Jan Błachowicz kontynuuje swoje działania w mediach społecznościowych w celu uzyskania walki o pas mistrzowski kategorii półciężkiej UFC. W ostatnich dniach sporo mówiło się na temat potencjalnej walki „Bonesa” z Francisem Ngannou w kategorii ciężkiej. Ostatecznie negocjacje z UFC i Jona nie były udane, a sam mistrz zapowiedział, że jego następnym rywalem ma być właśnie Jan Błachowicz. Polak odpowiedział Jonesowi twierdząc, że ten nie ma już gdzie uciec.

Najpierw chowasz się w więzieniu, potem chcesz zmieniać kategorię wagową. Naprawdę robisz wszystko żeby uniknąć swojego przeznaczenia, ale nie masz już gdzie się schować Jonny. Z tej strony Jan.

https://www.instagram.com/p/CAgDcBthHVI/

Błachowicz stara się dostać walkę o pas mistrzowski kategorii półciężkiej już od kilku miesięcy. Co ciekawe, zawodnik miał zapewnienie od UFC, że to on będzie kolejnym pretendentem jeśli pokona Coreya Andersona. Teraz mówi się też o potencjalnym rewanżu Jonesa z Dominickiem Reyesem. Werdykt w ich pierwszej walce był kontrowersyjny i wielu fanów uważa, że to Reyes powinien zostać ogłoszony zwycięzcą. Sam „Bones” był też chętny na walkę z Francisem Ngannou w dywizji królewskiej, lecz ostatecznie nie dogadał się z UFC. Nie wiadomo jakie ostatecznie plany ma Jones.

Ostatnio o Jonesie znowu mówiło się z powodu problemów z prawem mistrza, o których zresztą wspomniał Błachowicz. „Bones” został zatrzymany przez policję za m.in. prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Ostatecznie zawodnik uniknął więzienia, a UFC nie wyciągnęło na ten moment żadnych konsekwencji wobec zachowania mistrza.

Zobacz także: „Jan, jesteś następny!” – Jones nawołuje do Błachowicza

42 KOMENTARZE

  1. Dobrze ze sie przedstawil na koniec:frankapprove:

    Biorąc pod uwagę jego rozpoznawalność w Stanach, to Jon może nie do końca kojarzyć.

  2. Dobrze ze sie przedstawil na koniec:frankapprove:

    Jak można nie rozpoznać nawiązania do jednego z największych klasyków? :iamdone:

  3. Nie

    Jest. Reżyser zrobił po swojemu i wyszła bardzo mierna adaptacja. Wynudziłem się strasznie. Nie rozumiem zachwytów.

    Natomiast samo nawiązanie i grafika bardzo fajna.

  4. Jak można nie rozpoznać nawiązania do jednego z największych klasyków? :iamdone:

    Ja pierdole to byla ironia chlopaku. Wszystko trzeba wyjasniac i ze wszystkiego sie tlumaczyc co za czasy pojebane na cohones:facepalm:

  5. Dobrze ze sie przedstawil na koniec:frankapprove:

    Przecież to tłumaczenie z dupy a nie że się Janek przedstawił. 😆

  6. Jest. Reżyser zrobił po swojemu i wyszła bardzo mierna adaptacja. Wynudziłem się strasznie. Nie rozumiem zachwytów.

    Natomiast samo nawiązanie i grafika bardzo fajna.

    To że się Tobie nie podobał (  do własnej opinii masz 100% prawa) nie zmaczy że sam film jest zły,  film jest bardzo dobry co zresztą potwierdzają krytycy od lat. To niestety jest cechą wielu ludzi, brak obiektywizmu i profesjonalnego podejścia do sprawy.  Nie podoba  mi sie coś = to coś jest złe. Jako zawodowy artysta naprzyklad nie raz mówię, " nie mój styl, nie podoba mi się ale jest to obiektywnie bardzo dobre dzieło". A sam mem Jana śmieszny.  Ciekawe czy Janek umie Fotoshopa

