Junior dos Santos po bezpośredniej przegranej z Francisem Ngannou nadal nie jest przekonany co do jego umiejętności. Brazylijczyk nie był również pod wrażeniem występu „Predatora” na UFC 249, kiedy to w kilkadziesiąt sekund ten znokautował Jairzinho Rozenstruika. Na swoim profilu na Twitterze były mistrz kategorii ciężkiej dał jasno znać, że nie wierzy w talent Ngannou.

Jeśli Ngannou dzisiaj przegra, chcę natychmiastowego rewanżu.

Po wygranej Ngannou, JDS ocenił krótko jego występ.

Człowieku, ten gość jest szczęściarzem, ma po prostu mocny cios i to tyle. Szalone!

Rozumiem wasze uwagi i komentarze, ale pamiętajcie jak ludzie nie doceniali Aliego w walce z Foremanem, a koniec końców wszyscy wiemy co tam się stało.

Po UFC 249 prezydent organizacji potwierdził, że to Ngannou będzie kolejnym pretendentem w dywizji do 120 kilogramów. Na ten moment UFC cały czas czeka, aby zorganizować trzeci pojedynek Stipe Miocicia z Danielem Cormierem. Epidemia koronawirusa pokrzyżowała ich plany, lecz sam Dana White traci już cierpliwość do swojego mistrza i nawołuje, aby ten był gotowy do walki. Wielu specjalistów sugerowało, aby starcie Ngannou z Rozenstruikiem było o tymczasowy pas mistrzowski kategorii cięzkiej, lecz UFC nie zdecydowało się na taki ruch.

Warto wspomnieć, że w bezpośrednim pojedynku z dos Santosem, Ngannou wygrał przez KO, a na skończenie walki potrzebował nieco ponad minutę.

60 KOMENTARZE

  1. mysle ze miocic jest slabym mistrzem ale jesli Franek  nim bedzie  w przyszlosci to juz naprawde bedzie lipa dla tej kategorii jednowymiarowy bez niczego innego poza mocnym ciosem

    zreszta ta cala kategoria ssie

    mo

  2. Spośród czterech ostatnich ofiar Francisa Junior był JEDYNYM, który utrzymał się przy życiu dłużej niż 60 sekund. Rewanż się należy jak psu buda. :jimcarrey:

  3. Przecież ma rację, lol. Nogano zawodnik bez techniki i większych umiejętności dominuje ciężką w UFC.

    Jak ogarnąłeś to, że nie ma techniki i "większych umiejętności"? Jeśli nie trollujesz, jestem ciekaw logiki.

  4. Trzeba dodać jeszcze , że jest jak na wagę ciężką szybki i jeżeli już trafi lekko to idzie za ciosem i swoimi warunkami demoluje przeciwnika. W wadze ciężkiej nie trzeba być mega technikiem, co tu mówić Brock przecież był tam mistrzem , cały obraz wagi ciężkiej.

  5. Jak ogarnąłeś to, że nie ma techniki i "większych umiejętności"? Jeśli nie trollujesz, jestem ciekaw logiki.

    chyba sam próbujesz trollować,  jakież to niezwykłe umiejętności ma Francis? o pas w ciężkiej walczył taki Lewis… nie ma tam wielkich wymagań

  6. chyba sam próbujesz trollować,  jakież to niezwykłe umiejętności ma Francis? o pas w ciężkiej walczył taki Lewis… nie ma tam wielkich wymagań

    Nie odpowiedziałeś na pytanie. Specjalisto od umiejętności i techniki, czego brakuje Ngannou w tych aspektach?

  7. Jak ogarnąłeś to, że nie ma techniki i "większych umiejętności"? Jeśli nie trollujesz, jestem ciekaw logiki.

    No akurat techniką to się w tej walce nie wykazał, w sumie w ostatnich kilku też nie.

