
Kalifornijska organizacja przynosi dzisiaj sensacyjne oświadczenie prasowe. Kilka dni po tym jak menadżerowie najlepszego ciężkiego na świecie Fedora Emelianenko (MMA 30-1, 1 w rankingu MMARocks) nie dogadali się z UFC, Strikeforce wspólnie z M-1 Global ogłosiło podpisanie umowy.
Organizacja Scotta Cokera zgodziła się na podstawowy warunek Rosjan, czyli współpromocję gal. Szczegółów umowy nie ujawniono, wiadomo tylko, że jest ona kilku-pojedynkowa, a Fedor zadebiutuje w Strikeforce na jesieni w wydarzeniu transmitowanym w Showtime.
Dana White już skomentował sytuację w swoim stylu (cyt. za Sherdogiem): „Fedor to pieprzony żart. Odrzuca ogromną umowę i możliwość walki z najlepszymi na świecie po to żeby walczyć z anonimami za darmo„.
Oczywiście większość fanów wolałaby Rosjanina w UFC, ale nie powinniśmy narzekać. Chociaż osobiście uważam, że żaden z tak na prawdę tylko trzech klasowych ciężkich w Strikeforce nie sprawi Fedorowi problemów, to kto nie chce zobaczyć jak Rosjanin demoluje Overeema, Rogersa i Werduma. Mam nadzieję, że pierwszy szansę dostanie Holender.






















Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.