Jędrzejczyk narzeczony menadżer
(źródło sport.pl)

Była mistrzyni UFC wagi słomkowej Joanna Jędrzejczyk (MMA 16-3) w najnowszej rozmowie z dziennikarzem Pawłem Wilkowiczem opowiada o trudnym okresie w jej karierze, kiedy to po przegranej z Rose Namajunas (MMA 8-4) zrozumiała, że otacza się ludźmi, którzy według niej działali na jej niekorzyść.

Oglądając ostatnio film „Bohemian Rhapsody” z Freddiem Merkurym czy „Rocketman” o Eltonie Johnie – ja może nie jestem tak popularna, nie mam takiego rozmachu, ale wiesz co, to jest wszystko to samo. To są szczury, które odciągają cię od rodziny, od przyjaciół, od ludzi, którzy są naprawdę szczerzy. Zamydlają ci oczy, że ty w pewnym momencie masz takie klapki i jeśli ktoś cię pyta po raz piąty, dziesiąty „podpiszesz to?”, to już macham ręką i mówię „idź, podpiszę”. A ci ludzie nie dość, że oszukują cię, kradną ci pieniądze to jeszcze wykorzystują to, że ty chcesz mieć święty spokój.

Ja chcę się skupić na mojej idei, na byciu sportowcem przede wszystkim, na idei, która mi przyświeca byciu najlepszą i byciu dobrym człowiekiem – a ci ludzie gdzieś zabrali część mnie. Ja w końcu otworzyłam oczy i przepędziłam tych ludzi. Wiem, że to się już nigdy nie powtórzy bo te doświadczenia, które doznałam, były bardzo bogate. A ta przegrana z Rose Namajunas? Ona musiała się chyba wydarzyć, po to bym zobaczyła co jest co i kto jest kto.

Byłam marionetką ludzi, którzy myślałam, że byli moimi przyjaciółmi, moim teamem, a tak naprawdę mnie oszukali. Ja nie zapomnę jak wróciłam do hotelu, po tej przegranej walce i tak naprawdę byli ludzie wokół mnie, a ja byłam sama.

Sprzątanie w życiu dużo mnie kosztowało. Od rozstania z moim narzeczonym, poprzez rozstanie się z moim menadżerem (…) Ja sobie dałam rękę uciąć, że nie zaznam zdrady czy oszustwa ze strony moich bliskich a to najbardziej boli – teraz bym chodziła bez ręki.

Przeczuwałam, że jestem oszukiwana. Ja jestem osobą bardzo szczerą i ja wolę wyłożyć kawę na ławę. Ja nie mam maski, którą ubieram dla mediów czy fanów – ja jestem zawsze taka sama. I pytałam „jest coś na rzeczy?”, odpowiadano, że „nie”, a później dostawałam telefony, że jestem oszukiwana, ja w to nie chciałam wierzyć, że jestem zdradzana, ja w to nie chciałam wierzyć.

Gdy redaktor wspomniał, że Joanna zaufała osobie, która jest z jej rodziny, jej bardzo bliskiej rodziny, Asia odparła:

No tak, to było ciężkie, najbardziej boli strata tej relacji, tej przyjaźni i to jest najgorsze. Potrafimy zatracić siebie, innych ludzi w ideę pieniędzy i trochę lepszego życia, a to nie ma sensu bo do grobu nie zabierzemy nic.

Wcześniej dla Sport.pl Joanna Jędrzejczyk powiedziała wprost i bardzo dosadnie:

Jestem po rozstaniu z moim narzeczonym. Mój menedżer ukradł mi pieniądze, a to była bardzo bliska mi osoba.

Karol Jędrzejczyk dla portalu se.pl w październiku skwitował rozstanie słowami:

Jest wiele czynników, które sprawiły, że podjęliśmy z Asią taką decyzję. Wynika to m.in. z moich ograniczeń czasowych oraz faktu, że nie mieszkam już w Olsztynie. To żaden konflikt, nie ma czego roztrząsać.

Cała rozmowa Joanny Jędrzejczyk z Pawłem Wilkowiczem do odsłuchania TUTAJ.