  7. To że się Tobie nie podobał (  do własnej opinii masz 100% prawa) nie zmaczy że sam film jest zły,  film jest bardzo dobry co zresztą potwierdzają krytycy od lat. To niestety jest cechą wielu ludzi, brak obiektywizmu i profesjonalnego podejścia do sprawy.  Nie podoba  mi sie coś = to coś jest złe. Jako zawodowy artysta naprzyklad nie raz mówię, " nie mój styl, nie podoba mi się ale jest to obiektywnie bardzo dobre dzieło". A sam mem Jana śmieszny.  Ciekawe czy Janek umie Fotoshopa

    Subiektywnie się wynudziłem. Obiektywnie mierna adaptacja a krytycy mogą sobie brandzlować do pięknych ujęć Kubricka. Nie będę wchodził dalej w off-top i pisał recenzję filmu, który oglądałem lata temu. Janek po pas!

  8. To że się Tobie nie podobał (  do własnej opinii masz 100% prawa) nie zmaczy że sam film jest zły,  film jest bardzo dobry co zresztą potwierdzają krytycy od lat. To niestety jest cechą wielu ludzi, brak obiektywizmu i profesjonalnego podejścia do sprawy.  Nie podoba  mi sie coś = to coś jest złe. Jako zawodowy artysta naprzyklad nie raz mówię, " nie mój styl, nie podoba mi się ale jest to obiektywnie bardzo dobre dzieło". A sam mem Jana śmieszny.  Ciekawe czy Janek umie Fotoshopa

    No to jakie są obiektywne kryteria sprawiające, że ten film jest bardzo dobry? Wynudziłem się na nim okropnie. Żadnej grozy czy napięcia nie czułem. Gra aktorska wydawała mi się sztuczna, pompatyczna, zblazowana, nienaturalna. Dla mnie ten film to szmira posiłkująca się paroma zdjęciowymi trikami. Swoim subiektywnym zdaniem stwierdzam, że uznawanie tego filmu za dobry jest nieobiektywne.

  9. No to jakie są obiektywne kryteria sprawiające, że ten film jest bardzo dobry? Wynudziłem się na nim okropnie. Żadnej grozy czy napięcia nie czułem. Gra aktorska wydawała mi się sztuczna, pompatyczna, zblazowana, nienaturalna. Dla mnie ten film to szmira posiłkująca się paroma zdjęciowymi trikami. Swoim subiektywnym zdaniem stwierdzam, że uznawanie tego filmu za dobry jest nieobiektywne.

    a ja tam subiektywnie uwielbiam ten film. Super ujęcia, i atmosfera. Jeden z najlepszych horrorów czy tam thilerów, które widzałem.

    Jeden rabin powie tak, drugi nie.

  10. No to jakie są obiektywne kryteria sprawiające, że ten film jest bardzo dobry? Wynudziłem się na nim okropnie. Żadnej grozy czy napięcia nie czułem. Gra aktorska wydawała mi się sztuczna, pompatyczna, zblazowana, nienaturalna. Dla mnie ten film to szmira posiłkująca się paroma zdjęciowymi trikami. Swoim subiektywnym zdaniem stwierdzam, że uznawanie tego filmu za dobry jest nieobiektywne.

    Spoko,  szanuje twoje zdanie. Acz to jest forum mma a nie filmweb więc pozwolę sobie nie odnosić się od tej odpowiedzi i nie robić niepotrzebnych oftopow.  Acz każdy szuka czego innego w sztuce,  jak już szuka to dla mnie miód na serce bo ludzie bez wrażliwości na jakie kolwiek przejawy twórcze są dla mnie straszni.

  11. No to jakie są obiektywne kryteria sprawiające, że ten film jest bardzo dobry? Wynudziłem się na nim okropnie. Żadnej grozy czy napięcia nie czułem. Gra aktorska wydawała mi się sztuczna, pompatyczna, zblazowana, nienaturalna. Dla mnie ten film to szmira posiłkująca się paroma zdjęciowymi trikami. Swoim subiektywnym zdaniem stwierdzam, że uznawanie tego filmu za dobry jest nieobiektywne.

    a po za tym Jim Carrey to nawet w Ejsie Wenturze grał lepiej :crazy:

    :lesnarhappy:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.