbudować Juniora niż to , że oni widzą w Ivanovie kogoś kto coś osiągnie

    Nie zdziwił bym się, gdyby z łatwością odprawił Tybure, który o dziwo ociera się o top.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.