59 KOMENTARZE

  1. ,, Zamydlają ci oczy, że ty w pewnym momencie masz takie klapki i jeśli ktoś cię pyta po raz piąty, dziesiąty "podpiszesz to?", to już macham ręką i mówię "idź, podpiszę". "

    Jeśli związki MMA mają sens to chyba po to aby zawodnicy czytali to co podpisują i wiedzieli, że z umowami jest tak jak na drodze: zasada ograniczonego zaufania…

    Sama sobie winna. Ile przypadków było ostatnio w polskim MMA odnośnie kontraktów?

    Ba, nawet kurczę organizacje promujące Materla vs Grove II, a później mieliśmy dżentelsmen agriment i pojawił się kłeszczyzn mark, bo ktoś się – jak to było- szczekaniem, prostakiem czy co tam ,,polski Dana White" mówił?

    Zawracają dupę tylko kibicom.

    Ten świat MMA jest cholernie zabawny

  2. Czyli jej narzeczony bzykal na boku? Kurwa majac narzeczona/laske tyle miesiecy poza domem tez bym pewnie nie wytrzymal. Taka natura samca…

  3. "Ja nie zapomnę jak wróciłam do hotelu, po tej przegranej walce i tak naprawdę byli ludzie wokół mnie, a ja byłam sama."

    Nie trawie jak ktoś tak używa "ja". Nie łatwiej byłoby zacząć zdanie po prostu "Nie zapomnę jak wróciłam do hotelu (…)" ?

  4. "Ja nie zapomnę jak wróciłam do hotelu, po tej przegranej walce i tak naprawdę byli ludzie wokół mnie, a ja byłam sama."

    Nie trawie jak ktoś tak używa "ja". Nie łatwiej byłoby zacząć zdanie po prostu "Nie zapomnę jak wróciłam do hotelu (…)" ?

    a to moze jej zostalo po amerykanskich wywiadach, to wtedy zaczynasz od ja.

  5. Czyli jej narzeczony bzykal na boku? Kurwa majac narzeczona/laske tyle miesiecy poza domem tez bym pewnie nie wytrzymal. Taka natura samca…

    A uważasz , że kobiety są inne. Może w minimalnie mniejszym stopniu ale …

  6. "Ja nie zapomnę jak wróciłam do hotelu, po tej przegranej walce i tak naprawdę byli ludzie wokół mnie, a ja byłam sama."

    Nie trawie jak ktoś tak używa "ja". Nie łatwiej byłoby zacząć zdanie po prostu "Nie zapomnę jak wróciłam do hotelu (…)" ?

    Może przywykła do angielskiego.

  7. ,, Zamydlają ci oczy, że ty w pewnym momencie masz takie klapki i jeśli ktoś cię pyta po raz piąty, dziesiąty "podpiszesz to?", to już macham ręką i mówię "idź, podpiszę". "

    Jeśli związki MMA mają sens to chyba po to aby zawodnicy czytali to co podpisują i wiedzieli, że z umowami jest tak jak na drodze: zasada ograniczonego zaufania…

    Sama sobie winna. Ile przypadków było ostatnio w polskim MMA odnośnie kontraktów?

    Ba, nawet kurczę organizacje promujące Materla vs Grove II, a później mieliśmy dżentelsmen agriment i pojawił się kłeszczyzn mark, bo ktoś się – jak to było- szczekaniem, prostakiem czy co tam ,,polski Dana White" mówił?

    Zawracają dupę tylko kibicom.

    Ten świat MMA jest cholernie zabawny

    Niby sama sobie winna, ale wiesz, zaufała swojej rodzinie, swojemu najbliższemu kuzynowi, który do tej pory robił dla niej super robotę. Ciężko mieć pretensje do siebie w takiej sytuacji.

  8. Znając wersję tylko jednej strony nie można wyciągać żadnych daleko idących wniosków. Kto tak jednak  robi, chyba nigdy nie obserwował z boku żadnego konfliktu. Proponuję dużo dystansu do tych rewelacji. Tym bardziej, że odnosi się do osoby, która twierdzi, że „może” nie jest tak popularna jak popularny był Mercury czy Elton.

  9. Przeczuwałam, że jestem oszukiwana. Ja jestem osobą bardzo szczerą i ja wolę wyłożyć kawę na ławę. Ja nie mam maski, którą ubieram dla mediów czy fanów – ja jestem zawsze taka sama. I pytałam "jest coś na rzeczy?", odpowiadano, że "nie", a później dostawałam telefony, że jestem oszukiwana, ja w to nie chciałam wierzyć, że jestem zdradzana, ja w to nie chciałam wierzyć.

