pettis-melendez-sherwood

(Fot. Jeff Sherwood/Sherdog.com)

Anthony Pettis (MMA 17-2, 1. w rankingu MMARocks) po raz pierwszy będzie bronić pasa mistrzowskiego dywizji lekkiej, który zdobył w sierpniu ubiegłego roku po poddaniu balachą Bensona Hendersona w pierwszej rundzie pojedynku. Wraca po ponad rocznym rozbracie z oktagonem, jednak przerwa spowodowana kontuzjami nie odebrała mu pewności siebie. W najbliższą sobotę na gali UFC 181 zmierzy się z Gilbertem Melendezem (MMA 22-3, 2. w rankingu MMARocks). Na temat umiejętności swojego rywala wypowiedział się w wywiadzie udzielonym telewizji FOX Sports:

Jego stójka jest nieskomplikowana. Ma dość dobry boks i jest twardy. Walczy w ekscytujący sposób, co jest charakterystyczną cechą większości meksykańskich zawodników. Nieszczęśliwie dla niego, stójka jest moim królestwem. Jeśli będzie chciał ze mną iść na wymiany, niech nie liczy na to, że powtórzy się scenariusz z walki z Diegiem Sanchezem.

Zdeklasuję go w stójce jak nowicjusza. On się jeszcze musi dużo nauczyć w tej płaszczyźnie. Jego zapasy nie są na tyle mocne, by sprowadzać mnie do parteru. Czeka go krótka noc.

Przypomnijcie sobie walkę z Donaldem Cerronem, który jest uważany za jednego z najlepszych kickboxerów dywizji lekkiej. Skończyłem go w ciągu trzech minut. Kilka kopnięć na korpus i po sprawie – a ja się dopiero rozgrzewałem. Jeśli dajecie mi gościa pokroju Melendeza, który jest wystarczająco twardy, by przetrwać ze mną kilka pierwszych minut, to zobaczycie najlepszą wersję Anthony’ego Pettisa. Zobaczycie, jak dobry naprawdę jestem.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.