Fanowski highlight Fabricio Werduma – Becoming A Legend. Autorem jest wieloletni użytkownik naszego forum Cohones, Puczi.

12 KOMENTARZE

  1. [​IMG]

    Dawno juz nie ogladalem zadnych hl, bo po prostu byly na jedno kopyto i bylem nimi znudzony. Przerwa chyba zrobila swoje, bo ten wydaje sie fajnie zrobiony i milo sie to ogladalo. Bez minusow, wiec lap lajka 😆

  2. RaphTaba

    Zrobiłbym lepsze :crazy: Ale może być. Łapaj lajka.

    Dawaj!:boss:
    Dzięki za główną 🙂

  3. ostatnio byl filmik o Fabricio "ride the tiger" sorry, ale tamtego nic nie przebije, ogladam go codziennie rano i daje mi on kopa na caly dzien + rewelacujna muzyka. Mimo to doceniam Twoj wklad w to i robote, szacun,ze dzialasz i sie udzielasz, a nie tylko sie "wymadrzasz" jak wielu tutaj 🙂 Werdum Time! Fedor time! 😀

  4. moj Boze, ten wpierdol jaki sprawil Fabricio Cainowi jest niesamowity, do tej pory sie dziwie,ze tak mu nawtykal 😀

  5. Nameless

    ostatnio byl filmik o Fabricio "ride the tiger" sorry, ale tamtego nic nie przebije, ogladam go codziennie rano i daje mi on kopa na caly dzien + rewelacujna muzyka. Mimo to doceniam Twoj wklad w to i robote, szacun,ze dzialasz i sie udzielasz, a nie tylko sie "wymadrzasz" jak wielu tutaj 🙂 Werdum Time! Fedor time! 😀

    Zgoda, Ride the tiger jest genialne. Trochę jednak inny typ highlightu – tam gość po mistrzowsku, w zabawny przedstawił karierę Werduma. Ja trochę inaczej do tego podszedłem. Niemniej jestem całkiem zadowolony z efektu.

  6. Puczi

    Dawaj!:boss:
    Dzięki za główną 🙂

    Taki żarcik.
    Kiedyś zrobiłem dwa (jeden ma prawie 3, drugi prawie 5 lat) i o ile kiedyś wydawały mi się genialne, to teraz nawet boje się je odpalić 😆

  7. RaphTaba

    Taki żarcik.
    Kiedyś zrobiłem dwa (jeden ma prawie 3, drugi prawie 5 lat) i o ile kiedyś wydawały mi się genialne, to teraz nawet boje się je odpalić 😆

    Znam ten ból. Nie mogę patrzeć na moje początkowe highlighty 😀

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.