    Jestem fanem Aśki, ale prawie wyłącznie jej sportowej strony, gdzie radzi sobie świetnie. Jeśli chodzi o medialne kreacje to nie zauważyłem, żeby zawsze była sobą, sporo robi dla rozgłosu i pieniędzy, nic w tym złego, tylko po co te brednie. Ogólnie takimi dramatami zawodnicy nie powinni zawracać głowy kibicom. To jest sprawa pomiędzy nią a jej rodziną, byłym narzeczonym.

    a to moze jej zostalo po amerykanskich wywiadach, to wtedy zaczynasz od ja.

    Nie to nie zostało jej z angielskiego, po prostu ma przerośnięte kruche ego. I tak jej zostało z angielskim czy nie. Nie lubię się bawić w psychologa, ale wg mnie niech idzie do jakiegoś psychologa czy psychoterapeuty co jej zrobi trochę porządku w głowie, bo ciągle wychodzą jakieś kompleksy i jakiś dziwny lęk przed odrzuceniem. Tylko do tego trzeba jakiejś autorefleksji a tutaj ostatni okres pokazuje, że tego brak.

    Wkurwiające jest to jak Asia chwali wszystkich dookoła, choć sobie na to nie zasłużyli, tylko po to żeby podbudować własną pewność siebie, a potem jak coś nie idzie to jedzie po byłych współpracownikach jak po łysej kobyle, żeby znowu n odbudować pewność siebie. Ile tak można? Serio to radziłbym skorzystać z jakiegoś psychologa (na początek sportowego)  i uporać się ze swoimi demonami…bo widać problemy z samooceną.

    Czyli jej narzeczony bzykal na boku? Kurwa majac narzeczona/laske tyle miesiecy poza domem tez bym pewnie nie wytrzymal. Taka natura samca…

    No trzeba się rozejść/ew. wziąć rozwód/separacja, ludzkość już dawno temu rozwiązała podobne problemy.

    Ogólnie Aśka w którymś momencie odleciała, chyba za dużo stresu połączonego z fałszywą pewnością siebie i straciła kontakt z bazą.

  10. Może jestem uprzedzony przez to całe wcześniejsze pierdolindo Joanny, ale te fragmenty wywiadu brzmią jak kolejne tłumaczenia tej feralnej porażki z Namajunas.

    Niemniej ten przypadek pokazuje, że można mieć kasę, sławę, robić karierę, a i tak nie być szczęśliwym. Przykro, że każdy sukces przyciąga pijawki, które zrobią wszystko, by na Tobie zarobić. To boli tym bardziej, gdy aby tego uniknąć otaczasz się rodziną. A to żadna gwarancja. No, może taka, że później zauważysz, iż ktoś Cię oszukuje.

  11. Jeżeli to wszystko jest prawda i wyglądało tak jak ona opisuje, to strasznie mi jej żal. Zapieprzała ciężko, a na boku chłop ją zdradzał i się bawił za jej hajs, a kuzyn przekręcił na grubsze siano. Takie kurwy ludzkie, powinny być napiętnowane. Sukces i pieniądze, potrafią nawet najbliższą rodzinę rozwalić.

  12. Mi się wydaje że ona jest człowiekiem który zawsze widzi winne w innych a nie w sobie , jak opowiada to zawsze na swoją korzyść bo jak może mówić że nie ubiera drugiej twarzy pod publikę jak każdy pamięta jej cwaniakowanie….

  13. Jak ja lubie i szanuje tak wylaczylem w polowie. To tanie populistyczne gadanie niczym Coelho, do tego nie brzmi przekonywujaco.

  14. a to moze jej zostalo po amerykanskich wywiadach, to wtedy zaczynasz od ja.

    Może przywykła do angielskiego.

    Bardzo możliwe, ale jak ją lubię tak dla mnie to nie jest wytłumaczenie :joanawhat:

  15. Generalnie rozumiem trochę Aśke i jednocześnie bardzo jej wspólczuje.

    Prawdziwe szczeście kobiecie da tylko rodzina czyli kochający mąż i dzieci,a nie kariera bizneswomen to najwieksze skur… jakie świat wmówił dzisiaj kobietom.Do tego Aśka  ciągle balansuje pomiedzy dobrem a złem,bo z jednej strony próbuje życ jako wierząca osoba,a z drugiej strony chce miec wszystko to co światowe czyli sławe,pieniadze i sukces a tak sie nie da.

