Wolan.Win.ACB.19

(Fot. Absolute Championship Berkut) Rosyjska ziemia nie okazała się zbyt przyjazna dla polskich zawodników. Spośród czterech pojedynków z udziałem Polaków, które rozpoczęły wydarzenie w Kaliningradzie, jedynie walka Filipa Wolańskiego (MMA 8-1, 5. w Rankingu PL) wywołała radość wśród kibiców nad Wisłą. Utalentowany Krakowianin pokonał „austriackiego” Czeczena Timura Gagaeva (MMA 7-4). Obaj zawodnicy walczyli bardzo zachowawczo, wymieniając niskie kopnięcia i ciosy. Po zakończonej pierwszej rundzie zawodnik MMA Vienna zasygnalizował kontuzję nogi i nie wyszedł już do drugiej odsłony.

W kategorii półśredniej, drugi zawodnik z grodu Kraka – Damian Milewski (MMA 3-3) przegrał na punkty z perspektywicznym Czeczenem z Warmii, niepokonanym Aslambekiem Arsamikovem (MMA 3-0). Reprezentant olsztyńskiego Arrachionu kompletnie zdominował Polaka w platformie zapaśniczej. Arsamikov z dziecinną łatwością sprowadzał Milewskiego, kontrolował w parterze i obijał z góry. Mimo trudności „Milano” nie pozostawał dłużny, odgryzając się z dołu ciosami młotkowymi. Krakowianin obudził się pod koniec trzeciej rundy. Milewski pięknie wyszedł spod rywala i potężnymi uderzeniami rozpoczął egzekucję, ale nie zdołał już zakończyć walki przed czasem.

W kategorii lekkiej zawodnik gospodarzy Iliyas Omarov (MMA 3-0-1) szybko zastopował łodzianina Dawida Gabarę (MMA 4-2, 13. w Rankingu PL). Rosjanin natychmiast zaatakował zawodnika Gracie Barra Łódź serią mocnych haków. Powalony i poprawiony uderzeniami Polak stracił pozycję, ale z sukcesem uciekł z dosiadu po siatce. Zawodnik z Kaliningradu sprowadził i z pozycji bocznej zasypał Gabarę gradem „pocisków”.

Wydarzenie w Kaliningradzie otworzył debiutujący w formule MMA, utytułowany polski sambista Arkadiusz Maśliński (MMA 0-1). Zawodnik z Elbląga nie sprostał jednak miejscowemu Ivanowi Eremenko (MMA 1-2). Maśliński co prawda sprowadził walkę do parteru, ale kaliningradzianin szybko przetoczył i przeszedł do dosiadu. Rosjanin rozmiękczył Polaka uderzeniami z góry, następnie z pozycji dominującej zapiał ciasny trójkąt, obrócił się i po trzech minutach walki odklepał polskiego sambistę.