Francis Ngannou nokautuje Juniora dos Santosa!

Ngannou nokautuje Juniora

Długo pojedynek Francisa Ngannou z Juniorem Dos Santosem nie potrwał! Od samego początku publiczność reagowała na każdy mocny cios w tej walce. Kameruńczyk zdołał w niespełna półtorej minuty znokautować Brazylijczyka. Junior przestrzelił prawym sierpem i został trafiony uderzeniem kontrującym, po czym odwrócił się plecami i zainkasował serię ciosów. Gdy padł na matę, „Predator” nie przepuścił szansy i dobił byłego mistrza. Walka skończyła się mocnym Ground’and’Poundem.

85 KOMENTARZE

  1. Stało się dokładnie to co 99% ludzi na tym forum przypuszczało. Idź Pan w chuj z takim Cyganem. Co to kurwa było , ten się odwraca bomba szkoda kurwa gadać. Dos Santos walczył jakby to była solówka po szkole w gimnazjum zresztą już nie pierwszy raz. Cygan walka na pożegnanie i kończ waść bo serio tutaj już niczego nie ugra a szkoda stracić zdrowie a Diokelele pewnie na pewno o pas mimo iż jego trzecia walka z rzędu znowu nam nic oprócz tego, że ma nieziemskie pierdolnięcie nie powiedziała.

  2. Smutek jest, ale zaskoczenia nie ma. Obejrzałem jeszcze kilka razy powtórkę tej akcji. Mamba dobrze się uchylił przed klasycznym overheadem JDS i kiedy ten próbował uciekać (jak zwykle z opuszczoną gardą :razz:łacz: ). Junior szybko się poddał, ale i tak na 95% by z tego nie wyszedł, tylko więcej bomb by zebrał.

  3. Bez zaskoczenia. Ngannou rozjebał 2 gości co kiedyś nie mieli konkurencji w ciężkiej w 90 sekund 😀 nie zdziwie się jak DC nie weźmie tej walki. Już przed walką wieczoru pisał, że ma jakieś specjalne ogłoszenie.

  4. Zapaśników upierdala szybciej niż stójkowiczów :jarolaugh:

    Druga walka z Blaydsem pokazała, że potrafi usadzić szybko zapasiora

  5. DC niech lepiej z nim nie walczy :einsteinsmoke: Po rewanżu ze Stiopikiem, rewanż daje strażak Mbigkutango i niech sie lejo o zwakowany pasior. Chorwacja ostatnią nadzieją białych :siara:

  6. Rozjebał?:benny:

    Rozjebał go rzeczywiście.

    :frankapprove:

    No wyrównana walka nie powiem ale nie zmienia to faktu że Derrick porobił go jak dzieciaka:roberteyeblinking:

  7. Dwukrotnie więcej ciosów, dwie próby obalenia – pełna dominacja. :fjedzia:

    ja pierdole, nie przypominajcie mi nawet o tej "walce"

  8. ja pierdole, nie przypominajcie mi nawet o tej "walce"

    Czesto do niej wracam,jedna z moich ulubionych w HW obok Hunt vs Bigfoot i Fedor vs Nog.

  9. Zwykła blokada psychiczna – oni po kolei wychodzą do niego na panicznym strachu…Wyrobiony "pijar" wielki, łogromny, corny mudzin, co jak pierdolnie to nie ma czego zbierać – każdy wychodzi na wstępie scykany i trzęsie się na nogach bo to przeca predator, więc każdy po kolei dostaje wpiernicz…Tylko prosty strażak Miocić wyszedł jak do zwykłego zzawodnika, nie mistrza Jedi i wygrał z palcem w odbycie

  10. ja pierdole, nie przypominajcie mi nawet o tej "walce"

    W świetle dzisiejszej nie była wcale taka zła. Przez 15 minut bomby wisiały w powietrzu, w każdej chwili ktoś mógł zostać zabity ciosem, albo umrzeć na zawał. :juanlaugh:

  11. Spodziewalem sie ze Franek rozniesie JDS ale zaskoczylo mnie jak sam Junior podszedl do walki. Myslalem, ze bedzie markowal i uciekal w 1 rundzie i od 2 zacznie cos probowac, a on zdecydowal sie na takiego cepersona :joe: Co do Ngannou to poraz kolejny podziw. Co ten gosc ma w lapach? Nawet przeciery przestawiaja, a co dopiero czysciochy.