    Gość jak na razie pokazał że jedyne co ma to boks, a i tu w sumie kilka kombinacji i tyle.. Ratuje Go jeszcze niezła szybkosc, dobry balans i umiejętność wyprowadzenia ciosu z dziwnych pozycji.

    Akurat stwierdzenie że nie ma jakichś większych umiejętności moim zdaniem jest w punkt

  8. No akurat techniką to się w tej walce nie wykazał, w sumie w ostatnich kilku też nie.

    Gość jak na razie pokazał że jedyne co ma to boks, a i tu w sumie kilka kombinacji i tyle.. Ratuje Go jeszcze niezła szybkosc, dobry balans i umiejętność wyprowadzenia ciosu z dziwnych pozycji.

    Akurat stwierdzenie że nie ma jakichś większych umiejętności moim zdaniem jest w punkt

    No ok i stwierdzasz to po 20 sekundowym KO na świetnym stójkowiczu? Skąd Wy wiecie na co stać obecnie "Predatora"? Naprawdę uważacie, że gdyby nie miał "umiejętności" to zabijałby ludzi na takim poziomie?

  9. No ok i stwierdzasz to po 20 sekundowym KO na świetnym stójkowiczu? Skąd Wy wiecie na co stać obecnie "Predatora"? Naprawdę uważacie, że gdyby nie miał "umiejętności" to zabijałby ludzi na takim poziomie?

    No właśnie nie jest ważne jak ale pokonuje i tyle.

  10. No ok i stwierdzasz to po 20 sekundowym KO na świetnym stójkowiczu? Skąd Wy wiecie na co stać obecnie "Predatora"? Naprawdę uważacie, że gdyby nie miał "umiejętności" to zabijałby ludzi na takim poziomie?

    Odniosłem się do poprzednich walk.

    Napisałem też czym wygrywa i jakie umiejętności według mnie posiada.

    W jego arsenale widzę tylko boks- i to też oparty na wspomnianym balansie, sile i szybkości. Co oczywiście nie zmienia faktu że jest diabelnie skuteczny.

    Ale zmieńmy perspektywę- w takim razie jakie według Ciebie posiada umiejętności na podstawie Jego walk?

  11. Cigano się chyba popierdoliło we łbie od tych diet i ostatnich wpierdoli od Mokebe i Blaydesa. Najpierw zapuszcza wąsa i chce Jonesa, teraz płacze o Franka.

  12. Odniosłem się do poprzednich walk.

    Napisałem też czym wygrywa i jakie umiejętności według mnie posiada.

    W jego arsenale widzę tylko boks- i to też oparty na wspomnianym balansie, sile i szybkości. Co oczywiście nie zmienia faktu że jest diabelnie skuteczny.

    Ale zmieńmy perspektywę- w takim razie jakie według Ciebie posiada umiejętności na podstawie Jego walk?

    Mega szybkość na nogach, footwork, pozycja, szybkość ciosu, kombinacje bokserskie, blitz jak mało kto. Warunki fizyczne są tutaj kluczem, ofkors, ale mógłby też leżeć na kanapie i nie pracować nad tym w ogóle. Dla mnie gość się cały czas rozwija w swoich specjalizacjach, a do tego dokłada fizyczność i widać, że rywale to czują. Pisanie, że wygrywa, bo jest duży, silny i szybki to dla mnie trochę śmieszne. To tak jak pisanie, że Jones polega tylko i wyłącznie na swoim zasięgu. Byli w historii zawodnicy lepiej zbudowani niż Ngannou (niekoniecznie w czasach USADA) i nie wygrywali w jego stylu. Na podstawie nieco ponad dwóch minut w oktagonie w czterech walkach (!) ktoś stwierdza, że gość się nie rozwija. Haha.

    @kubabuba nadal czekam.

