
Gilbert Burns zareagował na przegraną z Michaelem Moralesem na gali UFC w Las Vegas w miniony weekend. Dla Durinho była to czwarta porażka z rzędu.
Gilbert Burns to były pretendent do tytułu mistrzowskiego kategorii półśredniej UFC. 38-letni Durinho wystąpił w miniony weekend w UFC Apex w Las Vegas, kiedy to zmierzył się w walce wieczoru z niepokonanym, utalentowanym 25-latkiem, Michaelem Moralesem. Ekwadorczyk znokautował Brazylijczyka już w pierwszej rundzie starcia, a Burns zareagował na porażkę na swoim profilu na Instagramie.
Jestem wdzięczny za tę podróż! Jestem naprawdę błogosławiony. Oczywiście nie był to wynik, którego chciałem. Pracowałem bardzo ciężko, kto widział ten widział, ale taka jest ta gra, takie jest życie! Gratulacje dla Michaela Moralesa, życzę tobie i twoim trenerom samych sukcesów. To tyle, nie ma tutaj smutnych historii! Jestem wdzięczny za piękną podróż, za wszystkie lekcje. Bóg jest dobry, zawsze! Pełna chwała dla niego, niezależnie od wyniku pojedynku.
Burns (22-9 MMA) przegrał tym samym czwartą walkę z rzędu. Do pojedynku z Moralesem wchodził po porażce z Seanem Bradym. 38-letni Durinho 15 z 22 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem. Przed starciem z Moralesem zajmował 8. miejsce w rankingu kategorii półśredniej UFC. W przeszłości mierzył się z m.in. Kamaru Usmanem, Jorge Masvidalem, Khamzatem Chimaevem czy Tyronem Woodley’em.


























2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Loża Szyderców
Brutaal Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/79724/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>