  16. Może jestem uprzedzony przez to całe wcześniejsze pierdolindo Joanny, ale te fragmenty wywiadu brzmią jak kolejne tłumaczenia tej feralnej porażki z Namajunas.

    Niemniej ten przypadek pokazuje, że można mieć kasę, sławę, robić karierę, a i tak nie być szczęśliwym. Przykro, że każdy sukces przyciąga pijawki, które zrobią wszystko, by na Tobie zarobić. To boli tym bardziej, gdy aby tego uniknąć otaczasz się rodziną. A to żadna gwarancja. No, może taka, że później zauważysz, iż ktoś Cię oszukuje.

    Masz rację, bo przecież w wywiadzie jak sądzę mowa o wydarzeniach sprzed 2 lat. Te 2 lata to chyba wystarczający okres, żeby się uporać  z prywatnymi sprawami. Poza tym dla mnie Namajunas nie jest żadną wspaniałą zawodniczką, po prostu trafiła na słaby moment w karierze Aśki… Wszyscy kiedyś przegrywają, i zawsze jest jakiś powód porażki. Co mówił Joshua po porażce Ruiza? To była jego pierwsza walka w Stanach, dostał przeciwnika, na którego nie był przygotowany, ponoć był już trochę porozbijany na sparingach…No właśnie, że nic nie mówił, choć Asia coś musiała powiedzieć, żeby dostać rewanż.  Ponoć walka mistrzowska za kilka miesięcy a tu widać głowa zupełnie w innym miejscu…chyba, że tej walki nie będzie i teraz przyszedł czas na wylewanie żalów.

  17. Który z Cohones jest wolny? Może objąłby Joannę swoim hejterskim ramieniem?

    My tu sobie co najwyżej podśmiechujki robimy, ale wszyscy to porządne mordeczki. Jestem pewien, że nikt z forum nie przekręci Asię na kasie i na pewno Asia pokocha takiego typka. Z wzajemnością bez wątpienia.

     Byle by tylko Aśka nie spieprzyła tego i nie ograniczałby swojemu wybrankowi co i jak ma pisać na forum, oraz co ma jeść i pić.

    Możemy tez być zbiorczym menedżmentem:

    1. @Baasteek spec od socjal mediów

    2. @Comber od spraw prawnych

    3. @kaczka94 wraz z ojcem/innymi multikontami zająłby się tropieniem afer

    4. @99picks zainwestowałby kasę z walk w hazard

    5. @TYTUS woziłby swoją taxi

    6. Każdy by sobie coś tam znalazł, żeby mistrzyni żyło się lepiej

  18. Nie lubię się bawić w psychologa

    Tak? Sprawdzam:

    ma przerośnięte kruche ego

    ciągle wychodzą jakieś kompleksy i jakiś dziwny lęk przed odrzuceniem

    do tego trzeba jakiejś autorefleksji

    tylko po to żeby podbudować własną pewność siebie,

    radziłbym (…) uporać się ze swoimi demonami

    widać problemy z samooceną

    Aśka w którymś momencie odleciała, chyba za dużo stresu połączonego z fałszywą pewnością siebie

    a tu widać głowa zupełnie w innym miejscu

    No kurwa stary, Jordan Peterson to przy Tobie mały pikuś.

    Ogólnie takimi dramatami zawodnicy nie powinni zawracać głowy kibicom.

    Biedni ci kibice, zawsze pod górkę. Jak w ogóle ich idole śmią zawracać im głowę???

    :childcry:

  19. Nie lubię Jej i się czepiam, ale pamiętam jak wiele razy mówiła, że gdyby nie była sportowcem to osiągnęłaby sukces w biznesie.

    Jak na rekina biznesu to się łatwo dała oskubać kuzynowi.

  20. Koleś niby zdradzał a sama jak jechała do stanów to kręciła dupa po imprezach i szukała lepszej partii  – pewne info :beer:

  21. Koleś niby zdradzał a sama jak jechała do stanów to kręciła dupa po imprezach i szukała lepszej partii  – pewne info :beer:

    Pisz co wiesz, bo zaraz leci się ten przygłup od Polek na obczyźnie

  22. No kurwa stary, Jordan Peterson to przy Tobie mały pikuś.

    Biedni ci kibice, zawsze pod górkę. Jak w ogóle ich idole śmią zawracać im głowę???