  12. Okazuje sie, ze ten overhand JDSa bynajmniej nie byl w planie. Tak jak mozna sie domyslac mial sie ruszac i zadawac ciosy proste na poczatku by trzymac dystans. Sam przyznal, ze popelnij juz ten sam blad w walce z Lewisem. Zobaczyl otwarcie i zdecydowal sie na zamachowy i ponownie nietrafil dajac przeciwnikowi mozliwosc skontrowania. Ehh :facepalm:

  13. Nikt już się nie nabiera na ten overhand Cygana. Smutne ale prawdziwe, odsłonił się jak amator 🙁

  14. Mbutango Mbebe Mbalanga Dupango Kutonga chce title shota łysa mendo więc w te pędy pączka masuj albo dzwoń po straż

  15. Taki Lewis go rozjebal to Lesnar zrobiłby mu dziecko

     Franek to idealny mistrz wagi ciężkiej dla Bellatora, tam to by wszystkim młócił, fedorów i innych. :jjsmile: DC to go zajedzie, Stipe tak samo poza zasięgiem.  Jak Jones pójdzie do HW to też elo.

  16. Dwukrotnie więcej ciosów, dwie próby obalenia – pełna dominacja. :fjedzia:

    Dwukrotnie więcej ciosów czyli dokładnie dwa ciosy. To była wspaniała walka.

    Makalongo znowu o pas i wolałbym żeby zawalczył z DC bo ze Stipe będzie to samo co było

  17. JDS się plecami obraca do kolesia który nokautuje podmuchem ciosu, well done my friend.

    Nic dodać nic ująć. Tak w skrócie można podsumować wszystkie ostatnie walki Santosa. Z Lewisem było dokładnie to samo tylko  , że Cygana nie zmiotło jak tutaj.  Ringowe IQ JDS'a to okrągłe zero. Co kurwa trenerzy przez te lata nie mogli mu wbić do łba , że nie można się cofać na siatkę ? W każdej walce to samo zawsze. I to odwracanie się placami bez gardy do przeciwnika no ja pierdole… Cyganowi jedna , dwie walki wygrane na pożegnanie i niech kończy bo szkoda żeby taka legenda odcinała kupony.

  18. DC unika i będzie unikał walki z Predatorem. Właściwie już bez pasa można uznać że Ngannou jest najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej. Raczej też wszech czasów. Jakoś tak mam zboczenie i chciałbym by dano mu paru rusków do obicia kacapskich mord.

  19. DC unika i będzie unikał walki z Predatorem. Właściwie już bez pasa można uznać że Ngannou jest najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej. Raczej też wszech czasów. Jakoś tak mam zboczenie i chciałbym by dano mu paru rusków do obicia kacapskich mord.

    Przecież Stiopcic go zgwałcił. Więc Makumba jest co najwyżej nr2 – a i tak myślę, że DC też by go zapaśniczo zamęczył.

  20. Nagubumbum pasa nigdy nie będzie miał żeby murzyn na murzynku staną. To już nie te czasy dla Santo niestety

  21. Ngannou napierdala te barowe bomby i wystarczy, szkoda JDSa

    Dobry początek podobnie jak że Stiopiciem mocne lowkingi które mogły później okazać się kluczowe, ale ten firmowy zamachowym na który każdy gotowy, z tym że tutaj jak po rzucie kulą skończył na wysokości pasa Ngannou.

    Zobaczymy co Ngannou pokaże że Stiopiciem i DC. W pełni przygotowany może jak najbardziej utluc Stipe w 1szej/2giej rundzie, ale może być powtórka z rozrywki.

    Co do DC to moze pierwsze próby wejść obroni siłowo albo po prostu nie da dystansu, a jeżeli czymś trafi, DC ma twardy łeb ale jak zareaguje na bomby Dzikannou

  22. Ngannou to taki Anthony Johnson, pierdolnie to nie ma co zbierac ale wystarczy bardziej inteligentny zawodnik i cała aura boskości odchodzi. DC by go ogarnał na luzie

  23. DC unika i będzie unikał walki z Predatorem. Właściwie już bez pasa można uznać że Ngannou jest najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej. Raczej też wszech czasów. Jakoś tak mam zboczenie i chciałbym by dano mu paru rusków do obicia kacapskich mord.

