
Israel Adesanya w następnej walce prawdopodobnie nie zmierzy się z Seanem Stricklandem. Były mistrz twierdzi, że jego były rywal nie jest obecnie chętny na występy w oktagonie.
Israel Adesanya mimo braku wygranych w ostatnich walkach, nie zamierza kończyć swojej przygody ze startami w klatce MMA. Były mistrz kategorii średniej UFC wierzy, że jest w stanie rywalizować z czołowymi zawodnikami tej dywizji i w następnej walce chciał starcia z Seanem Stricklandem. Teraz jednak wyznał, że Amerykanin nie jest chętny na rewanż i zamierza poszukać sobie innego wyzwania.
Nie jestem zaskoczony. Jeśli chcesz zrobić coś dobrze, zrób to odpowiednio za pierwszym razem. Taką właśnie dostałem nauczkę. On zajmuje się teraz innymi rzeczami. Zarobił tyle pieniędzy, ile tylko wymarzył. Ja nie zamierzam czekać, idę dalej – chcę się bić.
Zapytany o potencjalne starcie np. z Anthonym Hernandezem, Adesanya potwierdził zainteresowanie.
Na pewno jestem zainteresowany taką walką. Jestem gotowy na każdego.
Dla 36-letniego Adesanyi (24-5 MMA) ostatnia porażka przez nokaut z Nassourdine Imavovem była trzecią z rzędu – pierwszy raz w karierze ma tak długą serię przegranych. Z Seanem Stricklandem przegrał przez decyzję sędziowską w 2023 roku. W przeszłości wygrywał z m.in. Robertem Whittakerem, Yoelem Romero czy Alexem Pereirą. 16 z 24 wygranych w karierze zdobywał przez KO/TKO. Obecnie zajmuje 5. miejsce w rankingu dywizji do 84 kilogramów UFC. Były czempion pozostaje w formie i ostatnio pokazał fanom wspólny trening z Mauricio Ruffym.

























1 reply
...wczytuję komentarze...
Brutaal Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/81501/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>