Po gali w Chicago, Henry Cejudo, podwójny mistrz największej organizacji MMA na świecie, domaga się podwyżki od swojego aktualnego pracodawcy, UFC. Mistrz olimpijski po wygranej z Marlonem Moraesem dość jasno nawoływał do prezydenta organizacji, że chce zarabiać więcej niż przewiduje obecnie jego kontrakt.

Muszę spotkać się z Daną White. Potrzebuję takiego spotkania, bo chcę zarabiać pieniądze z kategorii ciężkiej!

Czuję, że jestem teraz twarzą UFC i chcę zarabiać właśnie takie pieniądze. Dana White jest wobec mnie bardzo w porządku. Naprawdę dobrze mnie traktuje i nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Chcę jednak zarabiać więcej, ciężkie pieniądze. Chcę zmienić całą tę grę.

Ostatnie oficjalne informacje na temat zarobków Cejudo były podawane przy okazji UFC 227, kiedy to zdetronizował on dominatora kategorii muszej, Demetriousa Johnsona. Wtedy Cejudo zarobił 100 tysięcy dolarów. Nie wiadomo jaką wypłatę otrzymał za starcie  TJ Dillashawem, którego znokautował w kilkadziesiąt sekund.

19 KOMENTARZE

  1. Te pieniądze należą się Cejudo jak psu buda, to co ten facet zrobił w ostatnin czasie jest niesamowite

    Tak, tak wiem że na cohones same dojebane mięchem samce alfa i musza #nikogo 🙂

  2. NIe wiedziałem że ktoś może mieć bardziej przerośnięte ego niż McGregor…a tu masz… nawet udało mu się mnie wkurwic bardziej niż Rudy.

  3. Niestety brakuje pare cm, żeby załapać się na większe siano.  Tak to już jest, nie wiedział?

    :joanawhat:

  4. Dla UFC średnio istotne jest jaki progres zrobił i jakim kotem jest teraz, to biznes, który musi zarabiać więc nie dadzą mu więcej niż przyciągnie PPV chocby miał 3 pasy. A niestety jego kategoria wagowa się nie sprzedaje.

  5. Potrzebuję takiego spotkania, bo chcę zarabiać pieniądze z kategorii ciężkiej!

    To wyzwij Cormiera i go pokonaj karakanie! :juanlaugh:

  6. Te pieniądze należą się Cejudo jak psu buda, to co ten facet zrobił w ostatnin czasie jest niesamowite

    Zwycięstwo ze skontuzjowaną myszą i cudowna wygrana na loterii w postaci trafienia węża – niesamowite w chuj

     :brainoverload:

    Z trzech ostatnich walk najlepiej zaprezentował się z Moraesem – tutaj szacun. Obstawiam, że ze zdrową myszą na 10 walk – wygra jedną (tą którą już ma). Tak, mysza jest lepszy od niego, w każdej płaszczyźnie – szokujące prawda?

    Tak, tak wiem że na cohones same dojebane mięchem samce alfa i musza #nikogo 🙂

    Tutaj się zgodzę, również podejrzewam, że na wyrost niektórzy wstawiają pod tematami o myszy, ciechujo, benavidezem itd., ten gimbazjalny, pedalski, kurewski i w chuj słaby #nikogo A oglądają i przy tym :razz:udzianfap:

  7. Patrząc na jego proporcje to on jest nawet całą głową organizacji

    Szkoda że wygrał bo teraz dopiero będzie pajacowanie

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.