  13. Spośród czterech ostatnich ofiar Francisa Junior był JEDYNYM, który utrzymał się przy życiu dłużej niż 60 sekund. Rewanż się należy jak psu buda. :jimcarrey:

    :muttley:

  14. Mega szybkość na nogach, footwork, pozycja, szybkość ciosu, kombinacje bokserskie, blitz jak mało kto. Warunki fizyczne są tutaj kluczem, ofkors, ale mógłby też leżeć na kanapie i nie pracować nad tym w ogóle. Dla mnie gość się cały czas rozwija w swoich specjalizacjach, a do tego dokłada fizyczność i widać, że rywale to czują. Pisanie, że wygrywa, bo jest duży, silny i szybki to dla mnie trochę śmieszne. To tak jak pisanie, że Jones polega tylko i wyłącznie na swoim zasięgu. Byli w historii zawodnicy lepiej zbudowani niż Ngannou (niekoniecznie w czasach USADA) i nie wygrywali w jego stylu. Na podstawie nieco ponad dwóch minut w oktagonie w czterech walkach (!) ktoś stwierdza, że gość się nie rozwija. Haha.

    @kubabuba nadal czekam.

    Napisałem o szybkości, praca na nogach tu się zgodzę, z kombinacjami nie- tzn też nie wiem co masz na myśli. Boks owszem, ma poukładany, ale nie jest on jakoś szczególnie techniczny i zróżnicowany. Dla mnie jest to zawodnik z bardzo ograniczonym orężem (mam na myśli wszystkie aspekty MMA) ale dopracowanym i skutecznym.

    Ani razu nie napisałem że ,,gość wygrywa bo jest duży silny i szybki" i że się nie rozwija- jeżeli tak to zrozumiałeś to może przeczytaj moje komentarze jeszcze raz.

  15. Mega szybkość na nogach, footwork, pozycja, szybkość ciosu, kombinacje bokserskie, blitz jak mało kto

    Ale baju, Francis jest mega atletą i ma zajebisty instynkt, ale boksersko nie jest wirtuozem, co widać było w tej walce i paru innych. Gość bazuje na potężnych zamachowych ciosach, czasem wręcz remizowych cepach, arsenał kombinacji jest raczej ograniczony. Szczękę trzyma wysoko, gardę ma nisko, ale ma taką eksplozywność i jeszcze wytrzymałą mordę, że nikt go na tym nie złapał. W sumie nokautem, który nosił znamiona fajnych myczków i jakiejś techniki, było zajebanie Overeema (nie wybacze tego Manitobie nigdy), gdzie naprawdę był cios wyprowadzony w miarę poprawnie i bity w zajebistym timingu, z fajnej kontry.

    Jest szybki, silny, w miarę dobrze się porusza, ma instynkt i czutkę oraz ma przekurewskie pierdolnięcie z łapy. I to wystarcza na dzisiejszą ciężką. Warto też wspomnieć, że goście lepsi technicznie od niego, których ubił, mają duży przebieg i są mocno rozbici. Taki Overeem go technicznie w stójce biję na głowę, ale ma rozbitą szczękę od lat i wystarczy podmuch, żeby go zabić. Junior boksersko także znacznie bardziej poukładany, ale morda już nie ta. Cain to wiadomka, wrak człowieka.

    A jak walczył z nierozbitym Lewisem, który ma twardą mordę, to widać jak to wyglądało. Stipe go porobił i obnażył jego totalne braki w parterze i zapasach. Czy Nagabomba poprawił te aspekty? Tego się nie da stwierdzić, więc jak z kotem Schrödingera, zarówno poprawne będzie stwierdzenie, że się nie rozwinął w tych aspektach, jak i takie, że się rozwinął.

    Dla mnie Nagatonu to taki Hunt 2.0, czyli szybsza, silniejsza, świeższa i obdarzona lepszymi warunkami fizycznymi wersja Mareczka.

  16. To nie boks, że zawodnicy są techniczni i biją lewy lewy prawy po czym chowają się za gardą. Fedor, Hendo czy teraz Francis nie mają czysto piesciarskiej techniki, bo nie są bokserami, a wszyscy wiedzą jak radzili sobie w stójce. Murzyn jest wyszkolony typowo pod mma i technikę ma niesamowitą skoro potrafi trafić każdego w kilka sekund.

