
Co prawda nadal do końca nie wiemy co stanie się z Jonem Jonesem po wpadce dopingowej zawodnika przed UFC 200, jednakże sam zawodnik nie ma zamiaru tracić czasu podczas zawieszenia.
Na ten moment istnieje kilka rozwiązań sytuacji Jonesa – gdy okaże się, że wersja zdarzeń (zanieczyszczony suplement) zawodnika oraz jego trenerów okaże się prawdziwa to Jon powinien móc wrócić do MMA na początku 2017 roku. Jednakże, jeśli powodem wpadki nie będzie suplement – USADA prawdopodobnie zawiesi go na 2 lata.
Jon po UFC 203 urządził małe Q&A na swoim Twitterze, podczas którego fani mogli zadawać mu pytania. Jedno z nich dotyczyło potencjalnej walki ze Stipe Miociciem, aktualnym mistrzem kategorii ciężkiej. Tak sam Jones odniósł się do propozycji fana.
@JonnyBones how do you think you do in a fight against Stipe?
— John Karol (@john_karol) September 12, 2016
I'm starting to realize the hype is real with that guy. He's legit, I would be the challenge of a lifetime https://t.co/ybke2pAtAC
— Jon Bones Jones (@JonnyBones) September 12, 2016
Te rozmowy nie są niczym nowym. Od dawna mówiło się o przejściu Jonesa do kategorii ciężkiej. Po tym jak zdominował on kategorię półciężką, wyglądało na to, że tylko pójście w górę zapewni mu odpowiednie wyzwania. Jak pokazuje historia, Jon sam wyeliminował się ze startów w MMA co z pewnością opóźni jego plany.
Przypomnijmy, że już w styczniu Jon wyrażał zainteresowanie tym pojedynkiem.
![]()
Krótko: Jon czy Stipe?





