    :najmancoty: dc by mu w parterze dziecko zrobił.

  24. Może mi ktoś powiedzieć gdzie były te potężne ciosy?…bo ja widziałem tylko jakąs pocierę zza pleców i Santosa który jak ostatnia cipa zasłonił się i błagał by Francis już go nie bił…

    Można było się pałować siłą ciosu Franka po jebnięciu takim jak z Overeemem ale teraz?…Najpierw Blades…nawet nie było nokautu, potem Cain, też nie było… a to co było teraz to nie wiadomo co to było.

    Pewnie teraz walka z DC ale mam nadzieje że gruby go zajedzie.

  25. Ale jak czarnoskóry znęca się nad białoskórym to już nie rasizm?

    Poprawiłem na tak, jak się powinno pisać.

    I znowu niesmak po "walce" Gugu. :/

  26. Ngannou to taki Anthony Johnson, pierdolnie to nie ma co zbierac ale wystarczy bardziej inteligentny zawodnik i cała aura boskości odchodzi.

    No właśnie ja liczyłem, że Juniora możemy zaliczyć jeszcze do tych inteligentnych.

  27. Może mi ktoś powiedzieć gdzie były te potężne ciosy?…bo ja widziałem tylko jakąs pocierę zza pleców i Santosa który jak ostatnia cipa zasłonił się i błagał by Francis już go nie bił…

    Można było się pałować siłą ciosu Franka po jebnięciu takim jak z Overeemem ale teraz?…Najpierw Blades…nawet nie było nokautu, potem Cain, też nie było… a to co było teraz to nie wiadomo co to było.

    Pewnie teraz walka z DC ale mam nadzieje że gruby go zajedzie.

    Przeciez Blades dostal bombe przez garde i padl, a Cain juz nie mow ze mu sie nogi same rozjechaly bo to tak naciagane usprawiedliwienie ze nie wiem. Rozjechaly sie bo dostal bombe nawey widac jak mu leb odskakuje

    Jakby Paczus dostal takiego luja i sie zlozyl, ale bylby placz na wywiadze:antonio:

  28. Przeciez Blades dostal bombe przez garde i padl, a Cain juz nie mow ze mu sie nogi same rozjechaly bo to tak naciagane usprawiedliwienie ze nie wiem. Rozjechaly sie bo dostal bombe nawey widac jak mu leb odskakuje

    Ciekawe czy by zrobił 999 na "boxerze" w Speluno. :jimcarrey:

  29. Ten jak trafi to już pozamiatane, kiedyś tak walki kończył JDS.

    Reem, Cain teraz JDS. Pas dwie obrony i można mówić, że jeden z najlepszych ciężkich w historii.

    W rewanżu ze Stipe będzie moim faworytem, od walki z Lewisem zapasy o niebo lepsze.

  30. Ciekawe czy by zrobił 999 na "boxerze" w Speluno. :jimcarrey:

    Mogloby byc ciezko. Janusze na wakacjach w klapeczkach po 10 browcach niezle wyniki wykrecaja:lol:

  31. Tak jak mowiłem tak sie stało , niedługo czy to DC czy to  tez też polegną z Francisem to jest nieuniknione , jeszcze niejaki Jon Jones tez zbierze wpierdol od Franka czyba ze bedzie przekładał to przejscie do ciężkiej.

  32. Tak jak mowiłem tak sie stało , niedługo czy to DC czy to  tez też polegną z Francisem to jest nieuniknione , jeszcze niejaki Jon Jones tez zbierze wpierdol od Franka czyba ze bedzie przekładał to przejscie do ciężkiej.

    Czy to Miocic

  33. No cały czas mnie Nuganumbu nie przekonuje. Trochę taki Pudzian, tyle że nie łapie i nie rzuca, za to ma kowadło w łapie.

    Wszystkich ubija w minutę, wszyscy obsrani po pachy i po pierwszym ciosie sami się przewracają.