    :childcry:

    Koleś mam ciebie od kilku miesięcy na ignore, nie wysilaj się.

  23. Koleś mam ciebie od kilku miesięcy na ignore, nie wysilaj się.

    wypierdalaj z tymi swoimi pieczodupowymi żalami

    i na chuj sie onanizujesz publicznie oznajmiając kogo masz "na ignore"? Żywisz nadzieję, że kogoś to interesuje? bo chyba nie marzysz, że w jakiś sposób zdobędziesz poklask tego typu pierdami? Uwidocznienie Twoich pożal się boże bełkotliwych pseudo-psychologicznych wypocin nie stanowi jakiegokolwiek wysiłku, a że dupa Cię o to piecze…

    :fjedzia:

    oto koleś, który ocenia innych nie znając ich osobiście (Aśka), nie potrafiący krztyny dystansu wykrzesać do samego siebie wobec krótkiej mini krytyki wpisu na cohones

  24. Koleś mam ciebie od kilku miesięcy na ignore, nie wysilaj się.

    To chyba coś ci nie działa ta opcja. :fjedzia:

  25. Jestem fanem Aśki, ale prawie wyłącznie jej sportowej strony, gdzie radzi sobie świetnie. Jeśli chodzi o medialne kreacje to nie zauważyłem, żeby zawsze była sobą, sporo robi dla rozgłosu i pieniędzy, nic w tym złego, tylko po co te brednie. Ogólnie takimi dramatami zawodnicy nie powinni zawracać głowy kibicom. To jest sprawa pomiędzy nią a jej rodziną, byłym narzeczonym.

    Nie to nie zostało jej z angielskiego, po prostu ma przerośnięte kruche ego. I tak jej zostało z angielskim czy nie. Nie lubię się bawić w psychologa, ale wg mnie niech idzie do jakiegoś psychologa czy psychoterapeuty co jej zrobi trochę porządku w głowie, bo ciągle wychodzą jakieś kompleksy i jakiś dziwny lęk przed odrzuceniem. Tylko do tego trzeba jakiejś autorefleksji a tutaj ostatni okres pokazuje, że tego brak.

    Wkurwiające jest to jak Asia chwali wszystkich dookoła, choć sobie na to nie zasłużyli, tylko po to żeby podbudować własną pewność siebie, a potem jak coś nie idzie to jedzie po byłych współpracownikach jak po łysej kobyle, żeby znowu n odbudować pewność siebie. Ile tak można? Serio to radziłbym skorzystać z jakiegoś psychologa (na początek sportowego)  i uporać się ze swoimi demonami…bo widać problemy z samooceną.

    No trzeba się rozejść/ew. wziąć rozwód/separacja, ludzkość już dawno temu rozwiązała podobne problemy.

    Ogólnie Aśka w którymś momencie odleciała, chyba za dużo stresu połączonego z fałszywą pewnością siebie i straciła kontakt z bazą.

    Ja pierdole :iamdone:

  26. To chyba coś ci nie działa ta opcja. :fjedzia:

     nastepny,to chyba na forum jest niedoskonałe, bo widzisz, że ktoś do kogos pisze i nie wiesz o co chodzi no to odwijasz, czasami natkniesz się na jakiegoś kwiatka.

  27. Koleś niby zdradzał a sama jak jechała do stanów to kręciła dupa po imprezach i szukała lepszej partii  – pewne info :beer:

    Jakieś linki? Dowody?

  28. Aśka ciągle balansuje pomiedzy dobrem a złem,bo z jednej strony próbuje życ jako wierząca osoba,a z drugiej strony chce miec wszystko to co światowe czyli sławe,pieniadze i sukces a tak sie nie da.

    Dlatego powinna pójść tylko w stronę dobra i skupić się na karierze i osiągnięciu sukcesu.

  29. Po co w ogóle opowiadać o takich sprawach w mediach? Później Ci sami płaczą, że nie mają prywatności.

    Pewnie za chwilę odezwie się drugą stroną i opowie swoje o Aśce…

  30. a to moze jej zostalo po amerykanskich wywiadach, to wtedy zaczynasz od ja.

