Niecałe 6 lat temu Jan Błachowicz (MMA 26-8-0) zadebiutował w największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie. 4 października 2014 roku zawodnik z Cieszyna postawił pierwszy krok w klatce UFC i już w pierwszej rundzie znokautował Ilira Latifiego.

Droga do gali UFC 253 i upragnionej walki o pas mistrzowski w wadze półciężkiej była niczym jazda na kolejce górskiej. Ostatecznie jednak Polak po wygraniu siedmiu z ostatnich ośmiu pojedynków wejdzie w sobotę do klatki z pozycji underdoga. Bukmacherzy niejednokrotnie w historii Błachowicza oceniali jego szanse na zwycięstwa na minimalne. Warto prześledzić, jak prezentowały się kursy w dotychczasowych pojedynkach Polaka w klatce UFC.

Jan Błachowicz – Ilir Latifi
Underdog (3.25 – 3.51)

Debiutujący w organizacji UFC Błachowicz po serii pięciu wygranych na galach KSW i pokonaniu takich zawodników, jak Mario Miranda, Houston Alexander czy Goran Reljic, był wprost spisywany na pożarcie przez Ilira Latifiego. Szwed do klatki wychodził jako duży faworyt starcia, a na swoim koncie miał przecież tylko dwanaście pojedynków, w tym trzy stoczone w UFC. Zwycięstwa z takimi rywalami jak Cyrille Diabate czy Chris Dempsey zrobiły jednak swoje.

Za wygraną Polaka bukmacherzy przed galą wystawiali kursy sięgające nawet 3.51. Warto zaznaczyć, że kurs ten od momentu wystawienia cały czas rósł – na początku za zwycięstwo Błachowicza proponowano kurs w okolicach 2.70, który ostatecznie zmienił się o około 37 procent.

Jan Błachowicz – Jimi Manuwa
Kursy wyrównane (1.71 – 2.05)

Po udanym debiucie w UFC Błachowicz miał już sześć zwycięstw z rzędu oraz niesamowity debiut w największej organizacji MMA na świecie. Kolejnym przeciwnikiem Polaka był Jimi Manuwa, który po jedenastu zwycięstwach zadebiutował w UFC, przed czasem odprawił trzech kolejnych rywali, a w swojej piętnastej walce przegrał przed czasem z Alexandrem Gustafssonem.

Przed pierwszą galą UFC w Polsce bukmacherzy nie byli zdecydowani, kto w tym starciu jest faworytem. Na Jana Błachowicza zarówno można było znaleźć kurs, gdzie był lekkim faworytem (1.71), jak i lekkim underdogiem (2.05). Starcie nie potoczyło się po myśli reprezentanta naszego kraju i ostatecznie przegrał decyzją sędziów po trzech rundach.

Jan Błachowicz – Corey Anderson
Kursy wyrównane (1.80 – 1.98)

Po raz kolejny bukmacherzy nie byli w stanie wskazać faworyta w kolejnym starciu Błachowicza. Po pierwszej przegranej Polaka zmierzył się on z Coreyem Andersonem, który na swoim koncie miał zaledwie sześć pojedynków, w tym występ w programie The Ultimate Fighter.

Szanse były oceniane na równe, jednak walka była jednostronna. Zwyciężył ją Amerykanin, który w trzech rundach zdominował zapaśniczo Polaka i dopisał kolejną wygraną na swoje konto.

Jan Błachowicz – Igor Pokrajac
Faworyt (1.29 – 1.34)

Po dwóch przegranych z rzędu Błachowicz skrzyżował rękawice z Igorem Pokrajacem. Polak przed swoją trzecią walką w UFC był jednak sporym faworytem, głównie ze względu na poprzedznie występy Chorwata – po pięciu walkach bez wygranej w UFC został zwolniony, na regionalnych galach pokonał rywali z rekordami 0-1, 4-0, 2-2 i po tych starciach otrzymał znów szansę podpisania kontraktu z UFC.

Polak starcie zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów. Była to jego druga wygrana w UFC, a dziewiętnasta w walkach na zasadach MMA.

