Jan Błachowicz uważa, że wygrał pierwszą i trzecią rundę w walce z Alexem Pereirą na UFC 291 dzisiejszej nocy w Salt Lake City. Polak nieco żałuje próby poddania Brazylijczyka w pierwszej rundzie i wierzy, że mógł rozegrać lepiej pierwszą odsłonę pojedynku.

Błachowicz wrócił do oktagonu UFC po remisie z Magomedem Ankalaevem na UFC 282 w grudniu tamtego roku w Las Vegas. Polak zawalczył z byłym mistrzem kategorii średniej UFC debiutującym w nowej dywizji wagowej, Alexem Pereirą. „Poatan” zdecydował się na przejście do dywizji do 93 kilogramów po porażce z rąk Israela Adesanyi.

Walka Brazylijczyka z Polakiem była niezwykle wyrównana, ale ostatecznie sędziowie orzekli o wygranej byłego podwójnego mistrza GLORY, który udanie zadebiutował w kategorii półciężkiej i już teraz nawołuje o walkę o największe trofeum w MMA – pas mistrzowski UFC. W rozmowie z Polsat Sport, Jan Błachowicz na gorąco, czyli chwilę po walce, wypowiedział się na temat przegranej z Pereirą. „Cieszyński Książę” był przekonany, że wygrał ten pojedynek, o czym dał znać na samym początku swojej wypowiedzi.

Takie są moje odczucia na gorąco, muszę go obejrzeć oczywiście na spokojnie, ale tak czułem, tak czuł mój narożnik, hala też tak czuła, że pierwsza i trzecia runda moja. Co mogę zrobić, sędziowie widzieli inaczej i historia. Mogę gdybać, gadać, rzucać mięsem – nic to nie da. Dałem z siebie wszystko, może troszeczkę w tej pierwszej rundzie za bardzo napaliłem się na to mataleo i mnie trochę przypięło, dlatego w drugiej rundzie mnie złapał przy siatce.

Troszeczkę inaczej rozegrałbym tę rundę, gdzieś wyczekał, uderzył, a nie napalał się na to poddanie. Może zachowałbym wtedy więcej sił. Muszę zmienić trochę przygotowania, żeby tego zdrowia było więcej chociaż czuję się naprawdę bardzo dobrze i ten obóz przygotowawczy był bardzo dobry, sparingpartnerzy dopisali. Miałem więcej problemów ze sparingpartnerami w klubie niż tutaj z Pereirą. Jest jak jest, trzeba z tym żyć.

Dla 40-letniego Błachowicza (29-10-1 MMA) była to dziesiąta przegrana w karierze i siódma przegrana w oktagonie UFC. Były mistrz kategorii półciężkiej z Polski nadal stanowi czołówkę kategorii półciężkiej największej organizacji MMA na świecie i jak widać nie powiedział ostatniego słowa w wyścigu o pas mistrzowski, który obecnie nie ma właściciela. W ostatnich czterech pojedynkach, bilans walk Błachowicza to 1-2-1, a jedyną wygraną odniósł w tym czasie z Aleksandarem Rakiciem. 18 z 29 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of MMARocks.pl
MMARocks.pl

1

2,785 komentarzy 2,730 polubień

Jan Błachowicz uważa, że wygrał pierwszą i trzecią rundę w walce z Alexem Pereirą na UFC 291 dzisiejszej nocy w Salt Lake City. Polak nieco żałuje próby poddania Brazylijczyka w pierwszej rundzie i wierzy, że mógł rozegrać lepiej pierwszą odsłonę pojedynku. Błachowicz wrócił do oktagonu UFC po remisie z Magomedem Ankalaevem na UFC 282 w

Odpowiedz polub

click to expand...