Trzecia walka turnieju organizacji Bellator MMA została oficjalnie ogłoszona na 196. galę organizacji, która odbędzie się 28 kwietnia w Chicago.

Jako pierwszy informacje o tym zestawieniu potwierdził Ariel Helewani. Były mistrz wagi ciężkiej Pride FC, Fedor Emelianenko, w kwietniu zmierzy się z byłym mistrzem wagi ciężkiej UFC, Frankiem Mirem.

Mir (MMA 18-11) w ostatniej swojej walce w marcu 2016 roku przegrał przez nokaut w 1 rundzie z Markiem Huntem. Po gali został zawieszony przez USADA na 2 lata za stosowanie środków dopingujących. Amerykanin będzie mógł wrócić do zawodowego MMA 7 kwietnia.

Emelianenko (MMA 36-5, 1 NC) w swoim debiucie w organizacji Bellator MMA przegrał przez nokaut z Mattem Mitrione. Ta przegrana przerwała pasmo 5 zwycięstw z rzędu Rosjanina dla mniej znanych organizacji. Były mistrz wagi ciężkiej Pride FC nie wygrał w USA od 2009 roku kiedy to znokautował na gali Strikeforce Bretta Rogersa.

25 KOMENTARZE

  1. Fedor mogl byc zapamietany jako najlepszy ciezki w historii, a teraz mam spore watpliwosci czy by Pudziana pokonal

    w sumie jeszcze z trzy przegrane i ta walka jest mozliwa, najlepiej od razu o pas KSW

  2. Dziś "umieram z ciekawości", aby to zobaczyć. Na tym turnieju wogóle dojdzie do wielu pojedynków za które fani mma dali by się pokroić… 5-10 lat temu.

  3. ciężko nie szanować uczestników tego turnieju za wkład w rozwój dyscypliny i te wszystkie emocje na przestrzeni lat.

    jednak dziś to mistrzostwa drugoligowców, jak nie trzeciego sortu.

  4. Ten żałosny turniej pokazuje, w jakiej kondycji znalazła się ciężka dywizja. Porównajcie to z turniejem Strikeforce…

    Tak sobie myślę, że okolice 2010 r. to był złoty czas HW, szkoda, że wszyscy najlepsi nie walczyli w UFC. Może wtedy to tak nie wyglądało (potem zaczęła się era Caina i Cigano, którzy tak zdominowali dywizję, że musieli stoczyć aż 3 walki), ale jak dziś się pomyśli, że w jednej wadze mieliśmy będących w niezłej formie Caina, Juniora, Werduma, Konia, Lesnara, Fiodora, Carwina i Cormiera, to aż trudno to porównywać z dzisiejszym stanem.

  5. Ten żałosny turniej pokazuje, w jakiej kondycji znalazła się ciężka dywizja. Porównajcie to z turniejem Strikeforce…

    Tak sobie myślę, że okolice 2010 r. to był złoty czas HW, szkoda, że wszyscy najlepsi nie walczyli w UFC. Może wtedy to tak nie wyglądało (potem zaczęła się era Caina i Cigano, którzy tak zdominowali dywizję, że musieli stoczyć aż 3 walki), ale jak dziś się pomyśli, że w jednej wadze mieliśmy będących w niezłej formie Caina, Juniora, Werduma, Konia, Lesnara, Fiodora, Carwina i Cormiera, to aż trudno to porównywać z dzisiejszym stanem.

  6. ciężko nie szanować uczestników tego turnieju za wkład w rozwój dyscypliny i te wszystkie emocje na przestrzeni lat.

    jednak dziś to mistrzostwa drugoligowców, jak nie trzeciego sortu.

    Przeważnie tak, tylko Bader to poziom top 5

  7. Wielokrotnie zapowiadana wspolpraca Bellatora z KSW wreszcie ma miejsce i niszczy UFC. Zawodnik za slaby na  KSW wygrywa z bratem Fedora, sam Fedor pokonuje bylego mistrza UFC. Dana ponownie nie moze spac i kombinuje jak wydostac sie z tej dupy.

  8. Ciekaw ile Mir waży i na ile minut ma kondycję bo bebzon ma niesamowicie wyjebany:

    Przy nich to nawet Cooker wygląda niezbyt staro. Na tym zdjęciu wygląda jak ewentualne zastępstwo do tej walki :beczka:

  9. 10 lat temu to by była petarda. Dziś to tylko zabawa dwóch dziadków, którzy powinni już zakończyć swoje kariery. Nie przewiduje jakiegoś wysokiego poziomu patrząc na to co obaj ostatnio prezentowali :frankapprove::fjedzia:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.