Po około 20 latach występów, Evangelista Santos postanowił zakończyć swoją karierę w MMA. Brazylijski zawodnik wyznał w wywiadzie dla MMAFighting.com, iż nie wejdzie już do klatki.

W ostatniej walce „Cyborg” przegrał przez druzgocący nokaut na gali Bellator 158, kiedy to piekielnie mocnym kolanem trafił go Michael Page. Brazylijczyk chciał wrócić po operacji do występów w MMA, lecz ostatecznie zdecydował, że nie chce ryzykować swojego zdrowia.

Czuję się bardzo dobrze, nigdy nic mnie nie bolało po operacji, ale myślę, że już nie zawalczę. Nie będę ryzykował trwałych uszkodzeń swojego zdrowia. Chcę przekazywać swoją wiedzę młodszym, pomagać swojej rodzinie.

Najważniejszymi walkami dla mnie były te o mistrzostwo z Nickiem Diazem i Melvinem. Nokauty na Gabrielu Gladiatorze, Silvio Urutumie, turniej w Wenezueli, to są dla mnie pamiętne chwile. Chcę być zapamiętany jako zawodnik, który oddał życie MMA, od zawsze kochałem ten sport, nigdy nie wybierałem sobie przeciwników.

Santos będzie teraz prowadził treningi w Chute Boxe w Texasie. Ma on także zamiar pracować z amatorami w Uberlandii.

Moim planem było zawalczenie jeszcze raz w tym roku i może jeszcze 10 walk ogólnie w MMA, ale jak wiemy nie wszystko zawsze idzie zgodnie z naszymi założeniami. Chcę podziękować Scottowi Cokerowi oraz pracownikom Bellator, którzy troszczyli się o mnie i szanowali moją pracę. Jestem również wdzięczny Chute Boxe oraz wszystkim, którzy we mnie wierzyli, moja rodzina, przyjaciele, trenerzy. Niczego nie żałuję. Chcę być teraz jak najlepszym trenerem.