  17. Napisałem o szybkości, praca na nogach tu się zgodzę, z kombinacjami nie- tzn też nie wiem co masz na myśli. Boks owszem, ma poukładany, ale nie jest on jakoś szczególnie techniczny i zróżnicowany. Dla mnie jest to zawodnik z bardzo ograniczonym orężem (mam na myśli wszystkie aspekty MMA) ale dopracowanym i skutecznym.

    Ani razu nie napisałem że ,,gość wygrywa bo jest duży silny i szybki" i że się nie rozwija- jeżeli tak to zrozumiałeś to może przeczytaj moje komentarze jeszcze raz.

    Prawda, odnosiłem się do @kubabuba

    Ale baju, Francis jest mega atletą i ma zajebisty instynkt, ale boksersko nie jest wirtuozem, co widać było w tej walce i paru innych. Gość bazuje na potężnych zamachowych ciosach, czasem wręcz remizowych cepach, arsenał kombinacji jest raczej ograniczony. Szczękę trzyma wysoko, gardę ma nisko, ale ma taką eksplozywność i jeszcze wytrzymałą mordę, że nikt go na tym nie złapał. W sumie nokautem, który nosił znamiona fajnych myczków i jakiejś techniki, było zajebanie Overeema (nie wybacze tego Manitobie nigdy), gdzie naprawdę był cios wyprowadzony w miarę poprawnie i bity w zajebistym timingu, z fajnej kontry.

    Jest szybki, silny, w miarę dobrze się porusza, ma instynkt i czutkę oraz ma przekurewskie pierdolnięcie z łapy. I to wystarcza na dzisiejszą ciężką. Warto też wspomnieć, że goście lepsi technicznie od niego, których ubił, mają duży przebieg i są mocno rozbici. Taki Overeem go technicznie w stójce biję na głowę, ale ma rozbitą szczękę od lat i wystarczy podmuch, żeby go zabić. Junior boksersko także znacznie bardziej poukładany, ale morda już nie ta. Cain to wiadomka, wrak człowieka.

    A jak walczył z nierozbitym Lewisem, który ma twardą mordę, to widać jak to wyglądało. Stipe go porobił i obnażył jego totalne braki w parterze i zapasach. Czy Nagabomba poprawił te aspekty? Tego się nie da stwierdzić, więc jak z kotem Schrödingera, zarówno poprawne będzie stwierdzenie, że się nie rozwinął w tych aspektach, jak i takie, że się rozwinął.

    Dla mnie Nagatonu to taki Hunt 2.0, czyli szybsza, silniejsza, świeższa i obdarzona lepszymi warunkami fizycznymi wersja Mareczka.

    Zgadzam się, po prostu pisanie "bez techniki i większych umiejętności" o Ngannou to dla mnie trochę zbrodnia. Wirtuozem nie jest, to nie Floyd i nie musi nim być.

  18. Mega szybkość na nogach, footwork, pozycja, szybkość ciosu, kombinacje bokserskie, blitz jak mało kto. Warunki fizyczne są tutaj kluczem, ofkors, ale mógłby też leżeć na kanapie i nie pracować nad tym w ogóle. Dla mnie gość się cały czas rozwija w swoich specjalizacjach, a do tego dokłada fizyczność i widać, że rywale to czują. Pisanie, że wygrywa, bo jest duży, silny i szybki to dla mnie trochę śmieszne. To tak jak pisanie, że Jones polega tylko i wyłącznie na swoim zasięgu. Byli w historii zawodnicy lepiej zbudowani niż Ngannou (niekoniecznie w czasach USADA) i nie wygrywali w jego stylu. Na podstawie nieco ponad dwóch minut w oktagonie w czterech walkach (!) ktoś stwierdza, że gość się nie rozwija. Haha.

    @kubabuba nadal czekam.