    Tylko, że Asia zawsze miała taką formę wypowiedzi, zanim przeprowadziła się do stanów, zanim zaczęła uczyć się angielskiego i w nim mówić, a nawet zanim w ogóle wylądowała w UFC

  31. Jakieś linki? Dowody?

    :razz:utinlaugh:

    no pewnie … jeszcze filmiki z YouTube , koleś obudź sie

    Ps.

    Polonia w stanach działa lepiej niż Mosad, szczególnie jak przyjeżdża ktoś znany z PL

  32. :razz:utinlaugh:

    no pewnie … jeszcze filmiki z YouTube , koleś obudź sie

    Ps.

    Polonia w stanach działa lepiej niż Mosad, szczególnie jak przyjeżdża ktoś znany z PL

    EEE to kant dupy rozbić. O każdym można tak powiedzieć

  33. EEE to kant dupy rozbić. O każdym można tak powiedzieć

    Ok, dopiero zauważyłem , ze masz Aśkę w awatarze. Już z cyckami jak mniemam.

    Dyskusja bez sensu

  34. Ok, dopiero zauważyłem , ze masz Aśkę w awatarze. Już z cyckami jak mniemam.

    Dyskusja bez sensu

    Napisałeś pewne info, więc myślałem, że jakieś konkrety masz

  35. Napisałeś pewne info, więc myślałem, że jakieś konkrety masz

    Tak się składa , ze mam wielu znajomych w Olsztynie … I to co Aśka próbuje teraz robić to cały czas jej gierki jaka ona biedna i głupia i cały świat przeciwko niej. Sama zostawiła klub od tak i poszła do mika Browna . W wywiadach piedzielila , ze były łzy i płacz a Szymon opowiadał , ze nic takiego nie miało miejsca .

  36. Tak się składa , ze mam wielu znajomych w Olsztynie … I to co Aśka próbuje teraz robić to cały czas jej gierki jaka ona biedna i głupia i cały świat przeciwko niej. Sama zostawiła klub od tak i poszła do mika Browna . W wywiadach piedzielila , ze były łzy i płacz a Szymon opowiadał , ze nic takiego nie miało miejsca .

    Najpierw piszesz, że jeździła do Stanów kręcić dupą, a później jako dowód piszesz, że masz wielu znajomych w Olsztynie… seems legit :usunto:

  37. Najpierw piszesz, że jeździła do Stanów kręcić dupą, a później jako dowód piszesz, że masz wielu znajomych w Olsztynie… seems legit :usunto:

    Chciałem wyjaśnić , ze znam historie aski trochę z drugiej strony ale nie zrozumiałeś :fjedzia:

  38. Chciałem wyjaśnić , ze znam historie aski trochę z drugiej strony ale nie zrozumiałeś :fjedzia:

    Napisałeś, że potwierdzone info, a w najlepszym razie opierasz się na plotkach :fjedzia:

  39. Napisałeś, że potwierdzone info, a w najlepszym razie opierasz się na plotkach :fjedzia:

    No tak … następny chce filmiki z internetu ..

  40. Tak się składa , ze mam wielu znajomych w Olsztynie … I to co Aśka próbuje teraz robić to cały czas jej gierki jaka ona biedna i głupia i cały świat przeciwko niej. Sama zostawiła klub od tak i poszła do mika Browna . W wywiadach piedzielila , ze były łzy i płacz a Szymon opowiadał , ze nic takiego nie miało miejsca .

    zostawiła klub, żeby zarobić. Zobacz jaką pozycję sobie zbudowała w Ameryce. ma kase, jest bardzo rozpoznawana i szanowana. Ciężko winić człowieka za to że chce wykorzystać swoją szansę i się rozwijać. Porównaj sobie Ją z Jankiem, który siedzi w Polsce, jest cały czas w topie swojej dywizji ale powiedzmy sobie szczerze, medialnie i biznesowo to on w USA nie istnieje!

    Nikt Jej nie wybiela, ale nie pierdol że ona jest temu winna, że ją chłop zdradzał i rodzina waliła na kasę. Tu nawet nie ma dyskusji. Grzali się w jej sławie i pieniądzach. Chuje cebulaki. Finito.

  41. Ja sobie dałam rękę uciąć, że nie zaznam zdrady czy oszustwa ze strony moich bliskich a to najbardziej boli – teraz bym chodziła bez ręki.

