jorge_masvidal

Jorge Masvidal nie ma szczęścia jeśli chodzi o pojedynki z rywalami znajdującymi się w rankingu top 15 UFC.

Reprezentant ATT miał zawalczyć z plasowanym na 5 miejscu Kelvinem Gastelumem na gali TUF Latin America 3 Finale w Mexico City. Jak informowaliśmy wczoraj, Kelvin zdecydował się na pojedynek z Donaldem Cerrone na UFC 205, który kilka dni temu zaoferowała mu organizacja.

Masvidal w wywiadzie dla MMAFighting.com wyznał, iż ta informacja złamała mu serce, bo nie jest to pierwszy raz kiedy jego walka ze znanym rywalem została anulowana.

To naprawdę złamało mi serce. Obaj podpisaliśmy kontrakty, Joe Silva mówił mi, że walka się odbędzie. Teraz dowiaduję się, że Gastelum zawalczy z Kowbojem. To szalone, to już chyba trzeci rywal, który wycofuje się z walki ze mną. Moi przeciwnicy, jak już podpiszę kontrakt, z jakiegoś powodu nie chcą ze mną walczyć. Poważnie, to łamie mi serce. Po prostu chciałem zawalczyć z zawodnikiem, który jest wyżej ode mnie w rankingu.

Masvidal dowiedział się o całej sytuacji od swojego menadżera. Obaj nie znają dokładnego powodu, dla którego Gastelum wybrał walkę z Cerrone, jednakże zawodnik podejrzewa, iż chodzi o jego popularność.

Nie znam powodu, dla którego zdecydował się ze mną nie walczyć, ale jestem pewien, że chodzi o moją popularność. Nie mam milionów fanów na Instagramie czy czymś takim. Walka w Nowym Jorku na pewno będzie czymś większym, niż w Meksyku więc pewnie to też miało wpływ na jego decyzję. To polityczna zagrywka. Mam nadzieję, że dostanę za niego rywala, który też zajmuje wysokie miejsce w rankingu. Nie chcę bić się z kompletnie nieznanym, młodym zawodnikiem z rekordem 15-0, który jeszcze nie walczył z nikim z czołówki. Jestem na innym etapie mojej kariery. Chcę się bić z najlepszymi, dlatego 5 listopada zawalczę jednym z nich. Taką mam nadzieję.

Chcę Johny’ego Hendricksa. Jest numerem 6 w rankingu. To byłaby świetna walka.

Nadal nie wiadomo co zamierza zrobić organizacja. UFC na ten moment szuka zastępstwa dla Jorge na galę w Meksyku.

 

 

9 KOMENTARZE

  1. Masvidal raczej nie miałby szans z Gastelumem, który wg. mnie jest topem tej kategorii wagowej.

    Walka tego drugiego z Kowbojem wydaje się też dużo ciekawszym zestawieniem.

    To wszystko nie zmienia jednak faktu, że Masvidala szkoda, bo to logiczne, że taka walka była dla niego szansą, a takie zmiany przy ustalonym już kontrakcie to trochę słaba akcja zawsze.

  2. Gdyby na walkę była dżentelmeńska umowa, szerzej znana z naszego rodzimego podwórka, nie było by tematu, ale myślałem że kontrakt do czegoś zobowiązuje..

    Strasznie go wyruchali.

  3. Gdyby na walkę była dżentelmeńska umowa, szerzej znana z naszego rodzimego podwórka, nie było by tematu, ale myślałem że kontrakt do czegoś zobowiązuje..

    Strasznie go wyruchali.

    Znajac UFC to pewnie dostal dobre zadoscuczynienie…

  4. Masvidala pamiętam jeszcze za czasów Street Fightow mega go szanuje, mega kozak. Boksersko bardzo dobrze poukładany szkoda ze brakuje ciosu i takiej zwierzęcości w jego walkach jak jest na TRT.

  5. Nom wyjebali trochę Masvidala z tą walką.

    Henricks w zastępstwie? W sumie czemu nie :razz:enn:

  6. Miał zawalczyć czy miał już kontrakt na tego rywala i po prostu się to UFC odwidziało?

    Spoko, Kelvina i Donalda też lubię, Jorge może nawet jeszcze bardziej, bo zawsze dawał mnóstwo emocji i pokazywał wszechstronność. Jesli tak go UFC wychujało to chuj im w dupę coraz głębiej. Zniechęcają do oglądania MMA, pozostanie śledzić KSW patriotycznie i olać światowe organizacje odpierdalające cyrki, bo sprzedaż gali to będzie wkrótce jedyny istotny aspekt człowieka ( bo już nawet nie fightera, to nie fighterzy najlepiej sprzedadzą bilety jeśli się UFC w końcu zorientuje;]).

    A jeśli ograniczą się do zawodników jednak to może zostawią 15-20 zawodników walczących co tydzień, że sobą na przemian.Wciąż to ludzie mogą chętniej oglądać niż walkę z prelimsów z dwoma nieznanymi nazwiskami. To znaczy, że tak kurwa trzeba? Biznes robiony na sporcie, a nie sport robiony pod biznes. Tak to powinno wyglądać jeśli mam mieć chęć ich śledzić, a nie w końcu uznać za organizację w Stanach, która trochę na innych zasadach się opiera i nie chodzi tam o sport, a bycie znanym przede wszystkim. Dopiero później jak dobrym kto jest faktycznie zawodnikiem w tym sporcie.

    Cyrk to niech sobie robią w WWE lub wezmą za coś co trzeba rozwijać. UFC nie musi. Szkoda, że niektóre łby tam tego nie rozumieją i chcą się nachapać tylko więcej i więcej. Staną się organizacją dla mas, a nie fanów dobrego MMA.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.