Fedor Emelianenko nie ma zamiaru kończyć swojej kariery w klatce MMA. Weteran takich organizacji jak Pride czy Strikeforce podpisał nowy kontrakt z Bellator MMA opiewający na kilka walk. Organizacja ogłosiła tę informację w piątek przed galą Bellator 222 w Madison Square Garden.

42-letni Emelianenko po przegranej w kilkadziesiąt sekund z Ryanem Baderem rozważał zawieszenie rękawic na kołku, lecz jak widać zmienił on zdanie. Co ciekawe, w 2012 roku zakończył on karierę w MMA, lecz po trzech latach wrócił do aktywnych startów. Od tamtej pory jego bilans walk wynosi 4-2. W turnieju kategorii ciężkiej Bellator MMA pokonał on Chaela Sonnena i Franka Mira.

Nie wiadomo kiedy i z kim zmierzy się Rosjanin w powrocie do klatki. Ma on zawalczyć jeszcze w tym roku.

11 KOMENTARZE

  1. Kończ waść, wstydu oszczędź.

    wstyd to był jak ogórków obijał przez ostatnie 8 lat

    teraz jednak Bader, Sonnen czy Mir to solidni zawodnicy

  2. wstyd to był jak ogórków obijał przez ostatnie 8 lat

    teraz jednak Bader, Sonnen czy Mir to solidni zawodnicy

    Mir i Sonnen, byli solidni kilka lat temu.

  3. Zawsze będę fanem "Ostatniego Cara", odkąd pamiętam, zawsze elekrtyzował mnie jego styl. Dlatego mam mocno mieszane emocje, wobec jego kontynuowania kariery, w świetle choćby ostaniej porażki. To coś na odpowiednik Andrzeja Gołoty,  wiesz, że to nie ma sensu, ale wciąż będziesz oglądać. :corn:

  4. Zajebiscie , myslalem że tylko braciszek ma z garem , ale widzę Fedor też już nie mysli trzeźwo , no ale trudno.. genów nie oszukasz, odliczam dni do kolejnego wpierdolu

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.