    Nie prezentuje niczego nadzywczajnego. Sorki ale taka prawda, tu jakiś low kick, trochę boksu, ale bez jakiegoś większego błysku, tak po prostu, rozpracowuje swoich przeciwników w stójce? No nie za bardzo, lecą cepy i tyle,w parterze nie istnieje. Taki Zingano porozbijany był w stanie rozpracować Lewisa w stójce, i zrobił go na miękko (choć nie bez pewnych problemów), co prawda przegrał z Nigano, no właśnie dlaczego? No chyba nie przez niesawamowitę technikę Franciszka. Nadrabia warunkami fizycznymi, ale to nie jest nawet taki Wilder mma, bo Wilder nie jest zbyt duży na ciężką w boksie (na pewno nie w porównaniu z Furym) a Franicis to fizycznie nie można mu za wiele odmówić.

    Z  Miociciem przegrał i to zdecydowanie. W stójce od tamtego czasu jakies postępy robi ale bez szału i wydaje mi się, że taki Stipe czy DC jeśli zawalczą mądrze ubiją go jak placka w parterze, bo nie wydaje mi się, żeby nagle został mistrzem parteru, kiedy w stójce, która jest jego główną bronią nie robi jakiegoś wielkiego postępu.

    Na pewno ma większe umiejętności od Lewisa, więc bez hejtu, raczej siła natury niż jakiś finezyjny zawodnik, ale nawet nie sądzę, żeby to była jakaś obelga, przeciez nikt nie sprzedaje go jako wirtuoza techniki, tylko nokautów.

  19. Jest szybki, silny, w miarę dobrze się porusza, ma instynkt i czutkę oraz ma przekurewskie pierdolnięcie z łapy. I to wystarcza na dzisiejszą ciężką. Warto też wspomnieć, że goście lepsi technicznie od niego, których ubił, mają duży przebieg i są mocno rozbici. Taki Overeem go technicznie w stójce biję na głowę, ale ma rozbitą szczękę od lat i wystarczy podmuch, żeby go zabić. Junior boksersko także znacznie bardziej poukładany, ale morda już nie ta. Cain to wiadomka, wrak człowieka.

    A jak walczył z nierozbitym Lewisem, który ma twardą mordę, to widać jak to wyglądało. Stipe go porobił i obnażył jego totalne braki w parterze i zapasach. Czy Nagabomba poprawił te aspekty?

    Jeśli ten potwór pracował od czasu starcia z Micicem nad defensywnymi zapasami to pozamiatane. Wystarczy, żeby nie dało się go obalić, ani dociskać do siatki.

    Taki Zingano porozbijany był w stanie rozpracować Lewisa w stójce, i zrobił go na miękko (choć nie bez pewnych problemów), co prawda przegrał z Nigano, no właśnie dlaczego? No chyba nie przez niesawamowitę technikę Franciszka.

    Nie, nie przez technikę, ale to nie konkurs technik stójkowych czy zapaśniczych tylko MMA.

    Tak, Junior rozpracował powolnego Lewisa, ale już starciu z Francisem techniki ze strachu zapomniał.

    To jest waga ciężka, a nie mysia i tu technika nie ma pierwszorzędnego znaczenia. Gość ma świetną motorykę i z walki na walki jest coraz bardziej przerażający. Stipek go rozpracował, a wydaje mi się, że od tego czasu gość się rozwinął. Dziś już bałbym się o Miocica, a DC polegnie prawie na 100%

  20. Byli w historii zawodnicy lepiej zbudowani niż Ngannou (niekoniecznie w czasach USADA) i nie wygrywali w jego stylu

    3 przykłady poproszę, bo jak dla mnie to Niganu ma najlepsze warunki fizyczne w historii

  21. 3 przykłady poproszę

    Brock Lesnar, Mark Kerr, Mark Coleman. Nawet się mocniej nie zastanawiałem.

  22. Brock Lesnar, Mark Kerr, Mark Coleman. Nawet się mocniej nie zastanawiałem.

    Byku, ciężko, żeby oni wygrywali jak Niganta, jak to wszystko zapasiory.

