Jan Błachowicz pokazał głębokie rozcięcie, którego doznał w walce z Bogdanem Guskovem na UFC 323. Polak zremisował pojedynek w Las Vegas w zeszły weekend.

Jan Błachowicz to były mistrz kategorii półciężkiej UFC, który nadal wierzy, że może rywalizować z najlepszym w oktagonie największej organizacji MMA na świecie. Polak wrócił do oktagonu na UFC 323 w T-Mobile Arena w Las Vegas, kiedy to zmierzył się z niebezpiecznym Bogdanem Guskovem. Polak zremisował pojedynek, w którym doznał poważnego, głębokiego rozcięcia na łuku brwiowym. Na swoim profilu na Instagramie, Błachowicz pokazał uraz.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jan Blachowicz (@janblachowicz)

42-letni Błachowicz (29-11-1 MMA) wchodził do walki z Guskovem po przegranej przez bliską decyzję sędziowską z Carlosem Ulbergiem w marcu tego roku. Przed starciem z Ulbergiem miał długą przerwę od startów przez kontuzje barków. W przeszłości Polak wygrywał z m.in. Aleksandarem Rakiciem, Israelem Adesanyą czy Dominickiem Reyesem. Obecnie jest numerem 5. rankingu kategorii półciężkiej UFC. 18 z 29 wygranych w karierze były mistrz KSW zdobywał przez skończenia przed czasem.

4 KOMENTARZE

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

G
Guest

lajtowe, Chińczyk to mial rozcięcia

:fjedzia:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of AndJusticeForAll
AndJusticeForAll

Loża Szyderców

7,449 komentarzy 57,967 polubień

Ciekawe czy nie podziękują już Jankowi za współpracę, pewnie drogi jest w utrzymaniu a jego walki ostatnio nie porywają. Ostatnie posunięcia UFC pokazują że sentymentu nie mają.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of pczar1
pczar1

BAMMA
Welterweight

881 komentarzy 1,478 polubień

Ciekawe czy nie podziękują już Jankowi za współpracę, pewnie drogi jest w utrzymaniu a jego walki ostatnio nie porywają. Ostatnie posunięcia UFC pokazują że sentymentu nie mają.

Zakładam jednak, że z byłymi mistrzami jednak inczaej się obchodzą. Myślę że jakby chcieli go zwolnić to co najwyżej poinformują go, że następna walka jest o być albo nie być. Tak z bomby to raczej Jana nie zwolnią. Pomijam już całkowicie to że jest wciąż piąty w rankingu miał super bliskie walki z topką etc. bo rozumiem że Tobie chodzi nie o poziom sportowy a atrakcyjność (a właściwie jej brak) walk Janka.

Odpowiedz 2 polubień