Jan Błachowicz – Alexander Gustafsson
Underdog (5.00 – 6.30)

To było starcie, w którym Błachowicz był największym underdogiem w swojej karierze. Co ciekawe, kursy przed walką ze Szwedem były większe od kursów na potencjalną walkę z Jonem Jonesem, które również pojawiły się już na rynku. Polak przed starciem z „Maulerem” był skreślany. Ostatecznie starcie to przegrał, gdyż Gustafsson skorzystał ze swoich zapasów i sprowadzeń, którymi utorował sobie drogę do zwycięstwa w klatce.

Błachowicz po tym pojedynku miał już rekord 2-3 i móżna było odnieść wrażenie, że w kolejnych starciach również będzie skreślany przez bukmacherów.

Jan Błachowicz – Patrick Cummins
Kursy wyrównane (1.83 – 1.94)

Walka Polaka po raz kolejny sprawiła problem bukmacherom, którzy nie byli w stanie wskazać faworyta. Błachowicz po przegranej z Gustafssonem zmierzył się z Patrickiem Cumminsem, zawodnikiem, który w ostatnich wóch starciach przegrał przez techniczny nokaut z Antonio Rogerio Nogueirą i Gloverem Teixeirą.

Dobra stójka ze starcia z Gustafssonem sprawiła, że początkowo Błachowicz startował z pozycji faworyta. Ostatecznie jednak kursy wyrównały się i u niektórych bukmacherów można było znaleźć Polaka w roli faworyta, jak i underdoga. Ostatecznie było to przegrane przez Błachowicza w starciu, po którym w UFC legitymował się rekordem 2-4. Po tym pojedynku nastąpiło jednak odrodzenie Polaka.

Jan Błachowicz – Devin Clark
Underdog (2.20 – 2.33)

Cztery przegrane w ostatnich pięciu starciach sprawiły, że doświadczony Błachowicz w starciu z Devinem Clarkiem był underdogiem. Amerykanin na swoim koncie miał tylko trzy walki w UFC – w debiucie przegrał z Alexem Nicholsonem, później wygrał z Joshem Stansburym i Jake’iem Collierem. Postawa z poprzednich walk sprawiła jednak, że Polak był skreślany, a starcie zyskało miano walki „o kontrakt z UFC”.

Ostatecznie Polak zrobił coś, na co fani w Polsce czekali. Zwyciężył starcie przed czasem, poddając Devina Clarka i tym samym dając kibicom powód do radości oraz nadzieję na przyszłość, że kiepskie występy w starciach z Cumminsem, Andersonem czy Manuwą to już przeszłość, która nie wróci.

Jan Błachowicz – Jared Cannonier
Underdog (2.40 – 2.69)

Kolejna walka, kolejny raz pozycja underdoga. Odrodzony Błachowicz po wygranej z Clarkiem zbyt długo nie odpoczywał. Zaledwie dwa miesiące później fani zobaczyli Polaka ponownie w klatce. Tym razem skrzyżował rękawice z Jaredem Cannonierem, który na swoim koncie miał wygrane z Cyrilem Akserem czy Ionem Cutelabą, przegrywał natomiast z Shawnem Jordanem i Gloverem Teixeirą. Błachowicz znów był jednak skreślany, a stawiając na jego wygraną ponownie można było dobrze zarobić.

Wygrana decyzją sędziów z Amerykaninem to drugie zwycięstwo z rzędu Polaka i kontynuacja drogi, która doprowadziła go do walki wieczoru UFC 253 i walki o pas mistrzowski w wadze półciężkiej.

Jan Błachowicz – Jimi Manuwa 2
Underdog (2.30 – 2.70)

Rewanż za starcie sprzed trzech lat. Od momentu pierwszej walki Błachowicz stoczył sześć pojedynków – trzy wygrał, trzy przegrał. Manuwa do klatki wchodził czterokrotnie – dwa razy wygrał, dwa razy przegrał. Co ciekawe, starcia z Polakiem były jedynymi starciami w karierze Brytyjczyka, która zakonczyły się decyzją sędziów. Cała reszta występów Manuwy w klatce kończyła się przed czasem.