  23. Byku, ciężko, żeby oni wygrywali jak Niganta, jak to wszystko zapasiory.

    Jasne, ale jeśli "mięśnie" i sylwetki walczą to powinni być ultra niebezpieczni w stójce. Nie byli.

    Ngannou to absolutny freak i cieszę się, że żyję w "jego czasach" w ciężkiej, bo takich ludzi chce się oglądać.

  24. Brock Lesnar, Mark Kerr, Mark Coleman.

    Ale to nie chodzi o ich nabicie mięśniami, chodzi o ogół, długość poszczególnych kończyn, ogólny odlew ciała . To jest maszyna pokroju Tysona tylko że chyba o głowę większy jak nie lepiej , i nie bocian bo nogi też ma jebitne .

    Coleman przy Niganu wygląda jak z niższej wagi 🙂

  25. Jeśli ten potwór pracował od czasu starcia z Micicem nad defensywnymi zapasami to pozamiatane. Wystarczy, żeby nie dało się go obalić, ani dociskać do siatki.

    "Jeśli" tego nie wiesz. Jeśli jego umiejętności parterowe rosną w takim tempie jak jego umiejętności stójkowe, to nie sądzę, żeby zrobił wielki postęp. Najlepiej dla niego, żeby zawalczył najpierw z Grubciem, to byłaby weryfikacja, jak zostanie ubity jak kotlet schabowy to niech zapomni o jakimkolwiek pasie w przyszłości. Ok rozumiem zachwyt, szybkie nokauty itd. ale o walce ze Stipe to jeszcze nie zapomniałem o walce z Lewisem też nie. Wbrew pozorom takie szybkie noakuty wcale mu nie pomagają. Doświadczenia wielkiego nie zbiera.

  26. Nie rozumiem tego deprecjonwania Yebebombe. Gość jest fenomenem. To nie jest wzorcowy technik, ale przy mega sile i zasięgu ma też mega szybkość i precyzję. Dan Henderson nie miał zupełnie nic poza twardą szczęka i jebnieciem i miał rzeszę fanów na cohones

  27. Ok rozumiem zachwyt, szybkie nokauty itd. ale o walce ze Stipe to jeszcze nie zapomniałem o walce z Lewisem też nie. Wbrew pozorom takie szybkie noakuty wcale mu nie pomagają. Doświadczenia wielkiego nie zbiera.

    No właśnie mnie specjalnie długo nie zachwycał, ale to jest podobny typ do tego barana Hardego, tylko 15 poziomów wyżej.

    Ma świetne warunki, a przy tym jest bardzo szybki i silny jak tur, a do tego myślący.

    Nie można mu się dziwić, że posiadając broń, która jest skuteczna, chce z niej korzystać i kończyć walki w pierwszej minucie. W sumie najważniejsze jest i tak zwycięstwo.

    Masz rację, że najważniejszego doświadczenia, tego z realnej walki nie nabiera, ale widać po nim, że chłop na treningach się nie obija, a dzięki wspomnianym warunkom i talentowi ruchowemu wierzę, że może ogarnąć zapasy na poziomie wystarczającym do swobodnego prowadzenia swojej gry stójkowej.

  28. No właśnie mnie specjalnie długo nie zachwycał, ale to jest podobny typ do tego barana Hardego, tylko 15 poziomów wyżej.

    Ma świetne warunki, a przy tym jest bardzo szybki i silny jak tur, a do tego myślący.

    Nie można mu się dziwić, że posiadając broń, która jest skuteczna, chce z niej korzystać i kończyć walki w pierwszej minucie. W sumie najważniejsze jest i tak zwycięstwo.