    Ale wystarczył dobry bokser z przyzwoitymi zapasami i nie obesrany przy okazji i bańka pękła.

    To co do tej pory pokazał Francis w klatce to jest nic. Wielkie bomby, trochę pracy na nogach, trochę skilla i czutki bokserskiej, nie rzuca cepami jak pojebany, ale żadna rewelacja. Da się to zneutralizować i dziś znów stawiałbym zarówno na Stipe jak i DC. To są bardzo inteligentni zawodnicy, wszechstronni, z boksem, z zapasami, z odpornym łbem. Na papierze jeden i drugi powinien to ugrać.

    Jeśli ten gość zdobędzie pas w dwie minuty, a w kolejne 1,5 go obroni to ja wysiadam. :stevecarell:

    Edit:

    Jones, ty pieprzony koksie, twoje miejsce dziś jest w ciężkiej!

    jeszcze niejaki Jon Jones tez zbierze wpierdol od Franka

    Ciekawe które proste kopnięcie na kolano odebrałoby mu chęć walki?

  34. No cały czas mnie Nuganumbu nie przekonuje. Trochę taki Pudzian, tyle że nie łapie i nie rzuca, za to ma kowadło w łapie.

    Wszystkich ubija w minutę, wszyscy obsrani po pachy i po pierwszym ciosie sami się przewracają.

    Ale wystarczył dobry bokser z przyzwoitymi zapasami i nie obesrany przy okazji i bańka pękła.

    To co do tej pory pokazał Francis w klatce to jest nic. Wielkie bomby, trochę pracy na nogach, trochę skilla i czutki bokserskiej, nie rzuca cepami jak pojebany, ale żadna rewelacja. Da się to zneutralizować i dziś znów stawiałbym zarówno na Stipe jak i DC. To są bardzo inteligentni zawodnicy, wszechstronni, z boksem, z zapasami, z odpornym łbem. Na papierze jeden i drugi powinien to ugrać.

    Jeśli ten gość zdobędzie pas w dwie minuty, a w kolejne 1,5 go obroni to ja wysiadam. :stevecarell:

    Edit:

    Jones, ty pieprzony koksie, twoje miejsce dziś jest w ciężkiej!

    Ciekawe które proste kopnięcie na kolano odebrałoby mu chęć walki?

    Makombo to Bob Sapp naszych czasów i tyle w temacie. Wygrywa warunkami fizycznymi, żadnej finezji. To, że ciężka pełna podtatusiałych byłych mistrzów też pomaga.

  35. DC wg mnie spokojnie zrobi Emnagune tak jak Johnsona 2 razy (Jonesa w cieżkiej pewnie też by porobił) ale ze Stipe rewanż przegra , juz w 1 walce gdyby nie jego brudne zagrywki  palcami w oczy nie miał by pasa . Tak to widze i nie musicie sie zgadzac . To co JDS zrobił wyglądało strasznie , jak amator . Przecież on nie złapał jakiejś bomby wcale- chyba że murzyno ma na prawde taką siłe że muśnięciem zabija. JDS nie był chyba nawet zamroczony bo wstał zaraz po przerwaniu, zabrakło charakteru który zgubił już po walkach z Cainem

  36. I nawet nie ma powtórki gali na Polsat Sport , jeszcze niedawno były powtórki gali w niedziele a teraz na wszystkich kanałach sportowych polsatu całymi dniami leci jakas skurwiała siatkówka.Ach szkoda k..wa gadać szkoda szczempić ryja naprawde.

  37. No cały czas mnie Nuganumbu nie przekonuje. Trochę taki Pudzian, tyle że nie łapie i nie rzuca, za to ma kowadło w łapie.

    Wszystkich ubija w minutę, wszyscy obsrani po pachy i po pierwszym ciosie sami się przewracają.

    Ale wystarczył dobry bokser z przyzwoitymi zapasami i nie obesrany przy okazji i bańka pękła.

    To co do tej pory pokazał Francis w klatce to jest nic. Wielkie bomby, trochę pracy na nogach, trochę skilla i czutki bokserskiej, nie rzuca cepami jak pojebany, ale żadna rewelacja. Da się to zneutralizować i dziś znów stawiałbym zarówno na Stipe jak i DC. To są bardzo inteligentni zawodnicy, wszechstronni, z boksem, z zapasami, z odpornym łbem. Na papierze jeden i drugi powinien to ugrać.

