
(Gdzieś na tej sali czai się zło | Fot.” Esther Lin z Allelbows.com)
Zaczęły się już pomeczowe analizy drugiej przegranej z rzędu najlepszego kiedyś zawodnika wagi ciężkiej, Fedora Emelianenko. Nasz redakcyjny kolega Yoshihro w bardzo ładny sposób pokazał że to złe przygotowanie i kiepskie warunki w jakich trenuje Fedor były głównym powodem porażki Rosjanina. Okazuje się że to są bzdury.
Pierwszym „prawdziwym” powodem porażki wg Alexandra Michkova trenera Fedora od boksu jest tajemniczy przyrost wagi Antonio Silvy w dniu walki:
Czy martwiło cię że Silva w dniu walki był o 10 kg cięższy? Jak możesz wytłumaczyć taki wielki przyrost wagi zawodnika?
Oczywiście że to nas zaskoczyło. Pomyśl o tym, jak normalny człowiek może przytyć 10 kg w 24 godziny? Coś tu śmierdzi. Prawda jest taka że wszyscy nasi zawodnicy. Mówię tu o Rosyjskich fighterach którzy walczą pod banderą M-1, trenują w naturalnym środowisku. Oczywiście biorą witaminy ale nic poza tym. W tym samym czasie, wszyscy zagraniczni fighterzy, mówię tu o 99% z nich, biorą substancje chemiczne. Oczywiście Silva nie miał żadnego problemu żeby zrobić wagę. W dniu ważenia ważył 264 funty, a dzień później ponad 280. Przytył o 10 kg…Bardzo ciężko jest walczyć z kimś takim
Podczas Grand Prix miały się odbyć badania medyczne które miałyby uniemożliwić próby oszustwa?
Sytuacja nie jest jasna. Słyszeliśmy pogłoski że drugie pary ćwierćfinałów mają walczyć w mieście które jest bardzo liberalne w przypadku testów. Czemu? Ponieważ każdy dokładny test sprawi że Overeem nie będzie mógł walczyć. Gołym okiem możesz zauważyć że jest naszpikowany sterydami. Prosiliśmy organizatorów o olimpijskie testy ale nie zgodzili się na to. I to była dobra decyzja ponieważ gdyby się zgodzili wszyscy poza Fedorem zostali by złapani na dopingu.
Ostre słowa, ale uznajmy że mają jakieś logiczne uzasadnienie. Drugim „prawdziwym” powodem może być relacja Rashada Evansa którego trener Greg Jackson był obecny w szatniach zawodników ponieważ przygotowywał do walki biorącego udział w Grand Prix Andrei`a Arlovskiego:
Mam kogoś kto był blisko całej sytuacji, kogoś kto pracował z Bigfootem. Mówił mi że Fedor był poruszony brakiem księdza który się nie pojawił. Wiesz on zawsze na każdej walce ma z sobą księdza, a na tej albo go nie było albo się spóźnił i to naprawdę zbiło go z tropu. Kiedy wyszedł do walki, wyglądało to tak jakby pokazywał więcej emocji niż zwykle. Normalnie na jego twarzy brakuje emocji a teraz wyglądał jakby był zły. To nie była typowa twarz Fedora.
Tym sposobem przechodzimy do prawdziwego hitu o którym Venom już pisał na naszym forum. Kolejny z trenerów Rosjanina, Vladimir Voronov w rozmowie z LifeSports.ru twierdził że jego zawodnik przegrał ponieważ:
Uważamy że została użyta tajemnicza psychologiczna technologia…Nie wszystko było tak jak trzeba, i do tego celu użyto właśnie pewnych technik. Nie takich jakie możemy dostrzec gołym okiem ale psychologicznych technologi które działały z dystansu na obu zawodników. Dlatego właśnie podczas walki Fedor nie był sobą. Jego zachowanie było bardzo dziwne. Wszedł do ringu i zrobił wszystko dokładnie odwrotnie niż miał, niż trenowaliśmy przed walką. Wszyscy byliśmy zszokowani. Nigdy wcześniej mu się to nie zdarzyło. Teraz gdy mineło trochę czasu, rozumiemy już czemu to wszystko się wydarzyło.
Voronov dodał że na sali mógł być obecny ktoś kto potrafi „blokować energię” i „przekazywać ją z jednej osoby do drugiej”. Człowiek M-1 w USA, Evgeni Kogani starał się ratować sytuację pisząc na twiterze że wywiad został źle przetłumaczony i że Voronov żartował ale dziennikarze Valetudo.ru którzy od zawsze krytycznie patrzyli na M-1 szybko to skontrowali mówiąc że wypowiedź Voronova brzmiała dokładnie tak jak to przetłumaczyły zachodnie media. Sam Voronov twierdzi teraz że cały wywiad jest sfabrykowany i nigdy nie rozmawiał z portalem LifeSports.ru. Tylko czy gdyby tak było to przyparty do muru menadżer Antonio Silvy w rozmowie na forum MMA.tv przyznałby się do winy ?
Jezu, zostaliśmy złapani. Będę teraz musiał powiedzieć prawdę. Zatrudniłem czarownika Macumbeiro i zabiliśmy czarnego kurczaka na skrzyżowaniu. Po tym, i kilku wypitych piwach pokazałem czarodziejowi walki Fedora. Gdy je zobaczył to uznał że jeden kurczak to za mało więc poszliśmy zabić jeszcze czarną kozę dla pewności. To właśnie tak namieszało w głowie Fedora. Tak naprawdę to chcieliśmy użyć wojskowej technologii o której mówił Voronov ale to jest drogie a my nie mamy kasy. Kurczak i koza były dużo tańsze a ten czarodziej jest naszym przyjacielem i zrobił to za kilka piw i autograf.
Jakby było mało dowodów na spisek, fani MMA szybko namierzyli tą tajemniczą postać która kradnie energię na hali podczas gali Strikeforce

I teraz zanim zaczniecie komentować to pamiętajcie że żadne z tych słów nie zostało wypowiedziane przez samego Fedora Emelianenko a ostatnie tłumaczenie jest tak niedorzeczne że skłaniam się wierzyć Voronovi gdy mówi że wywiad został sfabrykowany. Chyba nikt na świecie nie powiedziałby takiej bzdury publicznie 🙂 Wrzucam to tylko żeby być na czasie z tym co się dzieje obecnie w świecie MMA. W razie czego źródło do sprawdzenia: http://lifesports.ru/news/51518





