    Masz rację, że najważniejszego doświadczenia, tego z realnej walki nie nabiera, ale widać po nim, że chłop na treningach się nie obija, a dzięki wspomnianym warunkom i talentowi ruchowemu wierzę, że może ogarnąć zapasy na poziomie wystarczającym do swobodnego prowadzenia swojej gry stójkowej.

    jak dla mnie jego następna walka powinna być z Grubciem, ale o interima. To byłby sprawdzian przeciwko myślącemu zapasiorowi, który ma doswiadczenie z takim zawodnikami jak Nogano (jego walka z A. Johnsonem).

    Dla niego ta porażka w 5 rundach ze Stipe była chyba gorsza od jakiegoś nokautu w pierwszej rundzie, więc lepiej, żeby się sprawdził z kimś kompetentnym, zanim zawalczy z gościem, który go upokorzył ( to nie było tak dawno temu jakby mogło się wydawać).

    Chodzi mi o to, że UFc będzie go pchało do walki ze Stipe, zamiast go budować jako zawodnika. Grubcio się nadaje, najwyżej zbije jak kotleta a większej krzywdy nie zrobi. Wydaje mi się, że taka walka byłaby też ciekawa dla kibiców. DC to chciałby pokonać Stipe i uciec na emeryturę, jak pokona Nagano i Stiopicia to może odejść w chwale i nikt nie będzie się czepiał.

  29. Tak sobie rozkminiłem, że najlepszy możliwy zawodnik świata, to taki, który pokonywałby wszystkich w 5 sekund. Czyli zawodnik z uderzeniem o prędkości 300 km/h, tak żeby nieistotne było, gdzie trafi. Czyli najlepszy zawodnik nie potrzebuje zapasów, parteru, większej techniki, timingu, czy kondycji powyżej 5 sekund :crazy:

  30. Adamek jak był szybki to wygrał z każdym nnagnouziukulele ma w chuj dużo siły. Przecie nie rzuci się do parteru jak może obalic i urwać głowę jednym ciosem.

    To są jego atuty i tego powinien się trzymać

  31. nie ma czym sie podniecac, francis to taki wilder dla ubogich

    Nie. Wilder nie ma połowy siły ciosu Ngannou.

  32. Nie odpowiedziałeś na pytanie. Specjalisto od umiejętności i techniki, czego brakuje Ngannou w tych aspektach?

    Pozwolę sobie na wtrącenie.

    Jeśli chodzi o technikę to Franek nie jest najlepszy, zobacz jaka w tej walce była cepeliada z jego strony.

    Jeśli przyjrzyjmy się dokładnie tej morderczej kombinacji to zobacz, że Rodzynek w miedzy czasie zdołał trafić go 3 razy (2 ciosy o jeden lowking ).

    Ale.jak ktoś jara się techniką i smaczkami taktycznymi to zapraszam do niższych wag.

    Its heavyweight motherfucker… tu liczymy na zwierzęcą siłę i mordercze ciosy…

  33. Pozwolę sobie na wtrącenie.

    Jeśli chodzi o technikę to Franek nie jest najlepszy, zobacz jaka w tej walce była cepeliada z jego strony.

    Jeśli przyjrzyjmy się dokładnie tej morderczej kombinacji to zobacz, że Rodzynek w miedzy czasie zdołał trafić go 3 razy (2 ciosy o jeden lowking ).

    Ale.jak ktoś jara się techniką i smaczkami taktycznymi to zapraszam do niższych wag.

    Its heavyweight motherfucker… tu liczymy na zwierzęcą siłę i mordercze ciosy…

    Tu nie chodzi wyłącznie o zwierzęcą siłę, gdyby tak było, to Pudzian byłby mistrzem UFC (a przynajmniej KSW hehe). Nie mówiąc o tym, że mistrzem UFC mógłby zostać przeciętny bokser z gównianą techniką i mocnym ciosem. Jednak Ngannou pokonał już w karierze kilku dużo lepiej wyszkolonych stójkowiczów i to przez błyskawiczne KO. Rzecz w tym, że, mówiąc kolokwialnie, Francis potrafi niezwykle szybko i precyzyjnie zajebać wyjątkowo potężną bułę. Odsłania się przy tym, ale ma na tyle dobre warunki fizyczne i jest na tyle szybki, że jeszcze nikomu się nie udało go skutecznie skontrować. Do tego jest w opór silny i wcale nie jest takim kompletnym ułomem zapaśniczym, żeby byle kto mógł go zgrindować. Nie chodzi też tylko o fakt posiadania tych atutów, ale również umiejętność ich wykorzystania w taki sposób, że tylko Stipe umiał sobie z tym poradzić (pomińmy Lewisa).

