
Frankie Edgar nie musiał długo czekać aż jego przeciwnik, Jose Aldo, zacznie próbować prowokować go w mediach. Brazylijczyk, niedługo po ogłoszeniu pojedynku na gali UFC 200, powiedział dziennikarzom w Rio de Janeiro, iż Edgar nie rozwinął się od ich ostatniej walki. Zdaniem Frankiego, Jose chce zachowywać się jak Conor McGregor, próbując sprowokować go przed walką zaczepkami w mediach.
Możecie zobaczyć to u wszystkich w UFC. Zawodnicy coraz więcej udzielają się w mediach. Widzą co zrobił Conor i próbują go naśladować zachowując się w podobny sposób. Myślę, że to właśnie robi Aldo. Nie przegrałem rundy od ostatniej walki z nim. Uważam, że z naszej dwójki to ja bardziej się rozwinąłem od naszego ostatniego pojedynku. On po prostu chce swoim gadaniem sprawić, iż walka będzie bardziej promowana.
Kiedy zapytano Aldo o punktowanie ostatniej walki z Edgarem, ten odpowiedział, że wygrał ją bez problemu i z tylko jedną zdrową ręką. Oczywiście sam Frankie nie zgadza się z tą oceną.
Tak jak powiedziałem, ludzie próbują promować swoje walki. Jose nie jest jednak w tym zbyt dobry. Stara się zrobić szum wokół tego pojedynku, rozumiem to, ale wszyscy wiemy, że nie podszedł do naszej pierwszej walki kontuzjowany. Gość wypadł już z tylu walk… Jakby naprawdę coś mu się stało to z tamtej też by zrezygnował. Wiele osób uważa, że tamta walka była bardzo wyrównana. Teraz po prostu siedzi w Brazylii i stara się podbudować swoją pewność siebie. Może w ten sposób chce poradzić sobie z ostatnią przegraną… Nie mam z tym problemu, może robić co chce, byle był gotowy do naszego pojedynku.
Aldo nie walczył od pojedynku z McGregorem na UFC 194, kiedy to przegrał przez nokaut w zaledwie 13 sekund. Ta porażka zakończyła jego długi pobyt na tronie kategorii piórkowej. Sam Edgar zastanawia się czy tak dewastujący nokaut z rąk Irlandczyka da się we znaki Brazylijczykowi na UFC 200.
Wszyscy reagują na porażki inaczej. Nie mam jednak wątpliwości, że to odbije się na jego psychice, szczególnie, że dominował tę kategorię wagową przez 10 lat. Jeden cios, dosłownie jeden, 13 sekund, które zmieniły cały jego świat. Do tego wszystkiego, ten jeden cios zadał gość, którego on szczerze nienawidzi. To musi wpłynąć na jego stan psychiczny.
Edgar, od czasu pierwszego pojedynku obu zawodników, wygrywał z takimi rywalami jak Charles Oliveira, B. J. Penn, Cub Swanson, Urijah Faber czy Chad Mendes. 'The Answer’ wierzy, że jest w życiowej formie i uda mu się tym razem pokonać Brazylijczyka.
Czuję się w oktagonie coraz bardziej komfortowo. Jestem dużo lepszy niż 3 lata temu. Dopracowałem technikę, lepiej uderzam, mam większą siłę ciosu. Moje zapasy i ground-and-pound są teraz dużo lepsze. Wejdę do klatki i zrobię swoje. Nie obchodzi mnie czy będzie to 5 ciężkich rund czy skończę walkę w pierwszej rundzie. Chcę pokazać wszystkim, że przygotowałem się do walki i to, że jestem najlepszym zawodnikiem na świecie.





