Stawiając na wygraną Błachowicza po raz kolejny można było dobrze zarobić, a kurs był wysoki mimo dwóch wygranych z rzędu. Czy trzecia wygrana z rzędu sprawiła, ze Polak w kolejnym starciu będzie faworytem?

Jan Błachowicz – Nikita Krylov
Underdog (2.10 – 2.40)

Kolejny pojedynek, Błachowicz po raz kolejny w roli underdoga. Krylov powrócił do organizacji UFC po pokonaniu Stjepana Bekavaca, Maro Peraka, Emanuela Newtona i Fabia Maldonado przed czasem na galach w Rosji i na Ukrainie. Wcześniej w klatce UFC odprawiał przed czasem takich zawodników, jak Ed Herman, Francimar Barroso czy Marcos Rogerio de Lima. Mocne zwycięstwa przed czasem postawiły go więc w roli faworyta w walce z Polakiem.

Błachowicz dopisał jednak na swoje konto kolejne, czwarte już zwycięstwo z rzędu. Wygrane te doprowadziły go do pierwszej walki wieczoru na gali UFC w swojej karierze.

Jan Błachowicz – Thiago Santos
Underdog (1.96 – 2.13)

W roli nieznacznego underdoga do klatki UFC wyszedł Jan Błachowicz w starciu z Thiago Santosem. Pojedynek zakończył się już w trzeciej rundzie – Brazylijczyk zwyciężył przed czasem pokonując reprezentanta naszego kraju. Po czterech wygranych z rzędu Polak poniósł przegraną, która na moment powstrzymała go w drodze do upragnionego tytułu mistrzowskiego UFC w wadze półciężkiej, jednak Błachowicz nie powiedział ostatniego słowa.

Jan Błachowicz – Luke Rockhold
Underdog (2.90 – 3.26)

Walka z zawodnikiem niższej kategorii wagowej, który powraca po blisko półtorarocznej przerwie, a Błachowicz po raz kolejny w roli underdoga. Amerykanin z dobrymi umiejętnościami stójkowymi nie stanowił jednak problemu dla Polaka, który rozprawił się z nim już w drugiej rundzie i na dobre pozbawił go marzeń o namieszaniu w wadze półciężkiej.

Janek tym samym powrócił na ścieżkę zwycięstw, odnosząc piątą wygraną w ostatnich sześciu starciach.

Jan Błachowicz – Ronaldo Souza
Faworyt (1.57 – 1.74)

Dopiero po raz drugi w organizacji UFC Błachowicz wyszedł do klatki z pozycji faworyta. Po pokonaniu Rockholda z wagi średniej, Polak zmierzył się z kolejnym zawodnikiem tej kategorii. Tym razem walka wieczoru na gali w Brazylii, a rywalem reprezentant tego kraju, Ronaldo Souza.

Starcie było niezwykle wyrównane, a Polak wygrał niejednogłośną decyzją sędziów. Było to już szóste zwycięstwo Błachowicza w ostatnich siedmiu starciach i po raz kolejny potwierdził on tym samym, że należy do ścisłej czołówki swojej kategorii wagowej.

Jan Błachowicz – Corey Anderson 2
Underdog (2.75 – 3.10)

Kolejna walka z zawodnikiem wagi półciężkiej, drugi rewanż Błachowicza w UFC i ponownie Polak w roli underdoga. W starciu z rozpędzonym po czterech wygranych z rzędu Amerykaninem bukmacherzy znów skreślali Polaka i nie dawali mu szans na wygraną w walce wieczoru UFC on ESPN+ 25.

Polak po raz kolejny udowodnił jednak, że lubi walczyć z pozycji underdoga i dodaje mu to prawdopodobnie dodatkową motywację. Skreślany przez wiele osób bierze sprawy w swoje ręce i nie pozostawia złudzeń nokautując Andersona w pierwszej rundzie. Była to ostatnia walka Polaka przed historyczną walką o pas mistrzowski w wadze półciężkiej.