  34. Co to za gadanie… Taki ma styl i tak się przygotowuje. Jak by wygrywał decyzjami to by też było gadanie że nie ma szlaga w ciężkiej

  35. to ty widzisz, ze są blisko z siła a nie jak ty mówiłeś

    Nie są. Dla mnie to ogromna różnica. Wilder bije z wielką rękawica, Ngannou z żadną.

  36. Nie są. Dla mnie to ogromna różnica. Wilder bije z wielką rękawica, Ngannou z żadną.

    1. Ngannou i Wilder noszą rękawice w trakcie walk, Wilder wcale nie ogromnych, siła ciosu od tego się nie zmniejsza.  W mniejszych rękawicach idzie trafić bardziej punktowo (co nie znaczy, że zawodnicy tak walczą, większośc nie), w związku z czym impet ciosu rozkłada się na mniejszej powierzchni, łatwiej o kontuzje, rozcięcia czy jakieś złamania – czasami też nokauty, jeśli trafi się "w punkt", ale głowa przyjmuje tyle samo kiloniutonów. Rękawice mma mają 4-6 uncji, bokserskie 10-16, co znaczy, że w ekstremalnych przypadkach, bokser nosi 0,3 kg więcej na każdej z dłoni. Na siłę ciosu wpływ na to niewielki, chroni jedynie przed złamaniami, rozcięciami u obu zawodników, bo siła rozkłada się na większej powierzchni, stąd trudniej o złamania np. ramion, nie mówiąc o połamanych dłoniach. Mimo, że taki Wilder nosi "wielkie" rękawice połamał sobie ręce w pierwszej walce z Tysonem Fury, boksując bez rękawic lub w małych zostałby kaleką.

    2. Porównywanie osiagniąc stójkowych w mma i boksie jest bezsensowne, w boksie masz bogatą scenę amatorską, jest jakaś selekcja (naturalna), nikt ze słabą szczęką nie ma szans na top, tacy odpadają w przedbiegach; co za tym idzie na samym topie w boksie masz sprawdzonych gości, czasami z kilkuset walkami na koncie; przeciwnie jest w mma, gdzie scena amatorska pratkycznie nie istnieje, a trener bjj może trafić na mistrza kickboxingu w profesjonalnej walce… weźmy nawet walkę Fergusona z Gejczim, Gejczi tłukł jedną, dwie kombinacje przez całe 5 rund i rozpykał w ten sposób zawodnika, który nie przegrał w UFC od 2012 roku…(przegrywając wtedy z Johnsonem, który ma teraz fatalną passa, ale dobry styl  na ludzi bez pojęcia o boksie). Co za tym idzie w mma przywoici stójkowicze trafią w mma na kompletne beztalencia w tym aspekcie, przez co wyglądają jak jacys bogowie, a rzeczywistość jest bardziej przyziemna. Stąd każdy b.dobry kickboxer zawsze dobrze sobie radził w UFC (moża poza Sakim), nie to, że wszystko wygrywają, ale mają kolosalną przewagą w stojce.

    3. Boks jest bardziej wyspecjalizowany, dlatego trzeba tam większego talentu + konkurencja jest większa. Ilość zawodowych zawodników mma zbliżona chyba do liczby profesjonalnych bokserek.

    4. Myślę, że największą zaletą Ngannou są: bardzo dobre warunki fizyczne, chłodna głowa i inteligencja. Na ciężką w UFC wystarcza, choć na strażaka nie wystarczyło.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.