    Jeśli ten gość zdobędzie pas w dwie minuty, a w kolejne 1,5 go obroni to ja wysiadam. :stevecarell:

    Edit:

    Jones, ty pieprzony koksie, twoje miejsce dziś jest w ciężkiej!

    Ciekawe które proste kopnięcie na kolano odebrałoby mu chęć walki?

    Ciekawe która bomba Ngannou odebrała by Jonesowi chęć do walki?

  38. Jestem fanem Juniora odkąd zobaczyłem jego walkę z Cro Copem, czyli gdzieś od 10 lat. I od kilku piszę, że powinien zakończyć karierę. Jego ostatnia NAPRAWDĘ dobra walka była w 2013 r. Potem miewał jeszcze przebłyski (Rothwell), ale prawda jest taka, że Junior w dniu swojego debiutu w UFC prawdopodobnie by rozniósł Iwanowów i Lewisów jak gnój po polu, a teraz się z takimi zawodnikami męczy. Ta wczorajsza walka była fatalna, ale prawda jest taka, że z Lewisem Junior nie wyglądał lepiej, tylko rywal był gorszy.

    Nie ma już za bardzo legendarnych zawodników w UFC, ale przydałaby się jakaś fajna walka pożegnalna. Czas na zasłużoną emeryturę. Szkoda zdrowia by zbierać takie strzały na łeb…

  39. Moje zdanie jest takie, im później nastąpi walka DC lub Stiopica z Mumbutu tym gorzej dla nich. Podszkoli jeszcze bardziej zapasy. Więc niech się chłopaki rwą do roboty.

    Ale Jones wg mnie samym cwaniactwem oktagonowym Mlamboto ośmieszy. Pobawi się z nim w kotka i myszkę i albo raczej łatwa decyzja. Skończyć tego goryla to raczej nie skończy, za twardy ma łeb i za silny.

  40. No cały czas mnie Nuganumbu nie przekonuje. Trochę taki Pudzian, tyle że nie łapie i nie rzuca, za to ma kowadło w łapie.

    Wszystkich ubija w minutę, wszyscy obsrani po pachy i po pierwszym ciosie sami się przewracają.

    Ale wystarczył dobry bokser z przyzwoitymi zapasami i nie obesrany przy okazji i bańka pękła.

    To co do tej pory pokazał Francis w klatce to jest nic. Wielkie bomby, trochę pracy na nogach, trochę skilla i czutki bokserskiej, nie rzuca cepami jak pojebany, ale żadna rewelacja. Da się to zneutralizować i dziś znów stawiałbym zarówno na Stipe jak i DC. To są bardzo inteligentni zawodnicy, wszechstronni, z boksem, z zapasami, z odpornym łbem. Na papierze jeden i drugi powinien to ugrać.

    Jeśli ten gość zdobędzie pas w dwie minuty, a w kolejne 1,5 go obroni to ja wysiadam. :stevecarell:

    Jaka rozbudowana, w temacie wypowiedź, zupełnie nie w stylu cohunes :tellmemore:

  41. Zasadniczo tak mi się teraz wydaje, siła ciosu Ngannou jest czymś uważanym za niesamowite w MMA, gdzie jest duże nagromadzenie zapaśników, a on sam jest jednym z większych zawodników dywizji, do tego dochodzi hype bo pobił rekord Sponga (fakt, Spong ten cios miał niesamowity, ale to mały ciężki). Świetne ma te ciosy, one są lepsze o co najmniej poziom od ciosów innych ciężkich bo bije je z dużego luzu, bardziej po boksersku. Ale wydaje mi się, że gdyby spróbował się w boksie, to jego siła już robiła by mniejsze wrażenie na tle innych, ot Dubois, Ajagba, Wilder, Hrgovic i długo by można wymieniać, myślę że oni biją podobnie mocno. Tyle że Ngannou do tego umie w MMA i wstrzelił się w dobrą niszę.