Podsumowanie

Aż dziewięciokrotnie Błachowicz wychodził do klatki w roli underdoga i siedmiokrotnie zwyciężał. Przegrane z tej pozycji ponosił w starciach z Alexandrem Gustafssonem i Thiago Santosem. Trzykrotnie bukmacherzy nie byli w stanie wskazać w walce faworyta, a tylko dwukrotnie Janek widziany był jako faworyt starcia.

Walka z pozycji underdoga bardzo pasuje Błachowiczowi, który wielokrotnie podkreślał to w wywiadach. Również i tym razem Polak jest skreślany przez bukmacherów na całym świecie. Na startującego z kursu 2.65 Błachowicza niektórych bukmacherzy wystawiają już kursy w okolicach 3.45, a wszystko wskazuje na to, że do samej gali kurs na Błachowicza wciąż będzie rósł.

Wysoki kurs na Jana Błachowicza można znaleźć również u naszego partnera – TotalBet.pl. Legalny bukmacher dodatkowo zrobił promocję na walkę Polaka „Jano bez ryzyka”

Postaw kupon za dokładnie 50 PLN min. 4 zdarzenia kurs każdego min. 1.20 -> Wszystkie zdarzenia pochodzące z oferty na UFC 253 w tym jedno na zwycięstwo Błachowicza -> Jeżeli kupon okaże się przegrany tylko typem na Polaka, otrzymasz Freebet 50 PLN!

Więcej na: https://totalbet.pl/news/jano-bez-ryzyka

Czy Błachowicz z pozycji underdoga po raz kolejny zaskoczy świat i zostanie mistrzem UFC w wadze półciężkiej? Tego przekonamy się już w niedzielę rano!

 

10 KOMENTARZE

  1. Błachowicz z pozycji underdoga po raz kolejny zaskoczy świat i zostanie mistrzem UFC w wadze półciężkiej

    Pytanie retoryczne, więc poprawiłem 🙂

  2. Pamiętam jaki wkurwiony byłem gdy czekałem pazernie na jak najwyższy kurs na walkę z Rockholdem przez KO, zaspałem na galę i tym samym na obstawienie jej. Teraz się odkuje, wiadomo :conorsalute:

  3. Może nawet pierwszy raz w życiu postawię coś u bukmachera. Ktoś coś poleca?

    Dałem 50€ że Janek wygra przed czasem :boss: kurs 4,3  i 204,25€ w kieszeni :tiphatb::fjedzia:

  4. Dałem 50€ że Janek wygra przed czasem :boss: kurs 4,3  i 204,25€ w kieszeni :tiphatb::fjedzia:

    Czy przed czasem to nie jestem taki pewien, Reyes jest twardy 😉

  5. Czy przed czasem to nie jestem taki pewien, Reyes jest twardy 😉

    No na punkty nie ma raczej szans, chyba wszyscy się zgodzimy, że decyzja na 99% będzie dla Reyesa (lepsze kardio i mega bliska walka z Jonesem, nawet jak będzie na styk to go wyciągną za uszy).

    Jak stawiać na Janka to tylko przed czasem, kursik dużo lepszy no i mimo wszystko spora szansa że wejdzie, Reyes nie jest aż takim faworytem jak sugerują kursy.

  6. No na punkty nie ma raczej szans, chyba wszyscy się zgodzimy, że decyzja na 99% będzie dla Reyesa (lepsze kardio i mega bliska walka z Jonesem, nawet jak będzie na styk to go wyciągną za uszy).

    Jak stawiać na Janka to tylko przed czasem, kursik dużo lepszy no i mimo wszystko spora szansa że wejdzie, Reyes nie jest aż takim faworytem jak sugerują kursy.

    Dokładnie tak samo to widzę.

  7. Poza walką z Latifim Janek chyba nigdy nie był faworytem, to dosyć ciekawe.

    Teraz to się zmieniło, poczytałem nieco zagraniczne fora i komentarze, większość jest zachwycona stylem w jakich Błachowicz odprawiał ostatnich rywali.

    Nikt już go lekceważył nie będzie i do kolejnych walk Błachowicz będzie wychodził z zupełnie innej pozycji

    :beer:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.