  42. zostawiła klub, żeby zarobić. Zobacz jaką pozycję sobie zbudowała w Ameryce. ma kase, jest bardzo rozpoznawana i szanowana. Ciężko winić człowieka za to że chce wykorzystać swoją szansę i się rozwijać. Porównaj sobie Ją z Jankiem, który siedzi w Polsce, jest cały czas w topie swojej dywizji ale powiedzmy sobie szczerze, medialnie i biznesowo to on w USA nie istnieje!

    Nikt Jej nie wybiela, ale nie pierdol że ona jest temu winna, że ją chłop zdradzał i rodzina waliła na kasę. Tu nawet nie ma dyskusji. Grzali się w jej sławie i pieniądzach. Chuje cebulaki. Finito.

    Te pieprzenie o "złym" wyjeździe do Ameryki jest żałosne. Chcesz istnieć w UFC medialnie i sportowo to nie masz właściwie wyboru. Oskar Piechota trzecia porażka "na wyjeździe", bo chłop nawet nie ma szans na aklimatyzację tym bardziej przyjeżdżając z zimowej Polski na pustynię, nie twierdzę, że wygrałby te walki, ale na pewno miałby łatwiej. Janek daje radę bo stary lis i wie co i jak, choć medialnie nie istnieje. Wszystkie dziewczyny z topu w UFC trenują w USA albo Brazylia. GDR cały czas trenuje w Europie i mogliśmy podziwiać je umiejętności obrony przed obaleniami, które nie zmieniły się na przestrzeni 5 lat.

    Moim zdaniem teraz będzie walka o wszystko dla Asi, bo nie więcej szans nie przewiduje w przypadku przegranej, choć może się mylę, bo taki Aldo choć przegrywa jest zestawiany przez Łysego do walki mistrzowskiej… Publiczne wypowiedzi nt. osobistych spraw nie wiem czemu mają służyć, chyba, że robieniu szumu wokół siebie, może to część promocji jej następnej walki, ciężko czasami rozgryźć. Mnie to zawsze rozwala, w jakich superlatywach ona się wypowiada o nowych współpracownikach nie mając ku temu żadnych podstaw, nawet te panie z PA zachwalała, mimo, że schrzaniły jej cięcie wagi przed walką z Andrade…A z rodziną to dobrze wychodzi się na zdjęciach…

  43. No tak … następny chce filmiki z internetu ..

    Nie masz nic na potwierdzenie swojej szkalującej JJ tezy to idziesz w śmieszność. Spoko typek jesteś.

  44. Niby sama sobie winna, ale wiesz, zaufała swojej rodzinie, swojemu najbliższemu kuzynowi, który do tej pory robił dla niej super robotę. Ciężko mieć pretensje do siebie w takiej sytuacji.

    Menadżerem była chyba ta sama osoba co była menadżerem Rondy Rousey jeśli dobrze pamięta.

    Sorry, ale mi to przypomina Polaka, który pojechał do USA i uważa, że tam jest wszystko lepsze, bo amerykańskie, a później…

    … kurczę jedne problemy znikają, a pojawiają się inne.

    Jak ktoś w świecie MMA i boksu szuka przyjaciół to jest kurczę ma naiwność wielkości Mont Everestu.

    Ci organizatorzy, promotorzy: przecież dla nich zawodnicy to mięso armatnie. W UFC są inne rękawicę niż w PRIDE tylko dla tego aby krew się mocniej lała dla hamburgerów oglądających walki.

    Mnóstwo jakiś kryminalistów, oszustów.

    Jest jakiś konflikt to takie zawodnika traktuje się jak śmiecia, ale usuwa się jego wkład w organizacje jak na UFC Fight Pass.

    Ja tylko czekam jak Szefowa powie: Dana White był moim przyjacielem, a teraz potraktował mnie jak szmatę

    Przecież jak się patrzy na takich ludzi jak Dana White, Don King, Bob Arum – to ostanie słowo, które do nich pasuje to ,,zaufanie". To jest szczyt, ale na dole też sporo gnoju

  45. Menadżerem była chyba ta sama osoba co była menadżerem Rondy Rousey jeśli dobrze pamięta.

    To było jeszcze wcześniej.

    Przez ostatni okres jej menadzerem był jej kuzyn Karol Jędrzejczyk

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.