  42. Nie doceniacie naszego Afroprzyjaciela. Stipe nie miał z nim łatwo. Owszem walkę zdominował, ale właściwie całą energię poświęcił na to, żeby go utrzymać na glebie. Próbował obić mu mordę i nic. Ngannou wyglądał na nienokautowalnego. Nie wiem co on robił od czasu walki z Miocicem, ale jak ćwiczył obronę obaleń, to zarówno DC, jak i Miocic w rewanżu mogą mieć ciężko. On jest szybki (jak na obecną HW), dynamiczny i silny w chuj. Nikt nie będzie miał z nim żartów. Ani DC, ani Stipe, ani Jones (ten akurat raczej do niego nie wyskoczy).

  43. Jaka rozbudowana, w temacie wypowiedź, zupełnie nie w stylu cohunes :tellmemore:

    Takich długich wpisów sam nie czytam nawet. :juanlaugh:

  44. Stipe nie miał z nim łatwo. Owszem walkę zdominował, ale właściwie całą energię poświęcił na to, żeby go utrzymać na glebie. Próbował obić mu mordę i nic. Ngannou wyglądał na nienokautowalnego. Nie wiem co on robił od czasu walki z Miocicem, ale jak ćwiczył obronę obaleń, to zarówno DC, jak i Miocic w rewanżu mogą mieć ciężko. On jest szybki (jak na obecną HW), dynamiczny i silny w chuj. Nikt nie będzie miał z nim żartów.

    Właśnie oglądam. Z pewnością nikt nie będzie miał łatwo, ale z drugiej strony kondycji raczej nie poprawi. Od połowy Stipek był zmęczony, ale Francis wykończony. Nie sądzę też, że w takim czasie można zrobić obronę obaleń na poziomie DC czy innego Woodleja, tym bardziej ćwicząc wyłącznie na sali, bez możliwości sprawdzenia się w prawdziwej walce.

    Podsumowując, czołówka jest w stanie go poskromić, a czołówka to Miocic, DC i Bones jakby nie był zesrany przed ciężką.

    Póki co jego lista typów na rozkładzie jest imponująca, ale też i nazwiska nie powalają.

    Ps. Stipe dał mu piękną lekcję boksu. :frankapprove:

  45. JDS chyba myślał chyba, że jest miotaczem z Baseballu.

    Co do DC to już dajcie sobie na wstrzymanie bo ładnie tu większość się ośmieszyła czego tu Cain z nim nie zrobi 😆 Big Foot vol 2 itp

    Imo w 1 rundzie jest w stanie ujebać dosłownie każdego łącznie z DC i Jonesem. Ze Stipe nie poszło, ale było tu kilka czynników i widząc, że Francis je wyeliminował byłby dla mnie lekkim faworytem w rewanżu.

    Rumble przy Franku ma watę w łapach co pokazały walki z Arlovskim.

  46. DC unika i będzie unikał walki z Predatorem. Właściwie już bez pasa można uznać że Ngannou jest najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej. Raczej też wszech czasów. Jakoś tak mam zboczenie i chciałbym by dano mu paru rusków do obicia kacapskich mord.

    To, że ty się boisz Mnumbu już na samym zdjeciu nie znaczy, że DC też tak ma.

    DC były faworytem w tej walce.

  47. Będzie kiedyś jakiś nasz ciężki co zrobi porządek w UFC?

    :waldeklaugh:

    Sprzątacz może, zrobi porządek w szatniach po gali

  48. tak naprawde ciezka to banda emerytow past prime, albo rozbici albo starzy, jedyne starcie na szczycie to miocic mukamba. DC wg mnie nie powinien walczyc z nakambu, moze stracic troche zdrowia a ustawiony chyba juz jest bardzo dobrze materialnie.

  49. Skończcie z tym pierdoleniem na temat siły ciosu Makumby bo jeszcze IGOR VOVCHANCHYN to przeczyta i będzie miał beke.

  50. Dostal pstryczka w ucho i do spania :D, a tak na serio to bylo jedno z najbardziej komicznych skonczen jakie widzialem, mimo ze kibicowalem Francisowi to zawiodla mnie zenujaca postawa Juniora

  51. Skończcie z tym pierdoleniem na temat siły ciosu Makumby bo jeszcze IGOR VOVCHANCHYN to przeczyta i będzie miał beke.

    No Igor też miał luja

    Ale nie aż takiego raczej

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.